A6 C5 2002 2,4 170 KM Ostre szarpanie podczas przyśpieszania
: 29 gru 2015, 10:36
Witam
Do tej pory podczas przyspieszania auto delikatnie poszarpywało, a powyżej 70 km/h efekt poszarpywania ustawał.
Oddałem auto do warsztatu, gdzie zostały wymienione m.in. świece, ponieważ jak się okazało, podobno były zalane olejem silnikowym, który dostał się rzekomo do gniazd świec. Po wymianie na nowe auto zaczęło tak szarpać przy gwałtowniejszym przyspieszaniu (wydaje mi się, że dopiero jak silnik się rozgrzeje), że prawie zupełnie się dławi, przez co jazda stała się zupełnym dramatem. Według mechanika przewody wysokiego napięcia również są całe w oleju silnikowym. Dodam, że podczas tego dławienia dwa razy zapaliła się ikonka silnika - przez kilkanaście sekund migała i gasła.
Nie napiszę jaką diagnozę usłyszałem od mechanika, żeby nie sugerować podpowiedzi, ale dodam, że będąc w warsztacie akumulator nagle "padł" (idealny nie był, ale zasadniczo odpalał bez problemu nawet po kilkudniowym staniu), a zamiast zużytych klocków okazało się, że klocki są niby ok, natomiast tarcze do wymiany, a przy okazji też klocki.
Będę wdzięczny za rzetelne podpowiedzi, ponieważ nie chciałbym dawać się naciągać i doić bez sensu.
Do tej pory podczas przyspieszania auto delikatnie poszarpywało, a powyżej 70 km/h efekt poszarpywania ustawał.
Oddałem auto do warsztatu, gdzie zostały wymienione m.in. świece, ponieważ jak się okazało, podobno były zalane olejem silnikowym, który dostał się rzekomo do gniazd świec. Po wymianie na nowe auto zaczęło tak szarpać przy gwałtowniejszym przyspieszaniu (wydaje mi się, że dopiero jak silnik się rozgrzeje), że prawie zupełnie się dławi, przez co jazda stała się zupełnym dramatem. Według mechanika przewody wysokiego napięcia również są całe w oleju silnikowym. Dodam, że podczas tego dławienia dwa razy zapaliła się ikonka silnika - przez kilkanaście sekund migała i gasła.
Nie napiszę jaką diagnozę usłyszałem od mechanika, żeby nie sugerować podpowiedzi, ale dodam, że będąc w warsztacie akumulator nagle "padł" (idealny nie był, ale zasadniczo odpalał bez problemu nawet po kilkudniowym staniu), a zamiast zużytych klocków okazało się, że klocki są niby ok, natomiast tarcze do wymiany, a przy okazji też klocki.
Będę wdzięczny za rzetelne podpowiedzi, ponieważ nie chciałbym dawać się naciągać i doić bez sensu.