[ AFB 2.5 150 KM] Czy padł sterownik pompy wtryskowej?
: 04 mar 2014, 19:39
Witajcie.
Mój problem:
Silnik zgasł gdy był uruchomiony, w momencie włączenia biegu(D) - na postoju. Niestety już nie chciał odpalić. Skrzynia tiptronic - nie wchodzi w tryb awaryjny. Jak odpalę go na plaka (da radę) - chodzi bez zarzutu, naprawdę śmiga, aż miło. Nie zdążyłem go podłączyć do vaga, ale chyba to zrobię. Po zgaszeniu silnika i próbie odpalenia - nic. Kręci i nie pali.
Teraz ważne: około roku temu, padła mi pompa. Za radą piotrusia z forum, wysłałem pompkę do Gliwic (chyba, jeśli dobrze pamiętam) i chłopaki naprawili - uszkodzona była uszczelka pomiędzy niskim a wysokim ciśnieniem, tłoczek i inne sprawy były ok. Autko po naprawie śmigało super, wyregulowałem tylko kąt wtrysku. Wtedy nie wymieniłem sterownika, choć jak pamiętam pytali mnie o to i doradzali. Jednak podczas tamtej usterki były inne objawy - autko zaczęło co raz gorzej odpalać, a po kilku dniach przestało. Teraz jest zupełnie inaczej.
Teraz pytania do Was:
1. Czy padł sterownik?
2. Czy bezpiecznie jeździć autkiem, po odpaleniu plakiem?
3. Jeśli padł sterownik, to czy dać do "regeneracji" czyli przelutowania tranzystora?
Poczytałem trochę na forum, ale oczywiście zdania są podzielone. Czy może ktoś udzielić fachowej pomocy? Proszę fachowców o rzeczowe odpowiedzi.
Paweł
Mój problem:
Silnik zgasł gdy był uruchomiony, w momencie włączenia biegu(D) - na postoju. Niestety już nie chciał odpalić. Skrzynia tiptronic - nie wchodzi w tryb awaryjny. Jak odpalę go na plaka (da radę) - chodzi bez zarzutu, naprawdę śmiga, aż miło. Nie zdążyłem go podłączyć do vaga, ale chyba to zrobię. Po zgaszeniu silnika i próbie odpalenia - nic. Kręci i nie pali.
Teraz ważne: około roku temu, padła mi pompa. Za radą piotrusia z forum, wysłałem pompkę do Gliwic (chyba, jeśli dobrze pamiętam) i chłopaki naprawili - uszkodzona była uszczelka pomiędzy niskim a wysokim ciśnieniem, tłoczek i inne sprawy były ok. Autko po naprawie śmigało super, wyregulowałem tylko kąt wtrysku. Wtedy nie wymieniłem sterownika, choć jak pamiętam pytali mnie o to i doradzali. Jednak podczas tamtej usterki były inne objawy - autko zaczęło co raz gorzej odpalać, a po kilku dniach przestało. Teraz jest zupełnie inaczej.
Teraz pytania do Was:
1. Czy padł sterownik?
2. Czy bezpiecznie jeździć autkiem, po odpaleniu plakiem?
3. Jeśli padł sterownik, to czy dać do "regeneracji" czyli przelutowania tranzystora?
Poczytałem trochę na forum, ale oczywiście zdania są podzielone. Czy może ktoś udzielić fachowej pomocy? Proszę fachowców o rzeczowe odpowiedzi.
Paweł