problem dotyczy A6 C6 Avant 2011 r. 2.0 TDI CAHA 170 KM ze skrzynią Multitronic FWD.
Jeżeli ktokolwiek przebrnie przez moje wypociny i da jakąś radę lub wskazówkę będę bardzo wdzięczny i z góry dziękuję
Auto użytkuje od ponad 8 lat i był to bardzo udany zakup, poza sprawa eksploatacyjnymi, wymianą chłodniczki EGR i kompresora klimatyzacji przez 130 tyś. km z autem nie było żadnych problemów. Do teraz :P
W grudniu byłem umówiony z mechanikiem na wymianę oleju w silniku i filtrów. Był to okres mocnych mrozów i auto stało kilka dni na zewnątrz. Przy próbie odpalenia bardzo ciężko kręcił, przy 3-4 desperackiej próbie na desce wywaliło pełno błędów i kontrolek w tym tryb awaryjny skrzyni biegów. Akumulator został naładowany, następnego dnia auto normalnie odpaliło i pojechałem do mechanika na wcześniej wspomniany serwis bez żadnych problemów.
Po odbiorze auta od mechanika, jadąc do domu, po kilku kilometrach, znowu wyskoczyła kombinacja wcześniejszych błędów, auta szarpało i miało problem z wbiciem wyższego biegu (przy ręcznej zmianie biegów żadnego problemu). Wróciłem szybko do mechanika i drugim autem pojechałem po nowy akumulator. Przywiozłem akumulator (o innych troszkę parametrach bo EFB zamiast AGM i 95aH zamiast 92aH). Mechanik wymienił akumulator i go zakodował. Wracam do domu i po kilku kilometrach znowu problem z szarpaniem i błędami jednak udało się jeszcze kilka km dojechać pod dom i zaparkować auto.
Zw. na pracę, inne obowiązki i nie będę ukrywał, że na finanse też, przez miesiąc używałem drugiego auta.
W międzyczasie kurier podrzucił kabel diagnostyczny i podpiąłem VCDS. Po pełnym skanie nie wykrył żadnych błędów. Tak coś mnie tknęło i pomyślałem, że spróbuje się przejechać. Ku mojemu zaskoczeniu auto śmigało jakby nigdy nic, przejechałem 30 km w różnych warunkach i prędkościach i wszystko było ok. Był to ten jeden z dni w styczniu, gdzie było prawie +10 stopni, pomyślałem, że wcześniejsze problemy, zw. na warunki, mróz itp. mogły dotyczyć zużytego oleju w skrzyni (od poprzedniej wymiany minęło 50 tyś. km). Pojechałem na wymianę tam gdzie byłem już wcześniej, wymiana dynamiczna, filtr czysty, żadnych opiłków itp. Odebrałem auto, pojeździłem jeszcze kilka dni robiąc łącznie jakieś 500 km i wszystko było super. Auto stało w garażu 3-4 dni i po ponownym rozruchu i próbie jazdy, bardzo mocno szarpało, nie wbijało wyższego biegu, trzymało wysokie obroty i często z obrotów na poziomie 1200-1400 nagle wbijało na 3000 rpm.
Szybko podpiąłem kompa i... zero błędów, poza jednym - błąd czujnika klap wirowych. Wchodzę w VCDS i w pomiarach rozszerzonych obroty silnika na biegu jałowym były stałe, jednak w tej samej sekcji w skrzyni biegów cały czas skakały 880-1800-880-2200-880-2500-880-1500 i tak dalej.
Wykasowałem błąd klap wirowych i obroty. które widziała skrzynia uspokoiły się i pokrywały się z obrotami silnika. Ruszyłem autem i po przejechaniu 3-4 km, problem wrócił a na desce wyskoczył check engine, podpinam kompa i błąd klap wrócił i obroty skrzyni zaczęły wirować. Pomyślałem, że nie ma co ryzykować, zamówiłem lawetę i pojechałem do mechanika. Rozebrał kolektor i okazało się, że gniazda, w których chodziły klapy są wytarte, źle się przemieszczają i przy adaptacji nie wracają do prawidłowej pozycji. Kolektor został wymieniony. Odebrałem auto, przejechane kolejne ponad 500 km przez kilka dni i wczoraj podczas jazdy, po zatrzymaniu się na światłach i ruszaniu audi znowu zaczęło szarpać i dziwnie przyspieszać. Jednak po przekroczeniu prędkości ok 30 km/h jedzie normalnie na D na S, normalne i wysokie obroty, czy jadę 50 czy 150 km/h wszystko jest cacy. Jednak przy ruszaniu cały czas jest wspomniany problem.
Podpinam VCDS, błędów brak ale wróciło "skakanie" obrotów skrzyni. Coś mnie tknęło i odpiąłem MAF. Auto dalej szarpie, na biegu jałowym obroty silnika wahają się między 880 a 920 rpm ale obroty, które widzi skrzynia są stałe czyli 880 rpm. Przy ruszaniu i początkowej jeździe auto dalej szarpie ale inaczej, czuć jakby się dławiło, zapewne przez odpięty MAF.
Jest jeszcze jedna rzecz, grzebiąc w VCDS zauważyłem, że mechanik nie zakodował nowego akumulatora, cały czas widnieje stary. W którejś zakładce (przepraszam, ale nie pamiętam już której) zobaczyłem, że zakodowany jest akumulator 75aH a nie 92 czy 95.
Wiem, że o Multitronicu są słabe opinie, że jest awaryjny (wiem, że nie wbija wyższego biegu jak wcześniej pisałem, że są to tylko wirtualne przełożenia, użyłem takiego sformułowania żeby było wiadomo o co chodzi) itp. Ale naprawdę w moim przypadku, nic nie wskazywało, że skrzynia może się kończyć. Nie chcę rozstawać się z tym autem jednak zanim, wydam fortunę na remont skrzyni, chciałbym wykluczyć inne możliwości.
Dlatego bardzo proszę o pomoc, co mogę jeszcze sprawdzić, zweryfikować żeby upewnić się, że to skrzynia lub nie. Nie jestem mechanikiem ale dla mnie jest zbyt wiele niewiadomych i dziwnych sytuacji, żeby jednoznacznie stwierdzić, że to skrzynia a nie chciałbym wybulić grubej kasy na wymianę jakiegoś czujnika czy węża a'la remont skrzyni biegów. Z góry przepraszam obecnych tutaj mechaników, czy osoby, których rodzina pracuje w tym zawodzie, ale przez całą moją przygodę z motoryzacją spotkałem tylko 2 mechaników, którym w pełni mogłem zaufać, jeden zmarł, drugi jest na emeryturze i już niczego się nie tyka. Sam byłem też świadkiem, gdzie przyjechałem do znajomego mechanika na drobną naprawę a on się do mnie śmieje, że był u niego koleś, któremu wymienił wiązkę a skasował go za naprawę sterownika skrzyni. Stąd moja pewnego rodzaju nieufność i chęć sprawdzenia wszystkiego co możliwe żeby wykluczyć skrzynię lub być prawie pewnym, że to ona i oddać ją na naprawę.
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję.








