Witam
Mam problem z chłodzeniem... Auto kupiłem w zimie, nie dogrzewało się, po jakimś czasie zaczynala rosnąć temperatura, doszedl tak do 95C i buchnoł z węży...
Kilka razy jeszcze miałem problem wystrzeliwanej wody, dokładnie go odpowietrzylem i problem znikł, znów się nie dogrzewał (termostat rzecz jasna padnięty pewnie).
Dla pewności sprawdziłem go markerem CO2 (test szczelności komory spalin) wyszło że głowice ok.
Teraz problem się znowu pojawia... Oczywiście nadal się nie dogrzewa, nie ważne czy jeździ przy 60 czy przy 90C po jakimś czasie rośnie na tule ciśnienie że popuszcze bardzo mocno na wężach od nagrzewnicy, kończy się to postojem na 15 min spuszczeniem całej wody wraz z ciśnieniem i zalanie nowej...
Co to może być? Głowice odpadają, uszczelki i inne nieszczelności z komory spalania. Jadąc za to po trasie jest bez problemu... zero ciśnienia etc... Pierwszy raz się z czymś takim spotkałem.
Ma ktoś pomysł?
Dodam że ciśnienie jest niesamowicie duże a auto się mimo wszystko nie gotuje?!
[ A6 C4+Lpg] problem z chłodzeniem...
Jak na wężach od nagrzewnicy to może warto sprawdzić ją samą. Może być zapchana, niedrożna, przez to nie daje ciepła i nie idzie przez nią obieg. Na moje oko wtedy tworzy się ciśnienie i wyrzuca.
Termostat możesz sprawdzić po wężach. Na postoju grzejesz auto, przechodzi 90 stopni i powinien otworzyć się obieg. Wtedy powinny Ci się nagrzewać węże u dołu po prawej stronie silnika (siedząc w aucie po prawej a stojąc przed maską i patrząc na silnik to będzie po lewo u dołu).
Termostat możesz sprawdzić po wężach. Na postoju grzejesz auto, przechodzi 90 stopni i powinien otworzyć się obieg. Wtedy powinny Ci się nagrzewać węże u dołu po prawej stronie silnika (siedząc w aucie po prawej a stojąc przed maską i patrząc na silnik to będzie po lewo u dołu).







