[ALF 2.4 165 KM] Sporo białego dymu ale tylko z jednej rury?
: 21 sty 2015, 00:47
Witam
Mam taki o to problem. Moja A6 C5 2.4 z LPG w quattro czyli podwójny wydech znacznie dymi, może nie ma jeszcze tragedii ale dziwi mnie fakt, że dymi tylko z jednej strony. Z drugiej nawet przy ostrym przygazowaniu nie widać nawet chmurki. Dzieje się tak zarówno przy zimnym i ciepłym silniku choć ciepły mniej.
Moje pytanie jest takie czy możliwe że wydech jest nieco przypchany z jednej strony, bo w lato miałem problem z katalizatorem. Otóż katalizator po tej stronie która teraz NIE DYMI rozsypał się całkowicie i zapchał tłumik. Oba katalizatory zostały zastąpione przelotowymi strumienicami. Mam teraz wątpliwości czy mechanik który mi te tłumiki przespawywał nie zostawił go przypchanego, bo mnie przy tym nie było. Czy możliwe że coś zostało w końcowej części tego tłumika co daje teraz taki objawy.
Muszę dodać że kiedyś inny mechanik (który robił mi chyba coś ze strzegłem) czyli oglądnął samochód od dołu dość dokładnie mówił mi że jedna strona silnika była robiona bo widział z dołu jakiś nie fabryczny silikon i ogólnie twierdził ze było coś z jednej strony coś robione.
Nie znam historii tego samochodu i nie wiem co już przeżył i nie pamiętam nawet o której stronie silnika ten mechanik mówił. Czy to może mieć wpływ na zaistniałą sytuacjie.
Trochę mnie denerwuje ze gdy ludzie pytają czy sobie tłumik doczepiłem bo dymi tylko z jednego, po za tym musi to śmiesznie wyglądać gdy ruszam na światłach.
Mam taki o to problem. Moja A6 C5 2.4 z LPG w quattro czyli podwójny wydech znacznie dymi, może nie ma jeszcze tragedii ale dziwi mnie fakt, że dymi tylko z jednej strony. Z drugiej nawet przy ostrym przygazowaniu nie widać nawet chmurki. Dzieje się tak zarówno przy zimnym i ciepłym silniku choć ciepły mniej.
Moje pytanie jest takie czy możliwe że wydech jest nieco przypchany z jednej strony, bo w lato miałem problem z katalizatorem. Otóż katalizator po tej stronie która teraz NIE DYMI rozsypał się całkowicie i zapchał tłumik. Oba katalizatory zostały zastąpione przelotowymi strumienicami. Mam teraz wątpliwości czy mechanik który mi te tłumiki przespawywał nie zostawił go przypchanego, bo mnie przy tym nie było. Czy możliwe że coś zostało w końcowej części tego tłumika co daje teraz taki objawy.
Muszę dodać że kiedyś inny mechanik (który robił mi chyba coś ze strzegłem) czyli oglądnął samochód od dołu dość dokładnie mówił mi że jedna strona silnika była robiona bo widział z dołu jakiś nie fabryczny silikon i ogólnie twierdził ze było coś z jednej strony coś robione.
Nie znam historii tego samochodu i nie wiem co już przeżył i nie pamiętam nawet o której stronie silnika ten mechanik mówił. Czy to może mieć wpływ na zaistniałą sytuacjie.
Trochę mnie denerwuje ze gdy ludzie pytają czy sobie tłumik doczepiłem bo dymi tylko z jednego, po za tym musi to śmiesznie wyglądać gdy ruszam na światłach.