1.8T AWT dziwny dźwięk silnika podczas pracy.
: 15 kwie 2018, 00:31
Witam. Mam pewien problem z silnikiem. Przed zimą, lub już w trakcie (nie było dużych mrozów, nie poniżej -10C) robię dłuższe trasy a jednak na bagnecie zbiera mi się tzw. żółta maź, na korku wlewu oleju tego nie mam, korek jest bez żadnych zabrudzeń. Ile razy tej mazi się pozbywam z bagnetu, to na nowo się pojawia. Nie ważne czy jest rano zimno (-2 do +4) robi się to samo. Nawet teraz gdy jest cieplej że bez kurtki można chodzić, to ustrojstwo nadal się pojawia. Ta maź to zmieszany olej z wodą, tak? Tylko skąd ta woda...
(Silnik miał zdejmowaną misę olejową aby zobaczyć w jakim stanie jest pompa olejowa jak i smok. Może coś tutaj sknocili...)
Oleju ubywa mi, lecz z tego co zauważyłem nie ubywa go jednostajnie. Czasem 2 tyg. jest poziom w normie, a czasem zaraz po kilku dniach spada. Mam mokro pod pokrywą zaworów na cały obwód silnika, z tyłu też.
Na wiosnę tamtego roku gdy samochód był na wymianie rozrządu (nie jestem pewien) "kazałem" sprawdzić w jakim stanie jest łańcuszek i napinacz wałków rozrządu. Teraz nie wiem czy to zrobili i użyli starą uszczelkę, czy źle to zmontowali, bądź uszczelka jakaś najtańsza, czy... jest jakiś problem z odpowietrzaniem silnika- Odmą.
Zauważyłem że mam olej w elastycznej rurze przed przepustnicą, i przed turbo (dolot). Olej jakby się "lał" z odmy z tego elementu- https://i.imged.pl/odma-audi-a4-vw-pass ... 420704.jpg
To jest tzw. separator oleju, zgadza się? Jak to ma w ogóle działać, bo ostatnio gdy go zdejmowałem właśnie by dobrać się do turba (rozwinięcie poniżej będzie) wylała się woda przy zdejmowaniu separatora z górnego węża, a jakiś czas temu czyściłem ten zaworek jak i rury aż do trójnika. Gdy czyściłem separator to w środku jest coś co przypomina rurkę ze sprężyną spiralną, a w tej rurce od boku jest dziura. Tak to ma być?
Nie wiem skąd ta woda.... przecież silnik dostaje temp. roboczą. Cieczy chłodzącej nie ubywa.
Co do turba. Od strony dolotu nie widziałem na łopatkach oleju, więc może aż tak bardzo się nie "leje", jednak wirnik ma luz. Od jakiegoś czasu mam wrażenie jakbym nie miał tych 150 KM, chociaż mam automat, to mam wrażenie że gdy kupowałem samochód to inaczej pracował i miał większego kopa...
Sprawdzałem szczelność zakładając na turbo od strony dolotu próbnik ciśnieniowy. Zapodałem ciśnienie (Nie pamiętam wartości, ale coś koło standardowej skali). Słyszę coś w rodzaju powolnego kapania, lecz nie widzę aby gdzieś kapało, odgłos wychodził jakby z samego silnika. Po odkręceniu korka wlewu dźwięk przypominał jakby ktoś przepompowywał olej, i było czuć ulatniające się powietrze, to samo przy bagnecie, lecz bagnet nie został wywalony, ani korek. Ciśnienie spada, nie trzema się.
Tak ma być?? Chyba raczej nie...
Praca silnika mnie trochę niepokoi. Silnik chodzi tak.... Coś w rodzaju gwizdu, ale nie z turbiny, można to porównać do odkurzacza, choć to i tak nie jest to samo. Ciężko to określić precyzyjnie, odgłos wzrasta razem z obrotami, nie wiem czy znika w wyższych obrotach, bo silnik zaczyna chodzić na tyle głośno że uniemożliwia słuchanie. Myślałem że to może zawór kombinowany od SAI (pompa powietrza wtórnego). Pompa chodzi, ale chyba już się kończy bo chodzi głośno (nie tak jak normalny odkurzacz) gdy odepnie się rurę (chyba że tak ma być). Sprawdzałem rury i węże do zaworu kombinowanego i były suche bez żadnej sadzy czy czegoś co mogło by świadczyć o tym że zawór przepuszcza spaliny do obiegu pompy, ALE rurka stalowa tuż przed zaworem była mocno skorodowana wewnątrz i tylko przy zaworku, za nim na drugim krańcu była w dobrym stanie. Co to może znaczyć?
Zaworek też nie wyglądał aby przepuszczał spaliny, czysty.
Mam filmiki które uchwyciły ten "dziwny dźwięk". Wrzucę filmiki jak tylko będę mógł.
Sprawdzałem zaworek ezektor/ eżektor. Chyba jest sprawny, lecz gdy próbowałem dmuchać pistoletem pneumatycznym, jak i ustami w tą cienką rurkę to zero efektu (było myte), to samo dzieje się gdy powietrze idzie z dwóch grubszych końców, nie wychodzi tą mniejszą rurką.
