Strona 1 z 2

[ All ] Malo plynu w akumulatorze

: 22 lut 2011, 19:30
autor: mazur pl
Witam malo kwasu w akumulatorze co dolac ?

: 22 lut 2011, 19:34
autor: ziuta94
Elektrolit albo wodę destylowaną :)

: 22 lut 2011, 19:39
autor: mazur pl
ale co lepiej czy to obojetne

: 22 lut 2011, 19:41
autor: ziuta94
Szczerze mówiąc nie wiem co lepiej. Ale jak miałem mało elektrolitu przy aku od skutera to wlałem elektrolitu.

: 22 lut 2011, 19:42
autor: mazur pl
Acha ok dzieki.

: 22 lut 2011, 20:02
autor: jojo001
Jeśli wyparowało - zdecydowanie wodę, bo z elektrolitu to woda odparowuje.
Jeśli się wylało, to dolać elektrolit.
<okok>

: 22 lut 2011, 21:12
autor: axe
mazur pl pisze:ale co lepiej czy to obojetne
musisz sprawdzic gestosc
bedziesz wiedzial czy elektrolit czy woda potrzebna

: 23 lut 2011, 00:25
autor: Fascynat
mazur pl,

Profilaktycznie sprawdż prąd ładowania..


__________
Pozdrawiam

Re: Malo plynu w akumulatorze

: 23 lut 2011, 10:02
autor: arekjask
Temat nadaje się do działu Elektryka, a nie Na każdy temat!
mazur pl pisze:Witam malo kwasu w akumulatorze co dolac ?
Kurcze, nie wypowiadajcie się, jak się nie znacie, bo gość rozwali sobie akumulator!

Do akumulatora dolewa się TYLKO wodę destylowaną (można kupić na stacji benzynowej). Warto też kupić sobie areometr i sprawdzić gęstość kwasu. Jak będzie za mała, wtedy można dolać kwasu, ale w takim przypadku oddałbym aku do jakiegoś elektryka, żeby zrobił to fachowo.

Oczywiście zakładam, że masz akumulator kwasowy. Bo są też zasadowe. Jak tu dolejesz kwasu, to rozwalisz akumulator.

A w ogóle to kup sobie bezobsługowy - to nie są jakieś kosmiczne pieniądze, a jest święty spokój.

: 23 lut 2011, 13:55
autor: Fascynat
arekjask, bezobsługowy chyba powinno być tak napisane.. " bezobsługowy " :)

___________
Pozdrawiam

: 23 lut 2011, 14:35
autor: arekjask
Fascynat pisze:arekjask, bezobsługowy chyba powinno być tak napisane.. " bezobsługowy " :)
Bezobsługowy to pojęcie stosowane w normie EN 50342-1:2006. I wszyscy wiedzą o co chodzi. W skrócie chodzi o to, że jest szczelny i nie wymaga uzupełnianie wody (czyli obsługi) w trakcie eksploatacji.

Wstawienie tego w cudzysłowy ma sugerować, że akumulator jest niby-bezosbsługowy? Czy masz coś innego na myśli, bo nie za bardzo czaję, o co kaman?

: 23 lut 2011, 18:11
autor: mazur pl
Dzieki koledzy dzisiaj dolalem elektrolitu i zaczelem go ladowac bo byl zoladowany do zera .wylalo sie z niego chyba z litr

: 24 lut 2011, 04:39
autor: Fascynat
arekjask,

Chodziło mi między innymi o to że skoro są bezobsługowe to po co są korki wlewowe do poszczególnych cel.. ??



__________
Pozdrawiam

: 24 lut 2011, 11:52
autor: arekjask
Fascynat pisze:Chodziło mi między innymi o to że skoro są bezobsługowe to po co są korki wlewowe do poszczególnych cel.. ??
W moim nie ma - albo są dobrze ukryte :-).

A mogą być po to, żeby akumulator napełnić w fabryce. Później się je zatyka i koniec. Słyszałem o "zawodnikach", co otwierają akumulatory bezobsługowe, ale oni opisywali, jak zdjąć pokrywę akumulatora. Gdyby to była kwestia wykręcenia korków, to pewnie nie męczyliby się z pokrywą.

Poza tym, określenie bezobsługowe odnosi się do normalnej eksploatacji w klimacie umiarkowanym. Pewnie w Afryce i w jakiś pojazdach eksploatowanych non-stop nie da się uniknąć dolewania wody. Ale tam te akumulatory pewnie nie nazywają się bezobsługowe i powinny mieć korki.

A w ogóle to nie jestem rzecznikiem producenta akumulatorów. Zapytaj producenta, niech on się tłumaczy :-) .

: 25 lut 2011, 17:30
autor: mazur pl
Korki sa pod naklejka jak sie przyjzycie to widac