Mam pytanko. Kupiłem poliftowe 2.7BiTurbo i ciągle coś mu dolega z silnikiem. Mam jednego znajomego mechanika i ciągle mi mówi, że trzeba było kupić 1.8T bo tu co drobna naprawa to silnik w gore i koszta rosną. Nie wiem czy zmienić mechanika czy auto. Czy to tak awaryjna jednostka, że ciągle trzeba coś robić i zawsze wyciągać silnik?
Słyszałem o pękających głowicach, problemami z rozrządem itd.
: 08 gru 2015, 14:39
autor: elwarka1
Na pewno 1.8T będzie znacząco tańszy w utrzumaniu, niż 2.7T. Ale z tą awaryjnością, to trochę przesada. O pękających głowicach, to pierwszy raz w życiu słyszę. Ogólnie to bardzo dobra jednostka, ale trzeba o nią dbać. Dobry olej to podstawa, żaden minerał, czy półsyntetyk. Z wyjęciem silnika do drobnych napraw to już całkiem przesada. Ogólnie to tylko do remontu, lub do wymiany turbin trzeba go wyjmować. Mój jeszcze ani razu nie był poza autem i mam nadzieje prędko nie będzie.
Co do typowych usterek to szczelność dolotu, przy jego kilku metrach zawsze coś się może znaleźć, padają zawory DV, czujniki EGT, ale nasz forumowy kolega ma zestawy naprawcze. Cena nowych w ASO zabija. Sondy lambda, ale to wiadomo w każdym, tu jest ich 4. Wytrzymują kilka ładnych lat, więc tragedii nie ma. Problemy z rozrządem, nie bardzo wiem o co Ci chodzi, może o napinacze łańcuszków? Wytrzymują tyle samo co w 1.8T i innych V6, V8. Niektórzy mechanicy boją się tego silnika, nie wiem czemu. Z wymianą rozrządu też może być problem, że by dobrze ustawić, tak żeby nie było rozjazdów na bankach. Wymiana tylko na blokadach, ale każdy dobry mechanik takimi dysponuje i powinien to zrobić dobrze. Ja ogólnie jestem z niego bardzo zadowolony.
: 08 gru 2015, 15:58
autor: zarzyk
Czyli typowe usterki nie sa jakoś nadzwyczaj problematyczne? zimą owszem pcham auto na warsztat bo przymarzaja rece do wszystkiego ale jak jest ciepło to samemu wszystko w miarę możliwośći
Jak ktoś ma jeszcze swoje zdanie na temat 2.7 to chętnie usłyszę. nie boje sie napraw ale co brama warsztatowa to "Panie sprzedaj i kup coś mniejszego nie naprawiam - wymina odmy (zrobiłem samemu pod blokiem... ciasno ale udało sie, rece pokaleczone ale kasa zaoszczedzona )
: 08 gru 2015, 16:06
autor: metyoo
zarzyk pisze:co brama warsztatowa to "Panie sprzedaj i kup coś mniejszego nie naprawiam - wymina odmy (zrobiłem samemu pod blokiem... ciasno ale udało sie, rece pokaleczone ale kasa zaoszczedzona )
Co brama warsztatowa to grzebek, nie mechanik.
Większość rzeczy robisz z podniesioną maską TYLKO maską.
Nie jestem mechanikiem z wykształcenia, a sam wyremontowałem silnik, więc tych grzebków śmiechem zabijam!
Z resztą to co napisał elwarka1, popieram i podpisuję się pod tym. Pękające głowice? śmiech na sali! trzeba umieć interpretować błędy i logi, ale jak ktoś obsługę elektroniki zakończył na poziomie węża w nokii to tak później się skończy. Teraz praktycznie wszystkie silniki są doładowane i opakowane elektroniką, więc za kilka lat te majstry zdechną z głodu
: 08 gru 2015, 16:06
autor: szydera
Brak wiedzy na temat silnika i wychodzi ciemno gród, mało co który mechanik ma jakiekolwiek pojęcie o tym silniku i stąd powstają mity. Co do blokad to też nie za dużo mechaników takowe posiada
: 08 gru 2015, 17:20
autor: daw2
Ja też nie mogę złego słowa napisać. Jak kupiłem to po 2 tyg się załamałem. Padły 2 turbiny ale nie wyciągałem silnika. Zmęczyłem bez. Od razu zmieniłem sondy , DV wszystkie wężyki podciśnienia świece rozrząd, uszczelki.Potem podniosłem moc. Nazbierało się się ok 2.5 tys ale do tej pory latam sobie na gazie i nic się nie dzieje. Do mechanika nigdy bym nie pojechał bo jeżeli nawet maja VCDS to nie robią więcej niż odczyt błędów które i tak często źle interpretują.
: 08 gru 2015, 17:26
autor: BRYNEK
Popieram zdanie kolegi. Moje poprzednie A6 to 2.7T i mogę powiedzieć tylko jedno: to bardzo wdzięczny motor. Większość mitów powstaje z powodu nieznajomości tematu przez mechaników, sam przerabiałem tą kwestię. Tych motorów nawet w serwisie nie znają a co dopiero mówić o innych warsztatach. Ja zdecydowanie polecam ten silnik, odpłaca mocą i frajdą z jazdy
Jeśli masz program diagnostyczny i trochę wiedzy dużo jesteś w stanie sam naprawić.
