Skradziono Audi A6 C6
-
Jarecki001
- Forum Audi A6 / A7

- Posty: 160
- Rejestracja: 07 paź 2013, 08:49
- Imię: Jarek
- Rocznik: 2010
- Moje auto: A7 4G
- Nadwozie: Inne
- Silnik: 3.0 BMK 224KM
- Napęd: Quattro
- Skrzynia: S-tronic
- Paliwo: Diesel
- Lokalizacja: Zachodniopomorskie
- Kontakt:
Drogi MycekMycek pisze:Jego sprawa czemu nie ubezpieczył, jaki koleś z ciebie. Ja bym 10 koła za AC nie dał i średnio mnie obchodzi jak ty to widzisz i co tam sobie będziesz liczył. A może chciałeś się po prostu pochwalić że wywaliłeś mnóstwo pieniędzy na ubezpieczenie? To śmieszne.
Zeby bylo jasne juz na wstepie, uważam zlodzei samochodów za dupków i nalezy im łapy przy samej dupie ucinac.
jednak nie zmienia to faktu ze zyjemy na swiecie gdzie złodziejstwo , jest, bylo i bedzie, i zawsze sie znajdzie jakas
gnida,wsza co wyciaga łape po nie swoje, i to dotyczy zarówno aut, jak i innych rzeczy, na ktore własciciel cięzko
pracuje a taka wsza-złodziej bierze za friko.
Ale to nie zmienia faktu, ze najlepsza ochrona przed kradzieża jest albo nie posiadanie auta, albo jego ubezpieczenie.
I naprawde nie mam sie czym chwalic, bo za pełen pakiet rocznie płace mniej niz 3 tysiaki. I juz liczyłem ze tak
naprawde to czesto ludzie sami nie zdaja sobie sprawy ze wywalają taką sama kase na zabezpieczanie swojego
auto po parkingach strzezonych.
i tu nie jest kwestia ze ja sie czuje dowartosciowany ze mam ubezpieczenie, ale za mam spokój, jak pociagna auto
to bedzie przykre dla mnie ale ubezpieczenie mi wróci jezeli nie 100% ceny nastepnego auta , to niewiele mniej.
Wiec, jezeli nie ubezpiecza sie auta, to pozniej jest sie w plecy duuuuzo wiecej , niz to ubezpieczenie kosztuje
w koncowym rozliczeniu.
Kiedys mialem bmw serii 3 i nie ubezpieczałem Auto-casco, ale zeby miec spokój stawialem na parkingu strzezonym i
becalowałem 80 zlociszy miesiecznie, mnozac razy 12 to daje 960pln, do tego placiłem cos okolo 900 pln OC+NW.
Co razem dawało w sumie 1860 pln
Wiec mimo wszystko , uwazam nie płacenie AC, za wielki bład.
Ale kazdy zyje po swojemu, i sam decyduje za co płaci.
ps, AHA jakie 10 kola za ubezpieczenie, ubezpieczenie liczy sie rocznie, a ja podalem przyklad za dluzszy okres.
No ale jak mi pociagna auto to kupie drugie bez konecznosci brania kredytu zeby mic czym "dupe" wozic, natomiast
ten co nie ubezpiecza, bedzie musial wywalic ponowanie kase na 100% ceny auta.
I nie mam na mysli ubezpieczanie auta wartosci 5 tysiecy pln, bo to sie nie oplaci, ale auta za 30-40 i wiecej tysiaków.
Wtedy to ma sens.
pozdrawiam
Kolego Jarecki001! Dawno tutaj nie zaglądałem, ale widzę, że temat mojego auta wciąż jest żywy. Zacznę może od tego, że przez sekundę nie uważałem nikogo z forumowiczów za głupka jak zasugerowałeś, a w Twoim wywodzie na temat mojej sytuacji z ubezpieczeniem są pewne, delikatnie mówiąc, luki.
Już spieszę z wyjaśnieniami, jeśli chodzi o Twoje wątpliwości dotyczące ubezpieczenia. Otóż, jedyny błąd jaki popełniłem, to zakup samochodu i późniejsza jego rejestracja na mnie. Z racji tego, że dużo jeżdżę po kraju, a ponadto mam na siebie zarejestrowane jeszcze dwa auta użytkowane przez rodzinę, nawet nie zorientowałem się kiedy „narobiłem sobie” 200% zwyżek. Dodatkowo jeszcze, tak się akurat pechowo złożyło, że likwidowałem dwie szkody z AC w okresie od maja do sierpnia br. Stąd też wzięła się tak astronomiczna składka. W tej chwili, za ubezpieczenie mojego „nowego” audi, które jest zarejestrowane na osobę nie posiadającą ani zwyżek ani zniżek, płacę niecałe 7tyś zł za rok i jest to najkorzystniejsza oferta jaką uzyskałem. Dodatkowo jeszcze, ten model audi zaliczany jest przez ubezpieczycieli do samochodów znajdujących się w grupie podwyższonego ryzyka kradzieżowego - co jak widać jest prawdą - i w związku z tym składka jest jeszcze większa, nie mówiąc już o tym że przy mojej sytuacji ze zwyżkami niektóre ubezpieczalnie w ogóle nie chciały go ubezpieczyć, tak więc chyba widzisz jak wyglądają realia. Propozycje między 15 a 20 tyś zł były normą w momencie kiedy próbowałem ubezpieczyć auto.
