A więc konkretnie, bo wyciągałem lampy wielokrotnie. Problem znany, ale ja bardziej walczyłem z włożeniem lampy kierowcy. Nie da się tego opisać i pewnie teraz, jakbym zakładał, to pewnie też trochę by mi zeszło. Tak po prostu jest i trzeba się nagimnastykować. Najlepiej obejrzyj parę filmów na YT, następnie weź stary reflektor (żeby ewentualnie w nim coś porysować/połamać) i pokombinuj jak w tetris. Pamiętam, że na początku nie było łatwo, później stopniowo doszedłem do wprawy. Ogólnie jest taki myk, że on raczej powinien wchodzić w miarę bezkolizyjnie, tylko trzeba wyczuć, jak? Po prostu musisz sam wykombinować. Było jakoś tak, że najpierw chowamy zewnętrzną stronę pod błotnik (można porysować lampę!), potem jakoś wpychasz wewnętrzną na zaczep a na końcu wyciągasz zewnętrzną na miejsce. W każdym razie trenuj, jak masz możliwość na starej a jak się nauczysz i wyczaisz pod jakim kątem, co i jak, to wpakujesz nową. Powodzenia.
P.S. I faktycznie wkładało się każdy trochę inaczej. Widocznie Tobie udało się, odwrotnie niż mi, opanować lewą lampę a z prawą jest kuku, bo trzeba to zrobić trochę inaczej.
Sposób hardcore: odkręć błotnik i samo wejdzie.
