Gdzieś czytałem, że dla złodzieja to żadne zabezpieczenie..zalcer pisze:panowie\panie a co sądzicie o blokadzie tego typu
http://www.niedzwiedz-lock.pl/blokada.php
da sie ja jakos obejść nie mowie o takiej opcji jak laweta swoja droga jak pomoc drogowa ma dobra wciagarke to i z blokada BBS da se rade
uwaga na złodzieja
-
surowy
- Forum Audi A6 / A7

- Posty: 448
- Rejestracja: 02 lis 2008, 00:03
- Imię: Robert
- Rocznik: 2012
- Moje auto: A6 C7
- Nadwozie: Avant
- Silnik: 2.0 170KM
- Napęd: Quattro
- Skrzynia: S-tronic
- Paliwo: Benzyna
- Lokalizacja: Wa-Wa
- Kontakt:
Re: niedzwiedz
a więc to szajs jak i każdy inny na dobrego złodzieja - miałem w jednym z aut w rodzinie cosik takiego i co?? i auto zniknęło, złodziejaszek jeszcze perfidnie zostawił na miejscu kradzieży ten bolczyk na pamiątke, chyba chciał sobie zadrwić...zalcer pisze:panowie\panie a co sądzicie o blokadzie tego typu
http://www.niedzwiedz-lock.pl/blokada.php
PAGÓR
![Obrazek]()

dokladnie takie blokady sa dla osiedlowych gowniarzy ktorzy prawdopodobnie sobie nieporadza a nie dla profesjonalnego zlodzieja...
moim zdaniem niema takiego samochodu co by go nieukradli! jak go nieuruchomia to lawetka:) przynajmniej tak u mnie jest:) a chyba kazdy pamieta jak podpieprzyli bentleya z garazu strzezonego chyba w warszawie...? glosno bylo o tym
[ Dodano: 2009-01-27, 15:49 ]
najlepszym razwiazaniem jest ukryty gps... bo mozna sobie sprawdzic droge gdzie jechal i wogole. i to sie sprawdza!!! sasiadce ukradli nowego lincilna navigatora i w godzine sie znalazl dzieki ukrytemu gps..
[ Dodano: 2009-01-27, 15:49 ]
najlepszym razwiazaniem jest ukryty gps... bo mozna sobie sprawdzic droge gdzie jechal i wogole. i to sie sprawdza!!! sasiadce ukradli nowego lincilna navigatora i w godzine sie znalazl dzieki ukrytemu gps..
-
_Marek_
juz widze zlodzieja, ktory wlamuje sie do auta wokol ktorego nie ma za wiele miejsca.. a jak mu sie nie uda odpalic to wyciaga z kieszeni lawete i podstawia ja pod auto przy ktorym fizycznie nie ma miejsca na lawete, ale odjezdza ze zdobycza.DoRuS pisze:! jak go nieuruchomia to lawetka:)
wiele osob mowi, ze zlodzej sobie z kazdym autem poradzi i zawsze pod reka ma lawete. to nie wiem, wiec widzac kogos z laweta na miescie to mozna nazwac od razu zlodziejem?
marekwroc, niemowie ze z garazu ale znajomemu tak ukradli bo niemogli uruchomic to podjechal laweta podniosl przednie kola i rura trwalo to doslownie 30 sekund... samochod znalazl po miesiacu gdzies na zadupiach bez siedzen i w smieciach pozatym mieszkam w us i laweta o 2 w nocy nikogo niedziwi...
rubio, tak masz racje ale mozesz sobie na kompoterze odtworzyc droga jaka przebyl gdzie jechal gdzie sie zatrzymywal i gdzie zgubil sygnal... zreszta wiekszosc gps mozna polaczyc z policja ze wrazie wlaczenia sie alarmu nieprzyjezdzaja ale jak tylko samochod sie ruszy oni jada za nim.
rubio, tak masz racje ale mozesz sobie na kompoterze odtworzyc droga jaka przebyl gdzie jechal gdzie sie zatrzymywal i gdzie zgubil sygnal... zreszta wiekszosc gps mozna polaczyc z policja ze wrazie wlaczenia sie alarmu nieprzyjezdzaja ale jak tylko samochod sie ruszy oni jada za nim.
-
_Marek_
DoRuS, ja mowie o zwyklych parkingach pod blokiem. u mnie wieczorami jest caly zawalony, ze ledwo samochodem sie miescisz i wykrecasz.. a co dopiero wjechac laweta i manewrowac - jest to niemozliwe.
dlatego dziwia mnie czasem gadki, ze zadne zabezpieczenie nie pomoze bo wezma na lawete. czyli z tego wynika, ze kazdy profesjonalny zlodziej ma ze soba lawete i zawsze ukradnie. czy to nie jest troszke przesada?
zazwyczaj auto biora na czesci wiec dla nich bez roznicy, a na rynku jest ich troche wiec jak nie ten, to wybiora latwiejszy cel. sam kierowalbym sie latwoscia zajumania auta.. szybciej i lepiej niz bawic sie w pchanie auta, wykrecanie nim, itp.
dlatego dziwia mnie czasem gadki, ze zadne zabezpieczenie nie pomoze bo wezma na lawete. czyli z tego wynika, ze kazdy profesjonalny zlodziej ma ze soba lawete i zawsze ukradnie. czy to nie jest troszke przesada?
zazwyczaj auto biora na czesci wiec dla nich bez roznicy, a na rynku jest ich troche wiec jak nie ten, to wybiora latwiejszy cel. sam kierowalbym sie latwoscia zajumania auta.. szybciej i lepiej niz bawic sie w pchanie auta, wykrecanie nim, itp.
marekwroc, sorry niezrozumial3em do konca masz racje..
