Akumulator na gwarancji - padł?
: 23 gru 2016, 07:34
Witam
w lutym 2015 kupiłem akumulator Varty 110 Ah. Do tej pory było wszystko ok. Jakieś miesiąc temu pojawiły się pierwsze problemy, rano słabo kręcił, pomyślałem - zrobiło się zimno i dawno nie ładowałem jeżdżę głównie po mieście, trzeba naładować i tak zrobiłem. Wytrzymał tydzień i znowu rano padaka - rozrusznik nie zakręci. Pojechałem do elektryka , sprawdził ładowanie jest ok. mów naładuj - dobra naładowałem ok.5h - prostownik pokazał na wskaźniku naładowany. pojechałem w trasę ( zrobiłem ok.300 km i na pewno się doładował) i po tygodniu rano już rozrusznik ciężko zakręcił , ale zapalił - na MMI pokazało stan aku100% . Pojechałem na zakupy zgasiłem i po ok.15 min. już nie zapalił Wsadziłem inny stary 7 letni i kręci super. Zawiozłem Vartę do sprawdzenia do mojego elektryka , po dwóch dniach powiedział , że miał 5V i dziwnie bardzo szybko się naładował i na razie trzyma wg niego aku nie ma pojemności . Jako że aku jest na gwarancji do lutego 2017 zawiozłem do InterCarsu- (bo tam kupiłem) i wczoraj mi odpowiedzieli , że aku jest sprawny. Teraz już od tygodnia jeżdżę na starym 6 letnim i jest ok. więc raczej z autem jest wszystko dobrze. Pomóżcie , może ktoś miał podobny przypadek , przecież do kosztowało ok. 600 zł i taki bubel .
w lutym 2015 kupiłem akumulator Varty 110 Ah. Do tej pory było wszystko ok. Jakieś miesiąc temu pojawiły się pierwsze problemy, rano słabo kręcił, pomyślałem - zrobiło się zimno i dawno nie ładowałem jeżdżę głównie po mieście, trzeba naładować i tak zrobiłem. Wytrzymał tydzień i znowu rano padaka - rozrusznik nie zakręci. Pojechałem do elektryka , sprawdził ładowanie jest ok. mów naładuj - dobra naładowałem ok.5h - prostownik pokazał na wskaźniku naładowany. pojechałem w trasę ( zrobiłem ok.300 km i na pewno się doładował) i po tygodniu rano już rozrusznik ciężko zakręcił , ale zapalił - na MMI pokazało stan aku100% . Pojechałem na zakupy zgasiłem i po ok.15 min. już nie zapalił Wsadziłem inny stary 7 letni i kręci super. Zawiozłem Vartę do sprawdzenia do mojego elektryka , po dwóch dniach powiedział , że miał 5V i dziwnie bardzo szybko się naładował i na razie trzyma wg niego aku nie ma pojemności . Jako że aku jest na gwarancji do lutego 2017 zawiozłem do InterCarsu- (bo tam kupiłem) i wczoraj mi odpowiedzieli , że aku jest sprawny. Teraz już od tygodnia jeżdżę na starym 6 letnim i jest ok. więc raczej z autem jest wszystko dobrze. Pomóżcie , może ktoś miał podobny przypadek , przecież do kosztowało ok. 600 zł i taki bubel .