Napiszę może trochę od początku

. Adaptery na wkrętki wymieniłem ok. 2 miesiące temu z powodu nieszczelności adapterów. Wkrętki własnej roboty z przelotem 4mm wkręcone w kolektor najniżej jak się da - praktycznie końcówka wkrętki wystawała z kolektora. Wkrętki wkręcone tak ~45* od pionu, oś wkrętki tak orientacyjnie trafiała w środkowy zawór. Porobiona pełna kalibracja włącznie z AFR i wszystko niby OK.
Pierwszym niepokojącym objawem było "brzydkie" zachowanie się silnika przy przejściu na LPG (mam ustawione przełączanie przy 15*C) - nieco telepało silnikiem.
Drugim było zdziwienie, że coś za szybko lampki gasną

. Przejeździłem tak kilka zbiorników i spalanie wychodziło mi >17l zachowując dotychczasowy styl jazdy. Jeden zbiornik zrobiłem nawet na "dziadkowo" i spalił chyba 13.5l LPG. Trochę się wq..rwiłem, bo za bardzo nie miałem pomysłu, o co biega. VAG i STAG pokazywały wszystko OK. Korekty max +-10% (było mniej

) , AFR pięknie okolice 14.7 przy dziadkowaniu (liczony dla Pb oczywiście) i 12.8 przy bucie.
Po przemyśleniach doszedłem do wniosku, że może przyczyną jest słabe mieszanie się LPG z powietrzem, bo po pierwsze "wdmuchowanie" LPG blisko zaworów, po drugie dysza skierowana na jeden zawór i po trzecie brak zaburzenia, bo kierunek strumienia LPG prawie zgodny z kierunkiem powietrza w kanale kolektora, a prędkości strumieni pewnie podobne przy dyszy 4mm. ÂŻeby już nie zaślepiać kolektora i nie wracać do podstawek pod wtryskiwacze dorobiłem sobie dysze ze "zwierciadłem" dla strugi LPG

Wygląda to tak
http://elfly.pl/inne/dysza.jpg . Sprawdzałem wodą pod ciśnieniem, jak wygląda charakterystyka "zaginania" strumienia i bardzo ładnie się struga kształtuje z takiej dyszy

No i przede wszystkim przy obecnym kącie wkręcenia dyszy w kolektor struga LPG jest prostopadła do strumienia powietrza, co zakładam powinno dać dobre wymieszanie. Przelot dyszy ma 3mm (wolałem mieć z czego rozwiercać w razie czego

)
W obecnej konfiguracji jeżdżę dopiero ok. 1.5 tygodnia, ale w ostatni weekend wypaliłem trzy zbiorniki ze średnimi spalania 13.1, 12.2 i 13.9 odzwierciedlającymi sposób jazdy, czyli wszystko wróciło do normy
Kończę ten przydługi wywód - może to komuś pomoże, bo jakoś chyba jest moda na wkrętki blisko zaworów i skierowane w ich stronę, a u mnie to dało to spory wzrost spalania. Może mój przypadek, to przypadek

, a może coś jest na rzeczy
