nie gasnąca kontrolka akumulatora, wskaźnik ładowania na 12V
: 28 mar 2012, 23:06
witam i od razu proszę o pomoc..
zacznę od wyjaśnienia,
otóż dziś nagle po odpaleniu samochodu (bez żadnych wczesniejszych objawów w postaci mrugania czy spadku obrotów) zaobserwowałem, że nie gaśnie mi kontrolka akumulatora oraz że wskaźnik ładowania stoi równo na 12V..jadąc też nie wyczuwałem żadnego spadku obrotów (cały czas kontrolka sie świeciła i wskaźnik był na 12)
dodatkowo (nie wiem czy to ważne) na akumulatorze przy słupku z plusem pojawił się biły wyciek..
co to może być Waszym zdaniem?
czy coś zwiazanego z akumulatorem czy alternatorem?
jeśli padł mi alternator to boję się że na ładowaniu aku nie dojade do elektryka i rozkraczę sie gdzieś na środku,
i czy mógł mi tak nagle posypać się alternator bez żadnych wcześniejszych "objawów" ?
proszę o pomoc
zacznę od wyjaśnienia,
otóż dziś nagle po odpaleniu samochodu (bez żadnych wczesniejszych objawów w postaci mrugania czy spadku obrotów) zaobserwowałem, że nie gaśnie mi kontrolka akumulatora oraz że wskaźnik ładowania stoi równo na 12V..jadąc też nie wyczuwałem żadnego spadku obrotów (cały czas kontrolka sie świeciła i wskaźnik był na 12)
dodatkowo (nie wiem czy to ważne) na akumulatorze przy słupku z plusem pojawił się biły wyciek..
co to może być Waszym zdaniem?
czy coś zwiazanego z akumulatorem czy alternatorem?
jeśli padł mi alternator to boję się że na ładowaniu aku nie dojade do elektryka i rozkraczę sie gdzieś na środku,
i czy mógł mi tak nagle posypać się alternator bez żadnych wcześniejszych "objawów" ?
proszę o pomoc