No niewiem czy akurat ten samochód oglądałeś no też szukałem auta prawie 4 miesiące i tego nie widziałem. Co do stanu to jestem pewien. Byłem w ASO przed kupnem. Wszystko sprawdzone. Przebieg, przeglądy i stan auta. Do końca pełen serwis.STraits pisze:Ja chyba ten samochod ogladałem prawie 4 miesiące temu jak zastanawiałem się nad swoimAle coś było nie tak zdajsie z tym autkiem - nie pamietam tylko co. Na pewno rocznik mi sie nie podobał bo to było zdajsie 2004/2005 w cenie A6 z 2006 roku. Spalanie 10.5 ... hmm... kolega ma taki model i pochłania w miescie (Lublin - wiec nie ma korków) 11-12l ropy. Na trasie 9. Kwestia też tego co kto nazywa miastem. Jak pojedzie do Warszawy (tam pracuje) to od poniedziałku do piatku poruszajac się po stolicy wyciąga średnią 14 litrów
Pamietam ze ogladałem jeszcze jedno 535D za prawie 100 000 pln i gość z rozbrajającą szczerością powiedział że to jest Anglik po przeróbce, cośtam było "heftnięte" jak to ujął (słownictwo oryginalne), ale pozatym to to dobra cena jak za 2006 rok, a ja oczekuje Bóg wie czego za takie pieniądze
W sumie to ja też pojechałem po BMW - 530D, a przyjechałem A6
Jest na allegro takie same tylko 530d Identyczne może ze dwa stoją. Jedne jest już ponad 3 miesiące na allegro. Może o tym mówisz.
Co do ceny to zapłaciłem dobre pieniądze w SPAM do stanu auta. W tej cenie nie kupił bym dobrego A6. Widzę że ty masz już ten silnik 233KM więc lepszy i mniej awaryjny od 224KM, więc na takie to na pewno nie było mnie stać.
A co do rozmów z handlarzami to jest jeden wielki kabaret. Tak jak oni kłamią to przechodzi ludzkie pojęcie. Początkowo dzwoniłem po takich ogłoszeniach z komisów ale szkoda zachodu. oglądałem kilka samochodów, ale jak trafiłem na handlarza to już miałem dość. Widać ze auto malowane, szpachlowane, a oni i tak ci będą gadać ze bezwypadkowe, nówka od dziadka lekarza z Niemiec. Oszuści, kłamcy i złodzieje.









