[ A6 C4 2,5Tdi AAT ] problem z mocą na niskich obrotach
: 30 sty 2010, 13:05
Witam.
Mam taki problem z samochodem, nie chciał mi odpalać w największe mrozy tzn poniżej 14 st C miał wtedy problemy i musiałem korzystać z kabli, żeby go odpalić.
To co zrobiłem dotychczas:
Na początku stycznia wymienione oleje i filtry; wymiana świec na nowe bo dwie były przepalone, nowe są wszystkie 5 firmy beru; akumulator kręci dobrze.
Objawy ciężkiego odpalania były takie, że kręcił tak jakby na pusto a później nie równo załapywał na poszczególne cylindry. Tydzień temu w sobotę przy minus 14 stopni nie odpalił, a w niedzielę przy - 18 z problemami ale odpalił.
Kolega mi polecił mechanika, który robił mu samochód (kolega ma taki sam jak ja tylko 140 konny) i chwalił mechanika, więc udałem się do niego.
Mechanik oświadczył, ze sprawdzi ciśnienie na cylindrach i wtryski. Więc zabrał się do roboty ciśnienie na cylindrach jest 2x 32 i 3x 34, wtryski są sprawne, jeszcze dla pewności sprawdził świecę, są sprawne. Wyjeżdżam od niego i nagle szok samochód nie przyspiesza od 1000 do około 2000 obrotów jak załączy się turbina to czuć moc, ale wcześniej nie.
Po powrocie do niego i zbadaniu na komputerze okazało się, że wtrysk prowadzący wykazuje błędy, został on zamieniony na inny sprawny, nie ma błędów ale dalej nie ma mocy. Na komputerze sprawdziliśmy, że kąt wtrysku jest 170 został on zmieniony na 70, nie wiem czy dobrze, ale to nie zmieniło faktu, ze nadal nie mam mocy na niskich obrotach.
Może ktoś się spotkał z podobnym problemem.
Samochód sprawdziliśmy pod komputerem i po zmianie wtrysku prowadzącego, wszytko jest w porządku.
Mam taki problem z samochodem, nie chciał mi odpalać w największe mrozy tzn poniżej 14 st C miał wtedy problemy i musiałem korzystać z kabli, żeby go odpalić.
To co zrobiłem dotychczas:
Na początku stycznia wymienione oleje i filtry; wymiana świec na nowe bo dwie były przepalone, nowe są wszystkie 5 firmy beru; akumulator kręci dobrze.
Objawy ciężkiego odpalania były takie, że kręcił tak jakby na pusto a później nie równo załapywał na poszczególne cylindry. Tydzień temu w sobotę przy minus 14 stopni nie odpalił, a w niedzielę przy - 18 z problemami ale odpalił.
Kolega mi polecił mechanika, który robił mu samochód (kolega ma taki sam jak ja tylko 140 konny) i chwalił mechanika, więc udałem się do niego.
Mechanik oświadczył, ze sprawdzi ciśnienie na cylindrach i wtryski. Więc zabrał się do roboty ciśnienie na cylindrach jest 2x 32 i 3x 34, wtryski są sprawne, jeszcze dla pewności sprawdził świecę, są sprawne. Wyjeżdżam od niego i nagle szok samochód nie przyspiesza od 1000 do około 2000 obrotów jak załączy się turbina to czuć moc, ale wcześniej nie.
Po powrocie do niego i zbadaniu na komputerze okazało się, że wtrysk prowadzący wykazuje błędy, został on zamieniony na inny sprawny, nie ma błędów ale dalej nie ma mocy. Na komputerze sprawdziliśmy, że kąt wtrysku jest 170 został on zmieniony na 70, nie wiem czy dobrze, ale to nie zmieniło faktu, ze nadal nie mam mocy na niskich obrotach.
Może ktoś się spotkał z podobnym problemem.
Samochód sprawdziliśmy pod komputerem i po zmianie wtrysku prowadzącego, wszytko jest w porządku.