: 08 gru 2015, 19:50
autor: Krzysiek93ZS
Co do 2.7T wiem nie za wiele ale jeśli chodzi o 1.8t to mechanicznie auto jak dla mnie jest ekstra ale hmmm nie ma co ukrywać,że mocy jest za mało jak na A6. I pali też nie mało. Ale zależy co kto lubi, kwestia gustu stylu jazdy i zapotrzebowania.
: 09 gru 2015, 11:55
autor: teiwaz
Co prawda mam przed lifta ale mogę potwierdzić że jak się dba o ten silnik to większych problemów z nim nie ma. Z największych bolączek to nieszczelności w dolocie i podciśnieniach i EGT padają ale te naprawy można przeprowadzić podnosząc tylko maskę. Jak jest gaz to też trochę ciężko znaleźć gazownika, który to cudo fajnie wystroi. Co do opinii mechaników to jak któryś twierdzi że silnik awaryjny i nienaprawialny to szczerze powiedziawszy bałbym się im dać taczki naprawić;) Ponadto podobnie jak kolega Krzysiek93ZS uważam że 1.8 to trochę mało do tego auta.
: 10 gru 2015, 08:13
autor: Kamil_2.7BiT
Otóż to. Grunt to mechanik, który widział coś więcej niż fordy sierra i golfy III. W innym przypadku taki mechanik tylko Cię wystraszy, że silnik (cyt. fachmana z mojej okolicy) "tylko dla bogatych" a to wg mnie nie prawda bo znam ludzi którzy mają budżetowy fordy focusy w dieslach, które pochłonęły furę siana a jehać nie ma czym
Ja na początku miałem troche problemów. Dobiła mnie walnięta dwumasa i wkurzająca nieszczelność która powodowała istne walenie i szarpanie silinikiem przy przyśpieszaniu. UWAGA: pseudoznawcy już chcieli robić remont skrzyni, zdejmować cały ukłąd napędowy i go regenerować, a winny był zaworek zwrotny za 5 dych w ASO. Poza tym EGT przerabiałem (standard - elektronika od SIDa), pęknięty trójnik przepustnicy i teraz poci mi sie spod pokrywy na lewej głowicy i troche kapie na wydech.
Poza tym spalanie: nie udaje mi się zejść poniżej 14l/100 LPG (jazda normalna, troche miasta).
: 10 gru 2015, 11:43
autor: Pioter211
Kamilu podaj namiary na tych pseudoznawców. chciałbym wiedzieć których mechaniorów unikać:)
: 10 gru 2015, 13:03
autor: Kamil_2.7BiT
Jeden fachman z okolic (CzB - będziesz wiedzieć gdzie to;), dobry w wymianach części które wybija się młotkiem hehe
Drugi sie niby specjalizuje w Audi i ma o dziwo dobrą opinie ale o 2,7TT ma pojęcie żadne, a sam wie wszystko najlepiej i nie przegadasz. Ogółem to wcisnął mi tarcze co łąpią po roku bicie i wahacze dolne HP w cenie Febi...żebym sie u niego naprawiał to już bym musiał dawno nerke sprzedać. Aha wg niego walnięte EGT to walnięta głowica i pukający popychacz tak samo
Trzeci nawet miał Audice w Quattro i cóż...chciał mi skrzynie wyjmować
Nie chce pisać na forum, bo nie lubię personalnie dupy obrabiać...idzie PW
: 12 gru 2015, 20:06
autor: Kosmy
Ja kupiłem moja w czerwcu 2015 i do tej pory musiałem zrobić przy silniku:
1 wymiana zaślepek przy wałkach bo ciekły oraz wymianę dodatkowej pompy wody bo się urwał króciec i gubiła dość szybko płyn chłodzący, wymianę oleju, rozrządu traktuje jako eksploatacja a nie awaria a założenie gazu to zbijanie kosztów. Nalatałem już 10kkm i coraz bardziej mi sie to podoba aha wymieniłem tez olej w skrzyni ale to wyłącznie profilaktyka bo wymieniony olej był w bdobrym stanie ale nie bójcie się nie zalałem z powrotem, zalałem nowy. Wiec czego się bać 2,7 biturbo na razie nie ma powodow
[BES 2.7 250 KM] Pytanie do posiadaczy 2.7 T BES
: 08 maja 2017, 13:06
autor: SoloZiP
Siema, muszę wymienić jeden zaworek od podciśnienia ale ktoś już wcześniej przy nim coś kombinował. Gdyby ktoś przesłał mi zdjęcie żebym sobie zerknął jak to ma wyglądać to byłbym wdzięczny. Chodzi mi głównie o krócieć z prawej strony.
Zawór znajduje się pod rura Y przy króćcu z odmą oraz obok regulatora ciśnienia paliwa, zdjęcie poniżej:
: 09 maja 2017, 23:41
autor: szydera
Prawy idzie przewód koło zbiornika wspomagania do zbiornika podcisnienia a zdjęcie z telefonu nie chce przejść he he