[AGA 2.4 165 KM] Naprawa ubywania oleju
: 28 maja 2018, 11:00
Dzień dobry.
Długo się zastanawiałem czy opisywać swoją "naprawę" silnika. Zarezniektórzy będą pisać, że to bzdury, albo, że zaraz silnik padnie.
Postanowiłem opisać swoją walkę z ubywaniem oleju w mojej V6.Gdy kupiłem samochód zmieniłem na Valvoline Max Life 10W40. Niestety pił olej niemiłosiernie (0,7l na 1000km). Po roku płukanka i znowu Max Life 10W40 (miał zmniejszać przecież zużycie oleju). 0 postępu. Po roku znowu płukanka i Motul X-Cess 5W40 (zużycie spadło do 0,5 l/1000km). Jednak zastanowiło mnie czemu olej mimo jazdy bardzo powoli zmienia kolor na ciemny. Zostały wymienione uszczelka na pokrywie zaworów, ezektor, odmy itp. i żadnej znaczącej zmiany. Mechanicy sprawdzali od góry i dołu i nigdzie nie ciekło (spód suchy).
Zmieżyłem ciśnienie i wyszło:
Pasażer/Kierowca
*11,9 /11,6
*11,6 /10,5
*11,8/11
światła
Remont silnika był nieopłacalny (a zresztą żaden mechanik nie chciał się podjąć roboty).
Pojeździłem kolejny rok i zmieniłem olej na Gulf Formula G 5W40 + płukanka. Szybko zrobił się czarny (a więc dobrze czyści silnik). Niestety zużycie oleju utrzymywało się na 0,4l/1000km.
Zdenerwowany zaaplikowałem środek Xado 1 Stage engine revitalizant 27ml (ok. 122zł).aa Po około 90-100km zauważyłem, że silnik ciszej pracuje (duża zmiana jak przy przejściu na układ zapłonowy na oddzielne cewki). Zużycie oleju nieznacznie spadło (0,25-0,3 l /1000km). Zadowolony działaniem po ok. 1100 km od zaaplikowaniu Xado dodałem drugą tubkę. Silnik się bardziej nie wyciszył, ale ubytek oleju znacznie zmalał.
Trasa 700 km przy prędkości 140-160 km/h ubyło z maksimum do 2/3y między min i max.
Trasa 700km (powrót) przy prędkości 160-180 (w porywach 200 km/h) ubyło z poprzedniej wartości do 3 mm nad minimum.
Jednak jeżdżąc po mieście, czy trasie do 120 km/h przez 1000km na bagnecie ubyło mi 2mm. Zamiast dolewać olej co 2-3 tygodnie obecnie kontroluję stan oleju*.
Czy miałem usterki?
Trudno powiedzieć. W marcu zapaliła mi się kontrolka oleju (będąc na Gulf). Pomiar ciśnienia - za niskie ciśnienie oleju. Po wyczyszczeniu smoka, pompy i zaworka (mechanik to robił) wszystko wróciło do normy. Na misie było tyle syfu, że mechanik trochę narzekał (widać Motul to gówno, bo w ogóle nie czyści silnika, a Gulf wypłukał ten syf aż zatkało - misa była czysta bo w 1 roku jeżdżenia rozwaliłem ją na drodze).
Czy polecam stosować Xado? Tak, ale musimy być pewni, że olej jest spalany, a nie cieknie przez uszczelki (wtedy stosowanie tego środka nie ma sensu). Odma i ezektor też musi być sprawna.
Jeżdżę na Xado już 9-10 miesięcy i nie zwiększa się zużycie oleju. Zwłaszcza, że Xado to nie zagęszczacz oleju (jak Moto Doktor).
Długo się zastanawiałem czy opisywać swoją "naprawę" silnika. Zarezniektórzy będą pisać, że to bzdury, albo, że zaraz silnik padnie.
Postanowiłem opisać swoją walkę z ubywaniem oleju w mojej V6.Gdy kupiłem samochód zmieniłem na Valvoline Max Life 10W40. Niestety pił olej niemiłosiernie (0,7l na 1000km). Po roku płukanka i znowu Max Life 10W40 (miał zmniejszać przecież zużycie oleju). 0 postępu. Po roku znowu płukanka i Motul X-Cess 5W40 (zużycie spadło do 0,5 l/1000km). Jednak zastanowiło mnie czemu olej mimo jazdy bardzo powoli zmienia kolor na ciemny. Zostały wymienione uszczelka na pokrywie zaworów, ezektor, odmy itp. i żadnej znaczącej zmiany. Mechanicy sprawdzali od góry i dołu i nigdzie nie ciekło (spód suchy).
Zmieżyłem ciśnienie i wyszło:
Pasażer/Kierowca
*11,9 /11,6
*11,6 /10,5
*11,8/11
światła
Remont silnika był nieopłacalny (a zresztą żaden mechanik nie chciał się podjąć roboty).
Pojeździłem kolejny rok i zmieniłem olej na Gulf Formula G 5W40 + płukanka. Szybko zrobił się czarny (a więc dobrze czyści silnik). Niestety zużycie oleju utrzymywało się na 0,4l/1000km.
Zdenerwowany zaaplikowałem środek Xado 1 Stage engine revitalizant 27ml (ok. 122zł).aa Po około 90-100km zauważyłem, że silnik ciszej pracuje (duża zmiana jak przy przejściu na układ zapłonowy na oddzielne cewki). Zużycie oleju nieznacznie spadło (0,25-0,3 l /1000km). Zadowolony działaniem po ok. 1100 km od zaaplikowaniu Xado dodałem drugą tubkę. Silnik się bardziej nie wyciszył, ale ubytek oleju znacznie zmalał.
Trasa 700 km przy prędkości 140-160 km/h ubyło z maksimum do 2/3y między min i max.
Trasa 700km (powrót) przy prędkości 160-180 (w porywach 200 km/h) ubyło z poprzedniej wartości do 3 mm nad minimum.
Jednak jeżdżąc po mieście, czy trasie do 120 km/h przez 1000km na bagnecie ubyło mi 2mm. Zamiast dolewać olej co 2-3 tygodnie obecnie kontroluję stan oleju*.
Czy miałem usterki?
Trudno powiedzieć. W marcu zapaliła mi się kontrolka oleju (będąc na Gulf). Pomiar ciśnienia - za niskie ciśnienie oleju. Po wyczyszczeniu smoka, pompy i zaworka (mechanik to robił) wszystko wróciło do normy. Na misie było tyle syfu, że mechanik trochę narzekał (widać Motul to gówno, bo w ogóle nie czyści silnika, a Gulf wypłukał ten syf aż zatkało - misa była czysta bo w 1 roku jeżdżenia rozwaliłem ją na drodze).
Czy polecam stosować Xado? Tak, ale musimy być pewni, że olej jest spalany, a nie cieknie przez uszczelki (wtedy stosowanie tego środka nie ma sensu). Odma i ezektor też musi być sprawna.
Jeżdżę na Xado już 9-10 miesięcy i nie zwiększa się zużycie oleju. Zwłaszcza, że Xado to nie zagęszczacz oleju (jak Moto Doktor).