[A6 C5] nierówna praca silnika gdy się nagrzeje.
: 06 cze 2015, 15:47
Witam od jakiegoś miesiąca stałem się posiadaczem Audi A6 C5.
Jazda na benzynie:
Mój problem polega na tym iż gdy autko jest zimne chodzi jak Korzeniowski za czasów świetności, natomiast po dłuższej jeździe zaczyna nim lekko poszarpywać, a na postoju co rusz falują obroty lub co gorsza potrafi zgasnąć (ostatnio zgasł mi na zakręcie przy prędkości ok 30 km/h) co staje się nieco groźne. Starałem się wyeliminować problem , więc wymieniłem świece oraz kable, gdyż były okopcone i poprzecierane. Oczywiście nie pomogło.
Jazda na gazie
Podczas jazdy w tym trybie zaczynają się już w ogóle cyrki jak u cioci Jadzi na weselu,gdy to wujek Staszek za dużo wypił. Mianowicie podczas jazdy na niskich obrotach w zakresie 1-2 tys budą telepie jakby miała atak padaczki, powyżej lekko poszarpuje lecz przy 2.5 do 2.8 potrafi raz na jakiś czas szarpnąć tak że aż zarzuci mną w fotelu. Oczywiście dochodzą do tego dolegliwości takie jak po dłuższej jeździe na benzynie. By wyeliminować problem wymieniłem reduktor gdyż jak to majster powiedział stary dawał podciśnienie na gaz i mogło mi tłoki w kosmos wystrzelić :shock: Oczywiście po wymianie dodał iż wtryski również są do wymiany gdyż są do 300 konnej wersji silnika (BRC żółte) :shock: .
Panowie proszę o pomoc gdyż kabel VAG przyjdzie mi dopiero pod koniec tygodnia a ja staram się eliminować trochę przyczyny po omacku. Następnie w planach mam zamiar wymienić filtry, oleju, paliwa i powietrza gdyż poprzedni właściciel nie za bardzo dbał o to autko.
Czy możecie przynajmniej zasugerować w czym mogą twkić owe problemy i czy są szanse by naprawić je samemu ?
P.S. Dla przykładu średnio mi się uśmiecha płacić 70 zł za głupią wymianę np wężyka. [/b]
Jazda na benzynie:
Mój problem polega na tym iż gdy autko jest zimne chodzi jak Korzeniowski za czasów świetności, natomiast po dłuższej jeździe zaczyna nim lekko poszarpywać, a na postoju co rusz falują obroty lub co gorsza potrafi zgasnąć (ostatnio zgasł mi na zakręcie przy prędkości ok 30 km/h) co staje się nieco groźne. Starałem się wyeliminować problem , więc wymieniłem świece oraz kable, gdyż były okopcone i poprzecierane. Oczywiście nie pomogło.
Jazda na gazie
Podczas jazdy w tym trybie zaczynają się już w ogóle cyrki jak u cioci Jadzi na weselu,gdy to wujek Staszek za dużo wypił. Mianowicie podczas jazdy na niskich obrotach w zakresie 1-2 tys budą telepie jakby miała atak padaczki, powyżej lekko poszarpuje lecz przy 2.5 do 2.8 potrafi raz na jakiś czas szarpnąć tak że aż zarzuci mną w fotelu. Oczywiście dochodzą do tego dolegliwości takie jak po dłuższej jeździe na benzynie. By wyeliminować problem wymieniłem reduktor gdyż jak to majster powiedział stary dawał podciśnienie na gaz i mogło mi tłoki w kosmos wystrzelić :shock: Oczywiście po wymianie dodał iż wtryski również są do wymiany gdyż są do 300 konnej wersji silnika (BRC żółte) :shock: .
Panowie proszę o pomoc gdyż kabel VAG przyjdzie mi dopiero pod koniec tygodnia a ja staram się eliminować trochę przyczyny po omacku. Następnie w planach mam zamiar wymienić filtry, oleju, paliwa i powietrza gdyż poprzedni właściciel nie za bardzo dbał o to autko.
Czy możecie przynajmniej zasugerować w czym mogą twkić owe problemy i czy są szanse by naprawić je samemu ?
P.S. Dla przykładu średnio mi się uśmiecha płacić 70 zł za głupią wymianę np wężyka. [/b]