Wzmacniacz vs. akumulator
: 10 sty 2023, 23:19
Witam,
proszę o podzielenie się wiedzą/doświadczeniem.
Jak wielu z posiadaczy audi A6 C6 2.0 BLB (rocznik 2005) borykam się cyklicznie z rozładowywaniem akumulatora.
Auto było sprawdzane przez 3 speców, wszyscy zgodnie mówią "nie ma poboru" a aku co zimę rozładowuje się (raz na deszczu raz na mrozie). Rozrusznik zregenerowany, moduł ładowania i alternator zregenerowany, zaktualizowane MMI, akumulator wymieniony i zakodowany (spoko było do następnej zimy), ładowanie w miarę ok choć umówiłem się teraz na sprawdzenie kabla od alternatora bo różnica jest 0,5v na słupku (sam słupek się nie grzeje), telefon zapętliłem - nic nie dało.
Sam zacząłem grzebać w tym aucie organoleptycznie - znalazłem basen w podszybiu - wywaliłem uszczelki - problem rozładowywania i tak powraca
Ale natknąłem się na jedną wg mnie anomalię - wzmacniacz w bagażniku (czyt. sound amplifier basic) jest czasami ciepły... nawet po całej nocy na dworze! wyczuwalnie jest różnica w temp wzmacniacza a np lodowatej navi piętro niżej. Wtedy na zapłonie w 5 min ze 100% aku spadał do 10%. Zawiozłem auto do elektryka by posprawdzał pobór wtedy ale niestety sylwester/nowy rok był baaardzo ciepły bo było 10-15st więc przez 2 dni nic się u niego nie działo - auto bez błędu rano odpalało, na zapłonie nie spadał stopień naładowania.
Auto odebrałem, wróciły zimne noce i deszcz i ponownie zaczął się rozładowywać. Więc odłączyłem wzmacniacz normalnie tą dużą wtyką bez zapętlenia (jeśli jest jakiś bezpiecznik do tego to nie ruszałem). Wiadomo, mmi nie odpala ekraniku ale od tamtej pory auto stało nieodpalane przez 3 dni na dworze w zimnie i deszczu i żadnego błędu. Codziennie rano wychodziłem do auta tylko na zapłon dać by zobaczyć czy jest błąd - nic. Odpala normalnie, spadek przez noc napięcia na aku o 0,1V. Już ponad tydzień spokój...
Pytania są takie:
1. czy odłączenie wzmacniacza bez zapętlenia odłącza wszystkie/inne moduły które mógłby pobierać nieuchwytnie prąd a teraz po prostu tego nie robią? czyli że wzmacniacz nie jest przyczyną a jedynie plastrem na ranę na czas zimy?
2. czy spotkał się ktoś z grzaniem się tego wzmacniacza? powiem szczerze, że w zeszłym roku kiedyś przypadkowo go dotknąłem i był bardzo ciepły ale nie myślałem że tak być nie może do teraz, kiedy auto stoi przez weekend nieruszane a wzmacniacz ciepły... a jak u elektryka zostawiałem auto to kontrolował temp i zimny był.
wzmacniacz 4F0 035 223 (SW:4F0 910 223B)
ktoś coś może rozjaśnić w tej sprawie?
proszę o podzielenie się wiedzą/doświadczeniem.
Jak wielu z posiadaczy audi A6 C6 2.0 BLB (rocznik 2005) borykam się cyklicznie z rozładowywaniem akumulatora.
Auto było sprawdzane przez 3 speców, wszyscy zgodnie mówią "nie ma poboru" a aku co zimę rozładowuje się (raz na deszczu raz na mrozie). Rozrusznik zregenerowany, moduł ładowania i alternator zregenerowany, zaktualizowane MMI, akumulator wymieniony i zakodowany (spoko było do następnej zimy), ładowanie w miarę ok choć umówiłem się teraz na sprawdzenie kabla od alternatora bo różnica jest 0,5v na słupku (sam słupek się nie grzeje), telefon zapętliłem - nic nie dało.
Sam zacząłem grzebać w tym aucie organoleptycznie - znalazłem basen w podszybiu - wywaliłem uszczelki - problem rozładowywania i tak powraca
Ale natknąłem się na jedną wg mnie anomalię - wzmacniacz w bagażniku (czyt. sound amplifier basic) jest czasami ciepły... nawet po całej nocy na dworze! wyczuwalnie jest różnica w temp wzmacniacza a np lodowatej navi piętro niżej. Wtedy na zapłonie w 5 min ze 100% aku spadał do 10%. Zawiozłem auto do elektryka by posprawdzał pobór wtedy ale niestety sylwester/nowy rok był baaardzo ciepły bo było 10-15st więc przez 2 dni nic się u niego nie działo - auto bez błędu rano odpalało, na zapłonie nie spadał stopień naładowania.
Auto odebrałem, wróciły zimne noce i deszcz i ponownie zaczął się rozładowywać. Więc odłączyłem wzmacniacz normalnie tą dużą wtyką bez zapętlenia (jeśli jest jakiś bezpiecznik do tego to nie ruszałem). Wiadomo, mmi nie odpala ekraniku ale od tamtej pory auto stało nieodpalane przez 3 dni na dworze w zimnie i deszczu i żadnego błędu. Codziennie rano wychodziłem do auta tylko na zapłon dać by zobaczyć czy jest błąd - nic. Odpala normalnie, spadek przez noc napięcia na aku o 0,1V. Już ponad tydzień spokój...
Pytania są takie:
1. czy odłączenie wzmacniacza bez zapętlenia odłącza wszystkie/inne moduły które mógłby pobierać nieuchwytnie prąd a teraz po prostu tego nie robią? czyli że wzmacniacz nie jest przyczyną a jedynie plastrem na ranę na czas zimy?
2. czy spotkał się ktoś z grzaniem się tego wzmacniacza? powiem szczerze, że w zeszłym roku kiedyś przypadkowo go dotknąłem i był bardzo ciepły ale nie myślałem że tak być nie może do teraz, kiedy auto stoi przez weekend nieruszane a wzmacniacz ciepły... a jak u elektryka zostawiałem auto to kontrolował temp i zimny był.
wzmacniacz 4F0 035 223 (SW:4F0 910 223B)
ktoś coś może rozjaśnić w tej sprawie?