ale wiesz ja mowie o zlodziejach z krwi i kosci hehe a nie gowniarzy kradnacy radia. w polsce tego nie ma i napewno policje zdziwi laweta o drugiej w nocy. u mnie nic nie dziwi.. opisze krotko jak to u mnie dziala:
jest dwoch rodzaju zlodzieji...1 ktorzy kradna po to zeby sie przejechac przewaznie z punktu a do b auta znajduja sie przewaznie na nastepny dzien nieuszkodzone z radiami, i drugi rodzaj ktorzy kradna na czesci te tansze np odjezdzaja gdzies do cichego miejsca odkrecaja to co potrzebne np chlodnice klamki kola jedno siedzenie doslownie takie pierdolki odkrecaja te drozsze zabieraja do wdziupl przewaznie sie nieznajduja... te pierwsze znajduja sie po miesiacu lub kilku... bardziej bojacy sie zlodziej odkreci radio klamke i kolo i podpala samochod dla zatarcia sladow.
1 rodzaj zlodzieja to indywidualna osoba
drugo stoi za nim pare osob i zrobia wsztytsko zeby ukrasc tak ze sprzet maja kazdy..
jest dwoch rodzaju zlodzieji...1 ktorzy kradna po to zeby sie przejechac przewaznie z punktu a do b auta znajduja sie przewaznie na nastepny dzien nieuszkodzone z radiami, i drugi rodzaj ktorzy kradna na czesci te tansze np odjezdzaja gdzies do cichego miejsca odkrecaja to co potrzebne np chlodnice klamki kola jedno siedzenie doslownie takie pierdolki odkrecaja te drozsze zabieraja do wdziupl przewaznie sie nieznajduja... te pierwsze znajduja sie po miesiacu lub kilku... bardziej bojacy sie zlodziej odkreci radio klamke i kolo i podpala samochod dla zatarcia sladow.
1 rodzaj zlodzieja to indywidualna osoba
drugo stoi za nim pare osob i zrobia wsztytsko zeby ukrasc tak ze sprzet maja kazdy..
-
_Marek_
DoRuS, z checia zamienie polskich zlodziei aut na tych z usa, ktorzy jada z punktu A do punktu B i smialo mozna na drugi dzien odnalezc auto :-D
swoja droga ja tez mowilem o profi zlodziejach. stajac przed wyborem, ktore auto zawinac to oni wybiora takie, z ktorym nie trzeba sie pieprzyc i wiecej zachodu zeby ukrasc. po to kradna zeby nie narobic sie i zarobic to po co jeszcze maja sobie utrudniac?
no chyba, ze to wyglada tak: wsiada do auta i mowi "kur.. jakas blokada skrzyni biegow, no dobra kilka minut i jest moj.." udaje mu sie pokonac to, probuje odpalic auto jakos i znowu "kur.. jakies inne zabezpieczenie, ale poradze sobie chociaz ulice dalej stoi latwiejsze auto to ja chce sie przy tym pierdo... bo mam taki kaprys" okazuje sie, ze auto ma ukryty przelacznik, ale on sie nie poddaje i mowi "no ja pierd.., ale mam nasrane we lbie, musze po lawete isc bo nie da rady, ale wciaz mam kaprys i chce ten samochod chociaz ulice dalej stoi latwiejszy cel".
latwy cel - lawiejsze pieniadze. trudny cel - wieksze ryzyko niepowodzenia i brak latwych pieniedzy.
swoja droga ja tez mowilem o profi zlodziejach. stajac przed wyborem, ktore auto zawinac to oni wybiora takie, z ktorym nie trzeba sie pieprzyc i wiecej zachodu zeby ukrasc. po to kradna zeby nie narobic sie i zarobic to po co jeszcze maja sobie utrudniac?
no chyba, ze to wyglada tak: wsiada do auta i mowi "kur.. jakas blokada skrzyni biegow, no dobra kilka minut i jest moj.." udaje mu sie pokonac to, probuje odpalic auto jakos i znowu "kur.. jakies inne zabezpieczenie, ale poradze sobie chociaz ulice dalej stoi latwiejsze auto to ja chce sie przy tym pierdo... bo mam taki kaprys" okazuje sie, ze auto ma ukryty przelacznik, ale on sie nie poddaje i mowi "no ja pierd.., ale mam nasrane we lbie, musze po lawete isc bo nie da rady, ale wciaz mam kaprys i chce ten samochod chociaz ulice dalej stoi latwiejszy cel".
latwy cel - lawiejsze pieniadze. trudny cel - wieksze ryzyko niepowodzenia i brak latwych pieniedzy.
Faktycznie, z tym, że prędzej ukradną autko, które jest łatwiejszym łupem się zgadzam, ale trzeba też pamiętać, że u nas kradną dla zysku. Jeśli mają autko lepiej wyposażone w nowszym roczniku, to zadadzą sobie trudu, żeby go zdobyć. Starego klekota nie wezmą tylko dlatego, że był łatwiejszy. Poza tym, czasem autem parkuje się w miejscu łatwiej dostępnym.
Pozdrawiam,
Olo
Olo
no bo jak wytlumaczysz wstajesz rano patrzysz a tutaj samochodu nie ma.... dzwonisz na psiarnie zglaszasz kradziesz... za kilka godzin dzwonia do ciebie ze sie znalazl... jedziesz odbierasz samochod z wylamanym zamkiem i stacyjka... takich porzypoadkow to znam tutaj setki tylko jeden nie byl tak z happy endem... kumplowi ukradli a6 a mail tam sprzet dobry grajacy.. to oczywiscie go wyciagneli zdjeli trzy klamki chlodnice i jedno kolo i dzwignie do biegow a reszte spalili... wrzuce foty pozniej pozdro








