A6 C5 1.9 TDI AVF. Problem z turbo. Rozkręcona sztanga.
: 11 paź 2016, 22:42
Cześć,
Do rzeczy...
Do wczoraj było wszystko ok, dziś wyjeżdżam i auto jakoś dziwnie przyspiesza jak na 160KM. Jakby miała max 90KM. Po przekroczeniu 3000obr. idzie jak należy. Po chwili wszedł w tryb awaryjny - vmax 100km/h. Po zgaszeniu i odpaleniu znowu... do 3000 muł, później ogień.
Od razu wjazd na garaż - vag pokazał 17964 brak doładowania. Filtr powietrza i węże na bok. Odpalam auto, sztanga idzie powoli w górę, po czym na wolnych obrotach "plywa" około 1-2mm góra dół. Podpiąłem podciśnienie bezpośrednio zza vacum pompy, odpalam auto, sztanga od razu w górę i stoi w miejscu elegancko. Żeby tego bylo mało, okazało się, że poluzowala się kontra i sztanga się rozregulowala tak, że śruba regulacyjna trzymała się na ostatnim zwoju gwintu szpilki gruszki. Węże podciśnieniowe całe, z resztą niedawno wymieniane.
Pierwsze co, to muszę ustawic sztangę. Czy mogę ją sam wyregulować, czy lecieć z suszarką do majstrów? Jak da się samemu, to prośba o instrukcje co i jak.
Druga rzecz, to czy falowanie sztangi jest normalne na wolnych obrotach, bo chyba nie? Może już n75 pada? - nie mogę zamienic z n18 bo EGR-a wywaliłem, a zawór od dawna nie działa. Logów też dziś nie zrobiłem, bo przy grzebactwie spożyłem zupę chmielową...
Łopatki chodzą lekutko, a gruszka w tamtym roku wymieniana.
Podpowiedzcie, co jeszcze sprawdzić i co z tą sztangą?
Pozdrawiam.
Do rzeczy...
Do wczoraj było wszystko ok, dziś wyjeżdżam i auto jakoś dziwnie przyspiesza jak na 160KM. Jakby miała max 90KM. Po przekroczeniu 3000obr. idzie jak należy. Po chwili wszedł w tryb awaryjny - vmax 100km/h. Po zgaszeniu i odpaleniu znowu... do 3000 muł, później ogień.
Od razu wjazd na garaż - vag pokazał 17964 brak doładowania. Filtr powietrza i węże na bok. Odpalam auto, sztanga idzie powoli w górę, po czym na wolnych obrotach "plywa" około 1-2mm góra dół. Podpiąłem podciśnienie bezpośrednio zza vacum pompy, odpalam auto, sztanga od razu w górę i stoi w miejscu elegancko. Żeby tego bylo mało, okazało się, że poluzowala się kontra i sztanga się rozregulowala tak, że śruba regulacyjna trzymała się na ostatnim zwoju gwintu szpilki gruszki. Węże podciśnieniowe całe, z resztą niedawno wymieniane.
Pierwsze co, to muszę ustawic sztangę. Czy mogę ją sam wyregulować, czy lecieć z suszarką do majstrów? Jak da się samemu, to prośba o instrukcje co i jak.
Druga rzecz, to czy falowanie sztangi jest normalne na wolnych obrotach, bo chyba nie? Może już n75 pada? - nie mogę zamienic z n18 bo EGR-a wywaliłem, a zawór od dawna nie działa. Logów też dziś nie zrobiłem, bo przy grzebactwie spożyłem zupę chmielową...
Łopatki chodzą lekutko, a gruszka w tamtym roku wymieniana.
Podpowiedzcie, co jeszcze sprawdzić i co z tą sztangą?
Pozdrawiam.