[1.8T AWT 150KM] Uszczelka pod głowicą ?
: 19 sty 2015, 22:21
Witam,
Dziś na trasie zapaliła mi się kontrolka oleju-minimalny stan. Bardzo mnie to zdziwiło, gdyż stan oleju sprawdzałem tydzień, góra 2 tyg temu i był wręcz idealny. Przejechałem maxymalnie 30 km od tego zdarzenia, nie przekraczając 2k obrotów i zaparkowałem w centrum handlowym, żeby silnik mógł ostygnąć w celu sprawdzenia tego stanu oleju. Wróciłem po godzinie, podniosłem bagnet, a tam kawa z mlekiem zamiast oleju. Patrzę na zbiornik płynu chłodniczego i faktycznie ubyło go dość sporo miałem prawie stan maxymalny, a teraz był ledwo minimum, ale płyn nie był zanieczyszczony przez olej. Zadzwoniłem po Autopomoc PZU, w końcu od czego się ma AC
w celu zaholowania auta do domu. Po odpaleniu autka, żeby wjechać do garażu kontrolka od niskiego stanu oleju nie pojawiła się. Po jakiejś godzinie poszedłem jeszcze raz sprawdzić ten olej. Wyjąłem bagnet od oleju, przetarłem do sucha i ponownie wyjąłem. Ku mojemu zdziwieniu bagnet był praktycznie suchy, tylko na samej końcówce była ta maź. ponowiłem próbę i poczekałem 5 min zanim ponownie wyjąłem i sytuacja taka sama. Pytanie gdzie się podział olej? Sprawdziłem od góry i nigdzie nie było widać wycieku oleju. korek od wlewu czysty, nie ma nalotu tej mazi.
Czyżby uszczelka pod głowicą padła? Z tego co wiem, to 1.8T mają bardzo dobre uszczelki i praktycznie nie ma przypadków, żeby uszczelka tak nagle nawaliła. Auto ma prawdziwy przebieg 248 tyś. Nowy olej +filtry+płyn chłodniczy+termostat zostało zrobione około 2.5k km temu.
Mechanik poradził mi dolać oleju i płynu i obserwować sytuację, ale ja mam obawy co do tego, czy nie stanie się coś bardziej poważnego.
Przepraszam za długi opis, ale chciałem jak najbardziej określić problem.
Dziś na trasie zapaliła mi się kontrolka oleju-minimalny stan. Bardzo mnie to zdziwiło, gdyż stan oleju sprawdzałem tydzień, góra 2 tyg temu i był wręcz idealny. Przejechałem maxymalnie 30 km od tego zdarzenia, nie przekraczając 2k obrotów i zaparkowałem w centrum handlowym, żeby silnik mógł ostygnąć w celu sprawdzenia tego stanu oleju. Wróciłem po godzinie, podniosłem bagnet, a tam kawa z mlekiem zamiast oleju. Patrzę na zbiornik płynu chłodniczego i faktycznie ubyło go dość sporo miałem prawie stan maxymalny, a teraz był ledwo minimum, ale płyn nie był zanieczyszczony przez olej. Zadzwoniłem po Autopomoc PZU, w końcu od czego się ma AC
Czyżby uszczelka pod głowicą padła? Z tego co wiem, to 1.8T mają bardzo dobre uszczelki i praktycznie nie ma przypadków, żeby uszczelka tak nagle nawaliła. Auto ma prawdziwy przebieg 248 tyś. Nowy olej +filtry+płyn chłodniczy+termostat zostało zrobione około 2.5k km temu.
Mechanik poradził mi dolać oleju i płynu i obserwować sytuację, ale ja mam obawy co do tego, czy nie stanie się coś bardziej poważnego.
Przepraszam za długi opis, ale chciałem jak najbardziej określić problem.