Francis1982 pisze:Witam. Oglądając jeden model jaki chcę kupić poprosiłem o jego odpalenie. Nie wiem ile dni nie był odpalany ale raczej długo i odpalił za 3 podgrzaniem świec o własnych siłach. Chodził może przez 1-2 minuty trochę głośniej a potem się uspokoił. Z rury leciał szary dym, a potem po 5 minutach leciał biały (chyba para bo leciał do góry). Cosik mu dolega czy jest ok. Proszę o pomoc, bo diesla nigdy nie miałem. A chodził w miarę cicho jak na ropulca i równo. Nie kulał jak był zimny. Znikome wachania obrotów. Pożyje ten silnik jeszcze według Was? Dziękuję za pomoc.
Z tego co mi wiadomo:
-powinien zapalać od "strzału" i to bez "heblowania" rozrusznikiem( kilkukrotne grzanie świec tylko je wykańcza a nie pomaga podczas odpalania)
-to że głośniej chodził może świadczyć że faktycznie postał trochę i zanim "chydrosztycle " się nie ustawią to zawory klekoczą
-co do dymu to trudno mi powiedzieć jak nie widze , nie czuje
...a czy pożyje ...tu to tylko wróżka może na 100% odpowiedzieć ,ja niestety tylko z własnego doświadczenia spróbuje coś niecoś .....
"silnik"- sam blok jak jest wymieniany olej, nie był przegrzany to jest wieczny ,znacznie prędzej padnie turbo,pompa wtryskowa,wtryski itp.
W przypadku awarii turbiny na pewno będzie podczas jazdy dymił jak diabli i będzie słaby
Jeżeli chodzi o pompę , to TDI-ki są dość ciekawe(bynajmniej dla mnie) bo problem nie pojawia się gdy jest zimno tylko odwrotnie gdy auto jest mocno rozgrzane to niemożna odpalić (wtedy polewa się pompę zimną wodą ,jak zapali to znaczy "pompa do remontu)
:mrgreen: Jednak pamiętaj że żyjesz w Polsce i....gdy problem z pompą to wlutowuje się mały układzik elektroniczny który powoduje że podczas odpalania autko dostaje większą dawkę paliwa ,lekko przy kopci przy odpalaniu ale łapie znacznie lepiej,zmiana konta wtrysku też pomaga przy odpalaniu i powoduje że autko jest mocniejsze ale skraca żywotność "układu korbowego"... to wychodzi po czasie ....i zmartwienie ma nowy właściciel
Najlepiej zabierz kogoś co ma o tym trochę pojęcia ,komputerem można dużo sprawdzić
czujnik do sprawdzania grubości lakieru może Cie ochronić od kupna np. przodu z 94 a tyłu 97 choć w dowodzie będzie jeden rok produkcji , z resztą z kupnem samochodu to tak jak z "zakochaniem się" ..na początku "piękne oczy i zgrabny...." a po czasie dostrzegasz że brak "jedynek".lekko ją ściąga bo kulawa ....i co dalej ?"aż śmierć nas nie rozłączy"...lub się trafi kupiec
...ktoś z "chłodnym spojrzeniem " , ktoś co Ci zaraz wytknie(a nie po kupnie) co się mu niepodobna jest miliony wart .Nie oszczędzaj przed zakupem to oszczędzisz dużo więcej po.
