Strona 1 z 2
[A6 C4] [100 C4 2.5 AAT] Strasznie sładby na zimno.
: 24 lut 2011, 20:50
autor: marcinsliwa
Witam.
Nie wiem czy to jest urok tych silników czy tak po prostu jest:
Po zapaleniu silnika czekam aż obroty z ok. 1000obr/min spadną prawie do takich jak przy normalnej pracy silnika. Ruszam i nie dość ze jest słaby, to jeszcze pomiędzy obrotami tak ok 1200obr/min czuć jakby coś się przełączało (dziwnie 'zamuli' silnik na chwilkę) i późnij dalej wchodzi na obrotu w miarę normalnie. Jeszcze jest gorzej gdy (np śpieszy mi się) zapalę i ruszę, wtedy przy wchodzeniu na obroty to 'zamulenie silnika' jest jeszcze większe. Ostatnio postanowiłem przy przyśpieszaniu lekko przytrzymać go na tych w/w dziwnych obrotach i słyszałem dziwne odgłosy (nie wiem czy szybkie klepanie przekaźnika czy pompa paliwa się kończy, a może silnik). Dodam że jak jest ciepły to chodzi pięknie, po prostu mruczy. W silniku wymienione popychacze (ścianki cylindra wyglądały normalnie, pierścienie też nie były mocno zużyte), kont wtrysku ustawiany na zegar (z vag-iem komunikuje się tylko do postaci wyświetlenia numeru sterownika i kilku pierdoł). Proszę o informacje jak zachowują się te silniki (AAT) i czy to przełączanie przy 'wchodzeniu' na obroty to normalna sprawa?
Pozdrawiam.
: 24 lut 2011, 22:19
autor: szczygiel189
u mnie w AEL zawsze rano na bardzo zimnym silniku jak odpalam autko i ruszam to przy ok 1200 -1400obr/min cos go przymula chwilowo. przejade 200 metrów i jest git. Z tego co czytałem na forum to sporo osób ma takie coś. Ja osobiscie się tym nie przejmuje.
: 24 lut 2011, 23:35
autor: danielus
Mam w domu 2 ael-e i wynika,że te typy tak mają bo mam to samo,z

z tym ze w jednym po odpaleniu tyknie raz,a w drugim pyka kilka razy w zależności wlasnie jak dodaje gazu
Obydwa na poczatku są zamulone,ale to nic dziwnego przy niskich temperaturach
: 25 lut 2011, 00:47
autor: Hincó
Nieźle nieźle, teraz się dowiaduje że to normalne? Jak troche kasy wyjeździłęm po serwisach boscha i wszyscy mówili o przestawiaczu kąta i nastawniku, raczej przestawiacz kąta, ale nikt mi nie powiedzial że ten typ tak ma...

Mój jakoś mega słaby nie jest tylko ma przymulenie przy ok 1400 i zaraz potem przełącza się przekaźnik świec i auto dostaje kopa

Dodatki do paliwa do smarowania u mnie pomagały nieznacznie.
Czyli koledzy
marcinsliwa,
szczygiel189,
danielus, mówicie że tak R5 TDI mają?

: 25 lut 2011, 08:17
autor: gość_
i mój po wyjechaniu przy tych mrozach z garażu jest lekko przymulony. Jakby chciał i nie mógł. 200 metrów i jedzie normalnie. Może to wynika z tego, że olej musi się rozprowadzić po całej komorze. Oczywiście po odpaleniu jakąś minutkę stoję w miejscu żeby olej elegancko się rozprowadził i potem jadę.
: 25 lut 2011, 09:04
autor: FAŁDZIK
Hincó, ojeździłeś się po mechanikach a na forum nie zapytałeś, a odnośnie tematu u mnie też tak się dzieje, tyle że ja obwiniałem pompę paliwa bo jest dupnięta, ale teraz wiem że to normalka
: 25 lut 2011, 10:21
autor: pablo90
u mnie zdecydowanie tak jest. odpalan na mrozie chwile stoje, ruszam a tu mocy miedzy 1000 a 2000 obrotów nie ma kompletnie...
wiec to chyba normalne

: 25 lut 2011, 11:29
autor: Valery
Ja mam również takie odczucia.
I tak sądzę, że to jest wina samego programu sterującego pracą silnika, widzi, że temp cieczy chłodzącej jest niska i obcina/zmienia dawkę paliwa, dlaczego tak się dzieje to pytanie raczej do konstruktorów silniczka.
: 25 lut 2011, 14:41
autor: Hincó
FAÂŁDZIK, pytałem pytałem

Ale szkoda czasu i kasy żeby to ewentualnie naprawić (napewno mam przestawiacz kata lekko nie teges-przytarty?)Da się wytrzymać ; ]
: 25 lut 2011, 15:46
autor: mati_A6
To i ja się pochwalę... Mam to samo
![;] ;]](https://a6klub.pl/images/smilies/krzywy.gif)
200-300 metrów i jest ok, dodam jeszcze że gdy auto jest naprawdę zimne to zanim ruszę czasem minie z 5 minut

: 25 lut 2011, 16:02
autor: pablo90
stoisz na odpalonym ok 5 minut ?

: 25 lut 2011, 19:33
autor: mati_A6
No

: 25 lut 2011, 20:30
autor: Dodek
u mnie tez tak jest takie zamulenie ale to tylko przy duzych mrozach , ja zawsze pozwalam żeby silnik pochodził przynamniej z 30-40 s nia biegu jałowym , panowie a meczy was też ten klekot - odgłos jakoby spalanie stukowe jak sie ostro doda gazu ( przez poł sekundy ) zaraz po ruszeniu na zimnym ?
: 25 lut 2011, 20:36
autor: Peran7
Mam podobnie jak zimny to ledwo co się toczy. Odnośnie klekotu to strasznie mnie to denerwuje zwłaszcza ze nie wiem co to może być obstawiam szklanki do wymiany.
: 25 lut 2011, 20:38
autor: marcinsliwa
No i git Panowie:)
Uspokoiłem się bo znów chciałem szukać przyczyn.
Na przykład dziś odpaliłem furę -10*C zdążyłem odśnieżyć auto, programowałem radio, chwile to trwało, siedziałem w środku, jakiś przekaźnik klepną (jak ktoś zna swoją furę to wie jak poprawnie pracuje silnik) ruszyłem i nie było już odczuwalne to przymulenie, wręcz jakby w ogóle nie było. Najwyraźniej tak sterownik dyktuje pracę silnika jeśli jest zimny.
Zostaje wyjść z domu ok 5 minut wcześniej odpalić, poczekać, i ruszać w drogę:) Pozdrawiam
Kolego Peran7, latem, dotarłem zawory, wymieniłem 'szklanki' i zupełnie inna kultura pracy silnika:)