(A6 C5 2,4 98r) po umyciu silnika problem
: 31 mar 2009, 20:32
Witam,
Panowie mam problem z samochodem.
Mianowicie:
W środę wymieniałem olej i wszystkie filtry, mechanik stwierdził że z prawej strony od kierowcy coś cieknie olej (stwierdził że umyć i zobaczyć skąd to) więc tak zrobiłem powiedziałem myjkowemu żeby umył silnik, tak zrobił.
Wyjechałem samochodem jeździł bez żadnego problemu ale w Piątek coś mi się stało zaczął szarpać przez chwilę i nie miał mocy. Zagrzał się i spokój ale jak wyjechałem z pracy do domu znów tak się stało. Więc w sobotę na serwisie chłopaki stwierdzili że trzeba przedmuchać wszystkie wtyczki, kable, świece i cewki bo mogą być zawilgocone. No i po tym przedmuchaniu zrobiło się jeszcze gorzej auto nie ma przyśpieszenia ani mocy szarpie i jakby nie chodził na wszystkie gary.
Więc pomyśleli że może cewkę szlak trafił, załatwiłem cewkę, kable nowe i świece i założyli i dalej nie chodzi.
Ktoś powiedział że może wtryski co jeszcze nie wiem.
Dodatkowym objaw to wali w rurę jak cholera, pyrka jak ciągnik, silnik strasznie nie równo chodzi.
Co do oleju okazało się że uszczelka pod deklem jest już wywalona i tam gdzie jest świeca trochę zaciekło ale z opowiadań mechanika mówi że to na pewno nie od tego ale trzeba wymienić te uszczelki.
Panowie czy mieliście podobny problem, czy może mi ktoś coś podpowiedzieć.
Pozdrawiam
Panowie mam problem z samochodem.
Mianowicie:
W środę wymieniałem olej i wszystkie filtry, mechanik stwierdził że z prawej strony od kierowcy coś cieknie olej (stwierdził że umyć i zobaczyć skąd to) więc tak zrobiłem powiedziałem myjkowemu żeby umył silnik, tak zrobił.
Wyjechałem samochodem jeździł bez żadnego problemu ale w Piątek coś mi się stało zaczął szarpać przez chwilę i nie miał mocy. Zagrzał się i spokój ale jak wyjechałem z pracy do domu znów tak się stało. Więc w sobotę na serwisie chłopaki stwierdzili że trzeba przedmuchać wszystkie wtyczki, kable, świece i cewki bo mogą być zawilgocone. No i po tym przedmuchaniu zrobiło się jeszcze gorzej auto nie ma przyśpieszenia ani mocy szarpie i jakby nie chodził na wszystkie gary.
Więc pomyśleli że może cewkę szlak trafił, załatwiłem cewkę, kable nowe i świece i założyli i dalej nie chodzi.
Ktoś powiedział że może wtryski co jeszcze nie wiem.
Dodatkowym objaw to wali w rurę jak cholera, pyrka jak ciągnik, silnik strasznie nie równo chodzi.
Co do oleju okazało się że uszczelka pod deklem jest już wywalona i tam gdzie jest świeca trochę zaciekło ale z opowiadań mechanika mówi że to na pewno nie od tego ale trzeba wymienić te uszczelki.
Panowie czy mieliście podobny problem, czy może mi ktoś coś podpowiedzieć.
Pozdrawiam