[A6 C4 2.5 TDI 140KM] problem z mocą
: 25 maja 2009, 14:41
Witam,
zacznę od ogólnego zarysu sytuacji - otóż miesiąc temu zakupiłem samochód w wersji jak w temacie (niestety w dr ani w karcie pojazdu nie mam wpisanego numeru silnika, stąd nie jestem do końca pewien, jaka to wersja - wiem na pewno, że to 2.5 TDI 140 KM, samochód jest z 1995 roku - gdyby ktoś z szanownych kolegów pomógł mi w identyfikacji wersji - będę też wdzięczny).
Ale do rzeczy.
Przesiadłem się do tego samochodu z praktycznie identycznego, także z teoretycznie identycznym silnikiem w wersji AEL z roku '97. I oto okazuje się, że ten samochód jest zauważalnie słabszy od poprzedniego. W poprzednim naciśnięcie pedału gazu powodowało natychmiastowy odczuwalny "odjazd", także, a może nawet zwłaszcza na wysokich biegach: od 4do 6. Tutaj mam do czynienia z sytuacją, kiedy to owszem, samochód przyśpiesza, ale porównując z poprzednim - mam wrażenie, jakby go coś trzymało, nie pozwalało na rozwinięcie skrzydeł. Przetestowałem go też na kawałku prostej - poprzedni bez problemu osiągał 210 km/h, ten nie chce jechać więcej niż 180.
Oddałem samochód do specjalistycznego warsztatu/serwisu Bosch'a na diagnostykę silnika i osprzętu. Okazuje się, że wszystko pracuje jak należy. Jedyne, co można by jeszcze sprawdzić, a nie zostało to zrobione to same wtryskiwacze. Natomiast kąty wtrysku są w porządku, turbina pracuje prawidłowo, nie ma żadnych błędów w układzie.
Polecono mi poszukanie w 2 miejscach: mechaniczne sprawdzenie wtryskiwaczy i ewentualną wymianę końcówek (około 1000 zł w przypadku potrzeby wymiany), ewentualnie wyrzucenie katalizatora i wstawienie w to miejsce strumiennicy.
Czy mogę prosić bardziej doświadczonych forumowiczów po pierwsze o ocenę tych pomysłów, a po drugie jeszcze o ewentualne sugestie, gdzie szukać przyczyny tej mniejszej mocy teoretycznie takiego samego silnika...?
Będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi.
Dla uzupełnienia opisu dodam (jeśli to ma jakieś znaczenie), że samochód, o którym piszę ma przejechane 270 tys, jest naprawdę bardzo zadbany, widać gołym okiem, że ktoś o niego bardzo dbał i serwisował na bieżąco. Silnik jest suchutki, przejechałem nim przez miesiac ponad 6 tysięcy i żadnego ubytku oleju. Nie dymi (co mnie nawet dziwi, bo poprzedni poddymiał zdrowo przy mocnym depnięciu). Tylko dlaczego jest taki lekko słabawy? Po prostu brakuje mi tego efektu odrzutu, który miałem poprzednio...
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie i pozdrawiam wszystkich
Piotrek
zacznę od ogólnego zarysu sytuacji - otóż miesiąc temu zakupiłem samochód w wersji jak w temacie (niestety w dr ani w karcie pojazdu nie mam wpisanego numeru silnika, stąd nie jestem do końca pewien, jaka to wersja - wiem na pewno, że to 2.5 TDI 140 KM, samochód jest z 1995 roku - gdyby ktoś z szanownych kolegów pomógł mi w identyfikacji wersji - będę też wdzięczny).
Ale do rzeczy.
Przesiadłem się do tego samochodu z praktycznie identycznego, także z teoretycznie identycznym silnikiem w wersji AEL z roku '97. I oto okazuje się, że ten samochód jest zauważalnie słabszy od poprzedniego. W poprzednim naciśnięcie pedału gazu powodowało natychmiastowy odczuwalny "odjazd", także, a może nawet zwłaszcza na wysokich biegach: od 4do 6. Tutaj mam do czynienia z sytuacją, kiedy to owszem, samochód przyśpiesza, ale porównując z poprzednim - mam wrażenie, jakby go coś trzymało, nie pozwalało na rozwinięcie skrzydeł. Przetestowałem go też na kawałku prostej - poprzedni bez problemu osiągał 210 km/h, ten nie chce jechać więcej niż 180.
Oddałem samochód do specjalistycznego warsztatu/serwisu Bosch'a na diagnostykę silnika i osprzętu. Okazuje się, że wszystko pracuje jak należy. Jedyne, co można by jeszcze sprawdzić, a nie zostało to zrobione to same wtryskiwacze. Natomiast kąty wtrysku są w porządku, turbina pracuje prawidłowo, nie ma żadnych błędów w układzie.
Polecono mi poszukanie w 2 miejscach: mechaniczne sprawdzenie wtryskiwaczy i ewentualną wymianę końcówek (około 1000 zł w przypadku potrzeby wymiany), ewentualnie wyrzucenie katalizatora i wstawienie w to miejsce strumiennicy.
Czy mogę prosić bardziej doświadczonych forumowiczów po pierwsze o ocenę tych pomysłów, a po drugie jeszcze o ewentualne sugestie, gdzie szukać przyczyny tej mniejszej mocy teoretycznie takiego samego silnika...?
Będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi.
Dla uzupełnienia opisu dodam (jeśli to ma jakieś znaczenie), że samochód, o którym piszę ma przejechane 270 tys, jest naprawdę bardzo zadbany, widać gołym okiem, że ktoś o niego bardzo dbał i serwisował na bieżąco. Silnik jest suchutki, przejechałem nim przez miesiac ponad 6 tysięcy i żadnego ubytku oleju. Nie dymi (co mnie nawet dziwi, bo poprzedni poddymiał zdrowo przy mocnym depnięciu). Tylko dlaczego jest taki lekko słabawy? Po prostu brakuje mi tego efektu odrzutu, który miałem poprzednio...
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie i pozdrawiam wszystkich
Piotrek