nigdy nie stosowałem takich pochłaniaczy typowo samochodowych ale kiedyś w innym aucie po zalaniu żeby osuszyć autko i żeby za bardzo nie parowało użyłem żwirku takiego jak do kociej kuwety

, rozsypałem na wykładzinę a potem odkurzacz w ruch, mi się to sprawdziło. jak już uporałem się z wilgotną wykładziną to stosowałem przez jakiś czas pochłaniacze domowe, i tu muszę powiedzieć że pochłaniacz pochłaniaczowi nie równy... ale ogólnie sprawdziły się
kolego Darku.... ja tylko w żelu używam, więc tu nie pomogę

ale jak mi kiedyś kolega powiedział... najlepszy sposób na czyste szyby to... kamień.. i będą czyste jak łza