Powiem Ci jak to działa.
W C6 jest zarządzanie energią, które cały czas dba o optymalne zużycie energii w samochodzie. Ujemny zacisk akumulatora jest połączony do karoserii przez pewien rodzaj przekładnika, monitorujący ilość energii która weszła lub wyszła z aku. Dlatego należy ładować akumulator poprzez zaciski pod maską, a nie bezpośrednio na klemach.
Podczas zmiany akumulatora, zachodzi konieczność wykonania kodowania, czyli wpisania rodzaju akumulatora i jego numeru seryjnego. Dlatego, że wstawiasz nowy, sprawny, i od tego momentu sterownik rejestruje zmiany prąd wej-wyj, napięcie i temperaturę.
Gdy aku Ci pada, ładujesz je, stan w sterowniku pozostaje bez zmian.
Należy naładować dobrą ładowarką/prostownikiem aku do 100%. Podłączyć w samochodzie, a w sterowniku zakodować chociażby o jedną cyferkę inny numer seryjny aku.
Powinno być ok. Od razu wskoczy Ci na 100% i od tego momentu, póki nie będziesz ładować poza zaciskami pod maską, będzie ok.
PS. Zarządzanie energią przy spadku pojemności aku odłącza kolejne mniej znaczące systemy jak np. elektryczna klapa, żeby tylko dało się uruchomić samochód.
PS2. Jako ciekawostkę dodam, że gdy padł mi alternator, i wracając nocą na światłach i samym aku dość długi odcinek, aku w końcu padło. Wyglądało to tak:
- Najpierw wyłączyło się MMI
- rozłączyło skrzynię na "N", ale silnik pracował i wskoczył na obroty (przez przejście na N)
- zgasły zegary
Działały jednak światła
