[1.8t AWT] Niebieski dymek po postoju z włączonym silnikiem
: 16 sie 2019, 00:25
Witajcie, tak jak w temacie mam problem z niebieskim dymkiem, który pojawia się praktycznie zawsze jak chwilę stoję (np. w korku), a następnie ruszam. Czytałem gdzieś, że turbina powoli kończy żywot, lub uszczelniacze zaworów lub pierścienie, lub olej w dolocie się zbiera ale chciałbym, żeby ktoś może kto miał podobny problem doprecyzował.
Dodam, że ostatnio miałem dziwny epizod. Robiłem moją a6 rajd po autostradzie w Niemczech z prędkością średnią 170km/h przez jakieś pół godziny. Po zatrzymaniu się zobaczyłem, że z wydechu wydostaje się dym. W drodze powrotnej jechałem już normalnie, ale dym przez cały czas wydostawał się z wydechu (chyba, bo to stryj za mną jechał i mówił, że widział). Niestety nie jestem w stanie stwierdzić jaki miał on kolor, gdyż była noc. Następnego dnia dokonałem pomiarów poziomu płynu chłodniczego oraz oleju. Ku memu zdziwieniu płynu ubyło, zaś oleju ciutke przybyło (uszczelka pod głowicą jak nic se myślę). Dolałem płynu, no i pojechałem dalej. Owa sytuacja ponownie się nie zdarzyła. Wszystko było później w porządku. Kontrolowałem olej i płyn codziennie przez tydzień, wróciłem normalnie do Polski i wszystko ok. Nie pałowałem go znowu tak mocno co prawda, ale no... dziwne
Zrobiłem auto scana vcdsem, znalazło mi kilka błędów, które po usunięciu narazie nie wracają, oprócz jednego z załącznika.
Z góry dzięki za pomoc, pozdro
Dodam, że ostatnio miałem dziwny epizod. Robiłem moją a6 rajd po autostradzie w Niemczech z prędkością średnią 170km/h przez jakieś pół godziny. Po zatrzymaniu się zobaczyłem, że z wydechu wydostaje się dym. W drodze powrotnej jechałem już normalnie, ale dym przez cały czas wydostawał się z wydechu (chyba, bo to stryj za mną jechał i mówił, że widział). Niestety nie jestem w stanie stwierdzić jaki miał on kolor, gdyż była noc. Następnego dnia dokonałem pomiarów poziomu płynu chłodniczego oraz oleju. Ku memu zdziwieniu płynu ubyło, zaś oleju ciutke przybyło (uszczelka pod głowicą jak nic se myślę). Dolałem płynu, no i pojechałem dalej. Owa sytuacja ponownie się nie zdarzyła. Wszystko było później w porządku. Kontrolowałem olej i płyn codziennie przez tydzień, wróciłem normalnie do Polski i wszystko ok. Nie pałowałem go znowu tak mocno co prawda, ale no... dziwne
Zrobiłem auto scana vcdsem, znalazło mi kilka błędów, które po usunięciu narazie nie wracają, oprócz jednego z załącznika.
Z góry dzięki za pomoc, pozdro