[2.8 + Q + tip] Dziwne duszenie, mulenie na lpg
: 19 sie 2015, 14:57
Witam.
Chcę opisać swój problem, który mam od niedawna. Mianowicie, moja c5 ostatnio zaczęła dziwnie pracować na LPG (stag 300). Podczas rozpędzania się potrafi za długo przeciągnąć bieg z 4 na 5. Przy 80 km/h potrafi przejechać 1000 m na czwartym biegu, choć już dawno powinna go zmienić na piąty. Druga sprawa czasami jest tak jak by zaczęło brakować jej mocy. Jest taki zamuł przy przyspieszaniu po czym nagle wgniata w fotel i idzie jak burza. Po trzecie przy jeździe stałą prędkością, np przy 70 km/h, gdy chce przyspieszyć ale bez zmieniania biegu, w pierwszych chwilach czuć jak by rezonans (delikatne drgania) i zaraz cichnie. I rozpędza się normalnie. Czasami nawet podczas normalnej jazdy jest wszystko ok. Przyspiesza i zmienia biegi bardzo dobrze. Ale jak już bardziej na sportowo chce go wkręcić to świruje. Takie o to przypadłości dziwne.
Teraz dodam tak: na benzynie wszystko jest ok. Pięknie zmienia biegi i wkręca się znakomicie. Te dziwne objawy występują tylko na LPG. Zauważyłem, choć to jest mało znaczące, że takie problemy zaczęły mi się od wymiany świec. Być może jest to zbieg okoliczności. Od tamtego momentu zauważyłem także, że po nocy gdy uruchomię auto i po kilku minutach przełącza się na LPG od razu gaśnie. Ale to tylko na zimnym silniku, np po całej nocy. W ciągu dnia odpalam go 100 razy i przełącza płynnie. Wcześniej tego nie było. Płynnie przerzucało nawet po zimnej nocy.
Był u mnie mechanik/elektryk (zajefajny gość). Doszedł do tego, że sterowniki od lpg były źle podłączone do zasilania. Po przekręceniu i wyciągnięciu kluczyka sterowniki dostawały prąd ok 7,5 v a nie powinny w ogóle. To już zrobione. Czujnik ciśnienia gazu i podciśnienia był umiejscowiony za silnikiem pomiędzy głowicami, gdzie jest bardzo wysoka temperatura- jest już przeniesiony w okolice błotnika. Była kilka sporadycznych błędów (jedna za bogata mieszanka, druga za uboga, jedna sonda, druga sonda- wszystko sprawdzone, sondy sprawne 100%). Lpg błędów nie ma. Skrzynia sprawna 100%, ciśnienie na poszczególnych biegach bardzo dobre trzyma. Dzisiaj jadę i będziemy robić jeszcze raz mapę LPG bo odbiega od benzynowej. Prawdopodobnie po założeniu instalacji nikt jej nie robił bo widać hamowania, ruszania itp więc mapa się sama zrobiła podczas jazdy. Obawiam się, że niewiele to da ale zrobimy to tak jak powinno być.
No i teraz o co kaman? Skąd to się wzięło jak przez większe pół roku było wszystko ok. Może skierować się w stronę reduktora (czerwony ac r01)? Instalacja zakładana styczeń 2014 więc mało prawdopodobne żeby już go szlak trafiał.
Może ktoś coś chociaż podpowie, może miał podobnie? Z góry bardzo dziękuję.
Przepraszam, że tyle napisałem ale tu jest już chyba wszystko opisane)
Chcę opisać swój problem, który mam od niedawna. Mianowicie, moja c5 ostatnio zaczęła dziwnie pracować na LPG (stag 300). Podczas rozpędzania się potrafi za długo przeciągnąć bieg z 4 na 5. Przy 80 km/h potrafi przejechać 1000 m na czwartym biegu, choć już dawno powinna go zmienić na piąty. Druga sprawa czasami jest tak jak by zaczęło brakować jej mocy. Jest taki zamuł przy przyspieszaniu po czym nagle wgniata w fotel i idzie jak burza. Po trzecie przy jeździe stałą prędkością, np przy 70 km/h, gdy chce przyspieszyć ale bez zmieniania biegu, w pierwszych chwilach czuć jak by rezonans (delikatne drgania) i zaraz cichnie. I rozpędza się normalnie. Czasami nawet podczas normalnej jazdy jest wszystko ok. Przyspiesza i zmienia biegi bardzo dobrze. Ale jak już bardziej na sportowo chce go wkręcić to świruje. Takie o to przypadłości dziwne.
Teraz dodam tak: na benzynie wszystko jest ok. Pięknie zmienia biegi i wkręca się znakomicie. Te dziwne objawy występują tylko na LPG. Zauważyłem, choć to jest mało znaczące, że takie problemy zaczęły mi się od wymiany świec. Być może jest to zbieg okoliczności. Od tamtego momentu zauważyłem także, że po nocy gdy uruchomię auto i po kilku minutach przełącza się na LPG od razu gaśnie. Ale to tylko na zimnym silniku, np po całej nocy. W ciągu dnia odpalam go 100 razy i przełącza płynnie. Wcześniej tego nie było. Płynnie przerzucało nawet po zimnej nocy.
Był u mnie mechanik/elektryk (zajefajny gość). Doszedł do tego, że sterowniki od lpg były źle podłączone do zasilania. Po przekręceniu i wyciągnięciu kluczyka sterowniki dostawały prąd ok 7,5 v a nie powinny w ogóle. To już zrobione. Czujnik ciśnienia gazu i podciśnienia był umiejscowiony za silnikiem pomiędzy głowicami, gdzie jest bardzo wysoka temperatura- jest już przeniesiony w okolice błotnika. Była kilka sporadycznych błędów (jedna za bogata mieszanka, druga za uboga, jedna sonda, druga sonda- wszystko sprawdzone, sondy sprawne 100%). Lpg błędów nie ma. Skrzynia sprawna 100%, ciśnienie na poszczególnych biegach bardzo dobre trzyma. Dzisiaj jadę i będziemy robić jeszcze raz mapę LPG bo odbiega od benzynowej. Prawdopodobnie po założeniu instalacji nikt jej nie robił bo widać hamowania, ruszania itp więc mapa się sama zrobiła podczas jazdy. Obawiam się, że niewiele to da ale zrobimy to tak jak powinno być.
No i teraz o co kaman? Skąd to się wzięło jak przez większe pół roku było wszystko ok. Może skierować się w stronę reduktora (czerwony ac r01)? Instalacja zakładana styczeń 2014 więc mało prawdopodobne żeby już go szlak trafiał.
Może ktoś coś chociaż podpowie, może miał podobnie? Z góry bardzo dziękuję.
Przepraszam, że tyle napisałem ale tu jest już chyba wszystko opisane)