Strona 1 z 1

[A6 C4 2,5TDI AEL] Wyciek w okolicy pompy paliwowej

: 02 lut 2010, 17:33
autor: gość_
Witam. Jakiś czas temu (po tych dużych mrozach) zauważyłem spocony blok silnika w okolicy pompy. Pierwsze na myśl co mi przyszło to, że gdzieś pompa leje, że jakąś uszczelkę szlag trafił od niskiej temp. Potem długi długi czas nic. Wczoraj dla świętego spokoju miałem chwile to zdjąłem pokrywę i przyglądnąłem się temu "ustrojstwu". Co zobaczyłem, przy powrocie paliwa do zbiornika, wężyk był lekko spocony oraz wężyk od ssania się pocił. Oba znajdują się między pompą a blokiem silnika. Pokrywa on i schowałem auto do garażu.
Dziś rano pojechałem posprawdzać oleje w silniku czy wszystko ok, wróciłem do domu i czuje że śmierdzi ropą podnoszę maskę a tam nachlapane ropy od ****. Dosłownie cała okolica pompy mokra, paliwo aż parowało z silnika. Szybko podjechałem do swego mechanika w Suwałkach no i badamy gdzie ten wyciek. Powiedział mi, że cieknie gdzieś w okolicy właśnie tego wężyka od ssania. Siedzi tam taki plastik jakby a spod niego wychodzi ten wężyk. Potem w ciągu dnia jak jeździłem i sprawdzałem po każdym wyłączeniu silnika co się dzieje pod maską to było już sucho. ÂŻadnej ropy ani czuć ani nie widać.
Pytanie jest takie. Zacząłem teraz urlop. Chciałem jutro wyruszyć w Polskę (Suwałki- Warszawa- Toruń- Olsztyn) odwiedzić znajomych/ rodzinę a po powrocie do Olsztyna do siebie od razu zając się tym wyciekiem bo w Suwałkach nikt nie robi pomp wtryskowych. Czy robiąc taką trasę mogę uszkodzić jeszcze gorzej coś w tej pompie czy lepiej zrezygnować z tego urlopu i wracać do Olsztyna i się brać szybko za naprawę. Jeszcze jedno czy ktoś się domyśla co to może być czytając objawy jakie tu podałem.
Domyślam się że naprawa wiąże się z wyciąganiem całej pompy bo nie ma tam żadnego dojścia. Dodam że wtryski wychodzące z pompy są suchutkie. Jedynie aż kapie właśnie w okolicy wyżej wspomnianego wężyka. Auto nie straciło wigoru, nic nie szarpie nie przerywa wszystko działa elegancko. Jakieś 2 tyg temu miałem ustawiany kąt wtrysku. To może mieć jakiś wpływ? Za wszelkie wskazówki dzięki.

: 02 lut 2010, 18:47
autor: Dodek
moze po porstu wezyk ci pekł jak były mrozy i jak auto stało w garażu - zmieniła sie temp i weżyk zrobil sie miekki -a przy drganiach silnika po prostu leci z niego paliwo , bo jak bylo zimno i był twardy było wszystko ok .

pozatym na postoju daj dobrze silnikowi po obrotach /patrz miedzy czasie pod maską

może jakaś śroba drązona w środku : od dopływu lub odpływu paliwa do baku popuscila i czasem leci

ja pekł weżyk a niemasz czasu go wymienić na szybko mozna obkleić go taśmą iżolacyjną ( mówie że to jest tylko na wypadek awarii nie róbcie takich drutów na codzięń ) ;-)

: 02 lut 2010, 18:51
autor: gość_
A w tym wężyku od ssania paliwo płynie tylko gdy jest włączone ssanie czy np jak sobie stoję na jałowym na światłach też? Jak to jest rozwiązane.
Ten wężyk jest tak lipnie umiejscowiony, że nie idzie sprawdzić okiem gdzie dokładnie ta ropa cieknie :/

: 06 lut 2010, 10:38
autor: casper
kolego, koles mial cos podobnego, najpierw zauwazyl ze mu cos pod maska smierdzi ropa, zobaczyl jakies delikatne pocenie, za kilka dni ropa juz sie prawie ze lala, gdzies z pompy, okazalo sie ze poszla jakas uszczelka w pompie, dal za uszczelnienie chyba kolo 250zl :-/ Zrobili mu to w Zielonej Gorze w warsztacie, gdzie robia glownie audi, nie wiem czy potrzebny byl do tego pompiarz. Aha, lepiej na tym nie jezdzij, bo zacznie sie tak lac ze auto nie bedzie wogole jechalo

: 06 lut 2010, 11:15
autor: gość_
chcąc nie chcąc muszę do Olsztyna 200km dojechać bo w Suwałkach nikt mi tego nie ogarnie :/