Dodam jeszcze, że auto miało zostać przerejestrowane na inną osobę w kilka dni po tym jak zostało skradzione, tak więc mając w perspektywie zaoszczędzenie ok. 10 tyś głupotą byłoby ubezpieczanie go na warunkach o których wspominałem wcześniej. Jeśli chodzi o teorię, według której kupiłem sobie auto na którego utrzymanie (ubezpieczenie) nie było mnie stać to nawet tego nie skomentuję. Niech jedynym komentarzem i odpowiedzią na Twoje wątpliwości w tej kwestii będzie fakt, że już w tydzień po kradzieży zacząłem myśleć o zakupie identycznego auta, a w dwa tygodnie po niej byłem już jego szczęśliwym posiadaczem, tak więc powodem tego, że nie ubezpieczyłem auta było jednie zdroworozsądkowe podejście do sprawy. Gdybym wyrzucał lekką ręką każde 18 tyś mając możliwość zapłacenia 7 tyś to najprawdopodobniej nie byłoby mnie stać na żaden samochód… Inna sprawa, że jakoś nie spodziewałem się tego, że moje auto zniknie z podjazdu przed domem w momencie kiedy dogrywałem sprawę przerejestrowania.
Jeśli chodzi o postępy w dochodzeniu policyjnym, to przy okazji zlikwidowania dziupli znalazła się karoseria oraz sporo innych części. Szczegółów niestety nie znam.
Pozdrawiam
[ Dodano: 2013-12-30, 00:05 ]
A jeśli chodzi o zabezpieczenia, to najlepiej po prostu podjechac do firmy, która zajmuje się tego typu sprawami i oni doradzą coś na miejscu - w zależności od modelu/wersji. Nie polecam salonów audi, bo po pierwsze liczą sobie sporo za tego typu usługi, a po drugie jedyne co mi zaoferowali to elektroniczny odcinacz zapłonu (nie wiem jak to się profesjonalnie nazywa), ale to podobno nie jest już wystarczające.
Pozdrawiam.
Już spieszę z wyjaśnieniami, jeśli chodzi o Twoje wątpliwości dotyczące ubezpieczenia. Otóż, jedyny błąd jaki popełniłem, to zakup samochodu i późniejsza jego rejestracja na mnie. Z racji tego, że dużo jeżdżę po kraju, a ponadto mam na siebie zarejestrowane jeszcze dwa auta użytkowane przez rodzinę, nawet nie zorientowałem się kiedy „narobiłem sobie” 200% zwyżek. Dodatkowo jeszcze, tak się akurat pechowo złożyło, że likwidowałem dwie szkody z AC w okresie od maja do sierpnia br. Stąd też wzięła się tak astronomiczna składka. W tej chwili, za ubezpieczenie mojego „nowego” audi, które jest zarejestrowane na osobę nie posiadającą ani zwyżek ani zniżek, płacę niecałe 7tyś zł za rok i jest to najkorzystniejsza oferta jaką uzyskałem. Dodatkowo jeszcze, ten model audi zaliczany jest przez ubezpieczycieli do samochodów znajdujących się w grupie podwyższonego ryzyka kradzieżowego - co jak widać jest prawdą - i w związku z tym składka jest jeszcze większa, nie mówiąc już o tym że przy mojej sytuacji ze zwyżkami niektóre ubezpieczalnie w ogóle nie chciały go ubezpieczyć, tak więc chyba widzisz jak wyglądają realia. Propozycje między 15 a 20 tyś zł były normą w momencie kiedy próbowałem ubezpieczyć auto.
Dodam jeszcze, że auto miało zostać przerejestrowane na inną osobę w kilka dni po tym jak zostało skradzione, tak więc mając w perspektywie zaoszczędzenie ok. 10 tyś głupotą byłoby ubezpieczanie go na warunkach o których wspominałem wcześniej. Jeśli chodzi o teorię, według której kupiłem sobie auto na którego utrzymanie (ubezpieczenie) nie było mnie stać to nawet tego nie skomentuję. Niech jedynym komentarzem i odpowiedzią na Twoje wątpliwości w tej kwestii będzie fakt, że już w tydzień po kradzieży zacząłem myśleć o zakupie identycznego auta, a w dwa tygodnie po niej byłem już jego szczęśliwym posiadaczem, tak więc powodem tego, że nie ubezpieczyłem auta było jednie zdroworozsądkowe podejście do sprawy. Gdybym wyrzucał lekką ręką każde 18 tyś mając możliwość zapłacenia 7 tyś to najprawdopodobniej nie byłoby mnie stać na żaden samochód… Inna sprawa, że jakoś nie spodziewałem się tego, że moje auto zniknie z podjazdu przed domem w momencie kiedy dogrywałem sprawę przerejestrowania.
