Problem z elektryką, rozładowany akumulator.
: 14 sty 2019, 01:18
Witam Panowie, mam niemały problem ze swoją A6 C6. Zaczęło się od wymiany żarówki w tylnej lampie, a skończyło na rozładowanym akumulatorze.
Zacznę od początku. I tak już od około roku miałem problem z akumulatorem. W tym okresie czasu zdarzało mi się 3 razy, że ten rozładował się po tym jak słuchałem radia przez jakieś 10 minut bez zapalonego silnika. Za każdym razem jednak po naładowaniu go przez 3-4 miesiące nic się nie działo i MMI pokazywało 100% baterii.
Dzisiaj chciałem wymienić żarówkę w tylnej lampie, ale zwróciłem uwagę, że raz działa, a raz nie oraz inne żarówki lekko się tlą. Odłączyłem kostkę, wyczyściłem piny i kiedy podłączyłem ponownie pojawił się problem z akumulatorem.
Nie mogę zapalić auta, światła raz się palą, a raz nie, a kiedy podłączam prostownik ten skacze co jakiś czas od najniższej, do najwyższej wartości naładowania i dlatego też postanowiłem go odłączyć. Do tego jeszcze kiedy przekręcam stacyjkę mam bardzo głośny sygnał, który trwa z 5 sekund, a którego nigdy nie miałem. Jakby tego było mało nie mogę otworzyć klapy bagażnika.
Próbowałem jeszcze odpalić auto po podłączeniu klem z odpalonym kolegi Vito, ale nawet nie drgnie.
Macie panowie jakiś pomysł co mogę teraz zrobić, bez wzywania elektryka narazie? Sprawa jest dość pilna, bo mam dzieci które zawożę i odbieram ze szkoły oraz dojeżdżam do pracy.
Z góry dzięki za pomoc.
Zacznę od początku. I tak już od około roku miałem problem z akumulatorem. W tym okresie czasu zdarzało mi się 3 razy, że ten rozładował się po tym jak słuchałem radia przez jakieś 10 minut bez zapalonego silnika. Za każdym razem jednak po naładowaniu go przez 3-4 miesiące nic się nie działo i MMI pokazywało 100% baterii.
Dzisiaj chciałem wymienić żarówkę w tylnej lampie, ale zwróciłem uwagę, że raz działa, a raz nie oraz inne żarówki lekko się tlą. Odłączyłem kostkę, wyczyściłem piny i kiedy podłączyłem ponownie pojawił się problem z akumulatorem.
Nie mogę zapalić auta, światła raz się palą, a raz nie, a kiedy podłączam prostownik ten skacze co jakiś czas od najniższej, do najwyższej wartości naładowania i dlatego też postanowiłem go odłączyć. Do tego jeszcze kiedy przekręcam stacyjkę mam bardzo głośny sygnał, który trwa z 5 sekund, a którego nigdy nie miałem. Jakby tego było mało nie mogę otworzyć klapy bagażnika.
Próbowałem jeszcze odpalić auto po podłączeniu klem z odpalonym kolegi Vito, ale nawet nie drgnie.
Macie panowie jakiś pomysł co mogę teraz zrobić, bez wzywania elektryka narazie? Sprawa jest dość pilna, bo mam dzieci które zawożę i odbieram ze szkoły oraz dojeżdżam do pracy.
Z góry dzięki za pomoc.