Jak ten ezektor ma działać?
PS. Gdy samochód był na wymianie rozrządu mechanicy zauważyli że trójnik od odmy z tyłu silnika jest cały "spróchniały" Wymienili go. Przed jak i po nie zauważyłem jakiś zauważalnych zmian w zachowaniu się silnika. Na bagnecie przed i po nie widziałem aby zbierała się ta maź żółta.
(Silnik miał zdejmowaną misę olejową aby zobaczyć w jakim stanie jest pompa olejowa jak i smok. Może coś tutaj sknocili...)
Oleju ubywa mi, lecz z tego co zauważyłem nie ubywa go jednostajnie. Czasem 2 tyg. jest poziom w normie, a czasem zaraz po kilku dniach spada. Mam mokro pod pokrywą zaworów na cały obwód silnika, z tyłu też.
Na wiosnę tamtego roku gdy samochód był na wymianie rozrządu (nie jestem pewien) "kazałem" sprawdzić w jakim stanie jest łańcuszek i napinacz wałków rozrządu. Teraz nie wiem czy to zrobili i użyli starą uszczelkę, czy źle to zmontowali, bądź uszczelka jakaś najtańsza, czy... jest jakiś problem z odpowietrzaniem silnika- Odmą.
Zauważyłem że mam olej w elastycznej rurze przed przepustnicą, i przed turbo (dolot). Olej jakby się "lał" z odmy z tego elementu- https://i.imged.pl/odma-audi-a4-vw-pass ... 420704.jpg
To jest tzw. separator oleju, zgadza się? Jak to ma w ogóle działać, bo ostatnio gdy go zdejmowałem właśnie by dobrać się do turba (rozwinięcie poniżej będzie) wylała się woda przy zdejmowaniu separatora z górnego węża, a jakiś czas temu czyściłem ten zaworek jak i rury aż do trójnika. Gdy czyściłem separator to w środku jest coś co przypomina rurkę ze sprężyną spiralną, a w tej rurce od boku jest dziura. Tak to ma być?
Nie wiem skąd ta woda.... przecież silnik dostaje temp. roboczą. Cieczy chłodzącej nie ubywa.
Co do turba. Od strony dolotu nie widziałem na łopatkach oleju, więc może aż tak bardzo się nie "leje", jednak wirnik ma luz. Od jakiegoś czasu mam wrażenie jakbym nie miał tych 150 KM, chociaż mam automat, to mam wrażenie że gdy kupowałem samochód to inaczej pracował i miał większego kopa...
Sprawdzałem szczelność zakładając na turbo od strony dolotu próbnik ciśnieniowy. Zapodałem ciśnienie (Nie pamiętam wartości, ale coś koło standardowej skali). Słyszę coś w rodzaju powolnego kapania, lecz nie widzę aby gdzieś kapało, odgłos wychodził jakby z samego silnika. Po odkręceniu korka wlewu dźwięk przypominał jakby ktoś przepompowywał olej, i było czuć ulatniające się powietrze, to samo przy bagnecie, lecz bagnet nie został wywalony, ani korek. Ciśnienie spada, nie trzema się.
Tak ma być?? Chyba raczej nie...
Praca silnika mnie trochę niepokoi. Silnik chodzi tak.... Coś w rodzaju gwizdu, ale nie z turbiny, można to porównać do odkurzacza, choć to i tak nie jest to samo. Ciężko to określić precyzyjnie, odgłos wzrasta razem z obrotami, nie wiem czy znika w wyższych obrotach, bo silnik zaczyna chodzić na tyle głośno że uniemożliwia słuchanie. Myślałem że to może zawór kombinowany od SAI (pompa powietrza wtórnego). Pompa chodzi, ale chyba już się kończy bo chodzi głośno (nie tak jak normalny odkurzacz) gdy odepnie się rurę (chyba że tak ma być). Sprawdzałem rury i węże do zaworu kombinowanego i były suche bez żadnej sadzy czy czegoś co mogło by świadczyć o tym że zawór przepuszcza spaliny do obiegu pompy, ALE rurka stalowa tuż przed zaworem była mocno skorodowana wewnątrz i tylko przy zaworku, za nim na drugim krańcu była w dobrym stanie. Co to może znaczyć?
Zaworek też nie wyglądał aby przepuszczał spaliny, czysty.
Mam filmiki które uchwyciły ten "dziwny dźwięk". Wrzucę filmiki jak tylko będę mógł.
Sprawdzałem zaworek ezektor/ eżektor. Chyba jest sprawny, lecz gdy próbowałem dmuchać pistoletem pneumatycznym, jak i ustami w tą cienką rurkę to zero efektu (było myte), to samo dzieje się gdy powietrze idzie z dwóch grubszych końców, nie wychodzi tą mniejszą rurką.
Jak ten ezektor ma działać?
PS. Gdy samochód był na wymianie rozrządu mechanicy zauważyli że trójnik od odmy z tyłu silnika jest cały "spróchniały" Wymienili go. Przed jak i po nie zauważyłem jakiś zauważalnych zmian w zachowaniu się silnika. Na bagnecie przed i po nie widziałem aby zbierała się ta maź żółta.