Strona 1 z 1

[A6 C4 2,5 TDI 140KM] Obroty wariują, gaśnie

: 29 sie 2009, 22:45
autor: tremorek
Witam,
Potrzebuję Waszej pomocy.
Od paru dni jestem szczęśliwym posiadaczem a6-tki. Od momentu kupna wszystko było ok, natomiast dziś wyszedłem z pracy, uruchomiłem cacko i zonk - nierówna praca silnika, falowanie obrotów, trzepanie całą budą... Po paru chwilach postanowiłem ruszyć, ale jazda z dynamiką nie miała nic wspólnego. Stanąłem na światłach - obroty falowały nadal, trzepało nadal... nagle obroty skoczyły blisko 2,5 tys i do zera (zgasł). Po ponownym uruchomieniu silnika obroty nadal falowały - zjechałem na parking - pochodził na wolnych obrotach (nadal falowały), ale po paru minutach ustały i pracował już równo (ok 800-900 obrotów).
Co mam zrobić? Nigdy wcześniej nie miałem diesla, czytam na forum o podpięciu pod Vag-a, ale nie wiem dokąd z tym jechać i ile się ceni przykładowo takie sprawdzenie ewentualnych błędów. Co może być przyczyną? Przekopałem forum, ale żaden przykład nie oddawał w pełni tego co mi się przytrafiło. Co poradzicie?

: 29 sie 2009, 22:55
autor: neo2k
zobacz czy nie ciągnie powietrza (pekniety wezyk paliwowy do pompy)
bez podlaczenia vaga trudno cokolwiek wiecej powiedziec.

: 29 sie 2009, 22:59
autor: tremorek
Wiem, że kiedy kolega jechał z niemiec - wspomniał, że miał problem z zatankowaniem - wylewało mu się paliwo z baku przez wlew, musiał troszkę odczekać i znów dolewać, coś jakby było powietrze w zbiorniku..

1. Nie znam się zbytnio, ale czy to może mieć jakiś wpływ? Jeśli tak - jak doprowadzić to do porządku?

2. Czy na VAG muszę jechać na ASO? Mieszkam w Warszawie, a6 mam kilka dni, nie wiem gdzie się ruszyć.

Dzięki za wszelką pomoc!

: 29 sie 2009, 23:10
autor: tremorek
Nie, kontrolka się nie świeci.
Zaczęło przerywać od razu po odpaleniu na zimno, później po parunastu minutach, po wyłączeniu silnika i ponownym uruchomieniu na ciepłym też obroty skakały, ale podczas jazdy już tak nie szarpało. Później na postoju ustało na parę minut, później znów delikatnie zaczęło... ehh...

: 13 wrz 2009, 16:38
autor: tremorek
Więc tak:
Na VAG-u - 0 błędów. Wymieniłem filtr paliwa na MANNa.
Spec stwierdził po podłączeniu pod kompa, że mam zbyt wysoką dawkę na wtrysku, coś pozmieniał i już jest ok.
Raz mi się zdarzyło po tym procesie po samym tankowaniu, że obroty raz skoczyły i spadły same.. Wcześniej działo się to codziennie, i do tego gasł.
Ciesze się że jest poprawa.