[AJK 2.7 230 KM] Nie odpala
: 31 lip 2014, 20:43
Witam,
Potrzebuję pomocy, bo już brak mi pomysłów.
Dzisiaj jak co dzień przyjechałem całkowicie bezproblemowo do pracy, samochód odpalił na rys, przełączył się tak jak zawsze na gaz (BRC) i zgasiłem go jak zwykle. Po pracy wsiadam i kręcę, kręcę ... i nic. Po telefonie do znajomego sprawdziłem kable od modułów zapłonów, kabel od przepływki. Po dłuższym kręceniu z wydechów śmierdzi benzyną, odkręciłem przewód paliwowy i po przekręceniu stacyjki pompa ładuje. Na VAGu żadnych błędów, napięcie na cewkach jest jednakowe niecałe 4V (nie wiem czy prawidłowo). Wykręciłem świecę i iskra jest. Odpiąłem aku i dalej bez zmian. Po odpięciu komputera od gazu silnik na kilka sekund odpalił wszedł na obroty około 1500 i zgasł - dolot miałem rozebrany, przepływka podpięta, ale nie założona. Myślę że to zbieg okoliczności, że odpalił po odłączeniu kompa od gazu bo po złożeniu wszystkiego już nie chce odpalić, a kompa dalej nie ma. Przez te parę sekund chodził bardzo ładnie. Grzebałem w nim kilka godzin, aż aku prawie padło. Ma ktoś jakiś pomysł?
Edit:
Nikt nie ma żadnego pomysłu co jeszcze sprawdzić i co zrobić?
Potrzebuję pomocy, bo już brak mi pomysłów.
Dzisiaj jak co dzień przyjechałem całkowicie bezproblemowo do pracy, samochód odpalił na rys, przełączył się tak jak zawsze na gaz (BRC) i zgasiłem go jak zwykle. Po pracy wsiadam i kręcę, kręcę ... i nic. Po telefonie do znajomego sprawdziłem kable od modułów zapłonów, kabel od przepływki. Po dłuższym kręceniu z wydechów śmierdzi benzyną, odkręciłem przewód paliwowy i po przekręceniu stacyjki pompa ładuje. Na VAGu żadnych błędów, napięcie na cewkach jest jednakowe niecałe 4V (nie wiem czy prawidłowo). Wykręciłem świecę i iskra jest. Odpiąłem aku i dalej bez zmian. Po odpięciu komputera od gazu silnik na kilka sekund odpalił wszedł na obroty około 1500 i zgasł - dolot miałem rozebrany, przepływka podpięta, ale nie założona. Myślę że to zbieg okoliczności, że odpalił po odłączeniu kompa od gazu bo po złożeniu wszystkiego już nie chce odpalić, a kompa dalej nie ma. Przez te parę sekund chodził bardzo ładnie. Grzebałem w nim kilka godzin, aż aku prawie padło. Ma ktoś jakiś pomysł?
Edit:
Nikt nie ma żadnego pomysłu co jeszcze sprawdzić i co zrobić?