Jeśli chodzi o postępy w dochodzeniu policyjnym, to przy okazji zlikwidowania dziupli znalazła się karoseria oraz sporo innych części. Szczegółów niestety nie znam.
Pozdrawiam
[ Dodano: 2013-12-30, 00:05 ]
A jeśli chodzi o zabezpieczenia, to najlepiej po prostu podjechac do firmy, która zajmuje się tego typu sprawami i oni doradzą coś na miejscu - w zależności od modelu/wersji. Nie polecam salonów audi, bo po pierwsze liczą sobie sporo za tego typu usługi, a po drugie jedyne co mi zaoferowali to elektroniczny odcinacz zapłonu (nie wiem jak to się profesjonalnie nazywa), ale to podobno nie jest już wystarczające.
Pozdrawiam.
-
Jarecki001
- Forum Audi A6 / A7

- Posty: 160
- Rejestracja: 07 paź 2013, 08:49
- Imię: Jarek
- Rocznik: 2010
- Moje auto: A7 4G
- Nadwozie: Inne
- Silnik: 3.0 BMK 224KM
- Napęd: Quattro
- Skrzynia: S-tronic
- Paliwo: Diesel
- Lokalizacja: Zachodniopomorskie
- Kontakt:
Drogi mr22
W zadnej mojej wypowiedzi nie napipsalem o nikim ze jest głupkiem,głupcem itd,itp.
Nawet nie sugerowałem nic takiego, wiec prosze aby nie imputowac mi takich rzeczy, z gory dziekuje.
Nie wiem gdzie zawierasz ubezpieczeniam ze placisz takie sumy, polecam swinoujscie, tu jest naprawde taniej niz u Ciebie.
Co do tego co napisalem o tym ze kogos nie stac na auto, drogi forumowiczu mr22, nie pisalem konkretnie o tobie ale ogolnie.
Skoro masz kase na drugie auto po kradziezy pierwszego to moja uwaga Ciebie nie dotyczy, ale sam napewno przyznasz
ze czeste sa przypadki, kiedy to ktos kupuje sobie np, Audi A6 z 2008 roku, a pozniej go nawet nie stac na najdrobniejszy serwis
i bardzo szybko, jego deska rozdzielcza przypomina choinke na swieta od ilosc zapalonych kontrolek.
Pozdrawiam Cie i zycze Ci radosci z uzytkowana nowego auta, i serio zycze tez aby zlodzieje nie ukradli ci znowu autka.
Pozdrawiam
W zadnej mojej wypowiedzi nie napipsalem o nikim ze jest głupkiem,głupcem itd,itp.
Nawet nie sugerowałem nic takiego, wiec prosze aby nie imputowac mi takich rzeczy, z gory dziekuje.
Nie wiem gdzie zawierasz ubezpieczeniam ze placisz takie sumy, polecam swinoujscie, tu jest naprawde taniej niz u Ciebie.
Co do tego co napisalem o tym ze kogos nie stac na auto, drogi forumowiczu mr22, nie pisalem konkretnie o tobie ale ogolnie.
Skoro masz kase na drugie auto po kradziezy pierwszego to moja uwaga Ciebie nie dotyczy, ale sam napewno przyznasz
ze czeste sa przypadki, kiedy to ktos kupuje sobie np, Audi A6 z 2008 roku, a pozniej go nawet nie stac na najdrobniejszy serwis
i bardzo szybko, jego deska rozdzielcza przypomina choinke na swieta od ilosc zapalonych kontrolek.
Pozdrawiam Cie i zycze Ci radosci z uzytkowana nowego auta, i serio zycze tez aby zlodzieje nie ukradli ci znowu autka.
Pozdrawiam
Drogi kolego Jarecki 001. Pisząc o robieniu głupków z innych forumowiczów miałem na myśli ten oto fragment Twojej wypowiedzi "proszę traktuj ludzi z szacunkiem i nie oceniaj nas jako pół-inteligentów". Traktuję Was z szacunkiem i nie mam nikogo za półinteligenta,. Co więcej wszyscy jesteśmy tutaj fanami marki i raczej wszyscy jesteśmy poważni, tak więc nie rozumiem po co w ogóle piszesz tego typu rzeczy. A już kompletnie nie rozumiem po co miałbym wymyślac sobie historię z wysokością ubezpieczenia? Stawki o których mówiłem zaoferował mi agent ubezpieczeniowy (pośrednik) z Warszawy, z którym już wcześniej współpracowałem i co więcej byłem z tej współpracy zadowolony. Oferta ok 18 tyś, o ile dobrze pamiętam była z PZU.
Tak czy owak, dziękuję za miłe słowo na końcu i również życzę radości z użytkowania, Twojego, sądząc po parametrach w opisie, świetnego i pięknego autka
Pozdrawiam!
Tak czy owak, dziękuję za miłe słowo na końcu i również życzę radości z użytkowania, Twojego, sądząc po parametrach w opisie, świetnego i pięknego autka
Pozdrawiam!






