Napiszę Ci kilka objawów uszkodzonej uszczelki pod głowicą
Ubywa płynu z układu chłodzenia.
Czyli regularnie dolewasz płynu a i tak po każdej jeździe jest go mniej, niż być powinno. Sprawdzałeś wielokrotnie i ani na silniku nie ma nic mokrego, ani pod samochodem w okolicy silnika nie ma żadnej mokrej plamy po postoju.
Silnik na biegu jałowym zaczyna "kulawo" pracować po pewnym czasie.
Czyli odpalasz, silnik pracuje, ale po pewnym czasie zaczyna jakby palić nie na wszystkie cylindry. Po przegazowaniu wraca poprawna praca silnika, ale po jakimś czasie znowu zaczyna "kuleć".
To jest przenikanie płynu chłodzącego do komory spalania przez uszkodzoną uszczelkę i "zalewanie" cylindra. Płyn z chłodnicy uniemożliwia przeskok iskry lub poprawne spalanie mieszanki.
Za samochodem unosi się duża biała chmura, kiedy przyspieszasz lub dodajesz więcej gazu.
Zawsze po uruchomieniu widzisz jaki z tłumika "kopci", jednak im bardziej auto się zagrzewa, tym kopcenie staje się mniej widoczne. W tym wypadku im cieplejszy silnik, tym większa biaława chmura wydobywa się z tłumika. Oprócz lekkiego zapachu spalin, jak zwykle, czuć jeszcze słodkawy posmak płynu chłodzącego. W czasie jazdy, kiedy silnik jest obciążony, lub przy przegazówce na postoju, chmura staje się większa.
Przybywa oleju na bagnecie, olej ma "oczka".
Poziom oleju sprawdzałeś i miałeś prawidłowy, a nagle jest go ponad kreskę MAX. Ponadto olej na bagnecie ma małe oczka, takie jak pływają w rosole. Może się też przydarzyć zjawisko "podwójnego stanu oleju" czyli widać 2 poziomy: jeden to wyraźnie olej a drugi to płyn chłodzący.
W zbiorniku wyrównawczym pływają tłuste plamy oleju.
Po odkręceniu korka zbiornika wyrównawczego widać rosół, czyli na powierzchni płynu pływają tłuste oczka - te oczka to olej. Płyn jest kalny, traci kolor, jest mętny - nie wygląda tak jak powinien.
Ciśnienie w układzie chłodzenia, powodujące przedostawanie się bąbelków powietrza do zbiornika wyrównawczego, kiedy odkręcam korek - bąbelki cały czas wypływają i mają zapach spalin.
Jeśli odkręcisz korek zbiornika wyrównawczego i zapalisz silnik, to ze zbiornika wydobywać się będą bąbelki. Czasem może się lekko dymić. Zapach powietrza wydobywającego się ze zbiorniczka ma zapach spalin - taki sam jak z tłumika.
Wyrzucanie płynu z układu chłodzenia na otwartym zbiorniku wyrównawczym.
Odkręcasz korek zbiornika wyrównawczego, uruchamiasz silnik i płyn który się tam znajduje zostaje wypluwany pod ciśnieniem. Zakręcenie korka powoduje wypychanie płynu przez wszystkie możliwe miejsca: połączenia węży, pod korkiem zbiorniczka, może też doprowadzić do rozerwania jakiegoś elementu, np rury wodnej w układzie chłodzenia.
Stanowczo za wysoka temperatura silnika - przegrzewanie się silnika.
Silnik nie dość że bardzo szybko się rozgrzewa, to ma zdecydowanie wyższą temperaturę niż zawsze miewał, wentylator na chłodnicy włącza się, ale to nic nie daje. Wskazówka temperatury z uporem maniaka wędruje na czerwone pole, w układzie chłodzenia zaczyna się gotować i wali para pod maską.
Twarde, napęczniałe (spuchnięte) węże wodne układu chłodzenia.
Grube węże wodne, na przykład te przy chłodnicy, podczas stanu normalnego dają się bezproblemowo ściskać. W wypadku uszczelki głowicy są twarde, ciężko jest je ręką zgnieść.
Brak kompresji na którymś cylindrze, cylindrach.
Po prostu silnik z reguły nie odpala. Można wskazać, w którym miejscu uszczelka głowicy ma przerwę, ponieważ wystarczy wykonać pomiar kompresji na kadym cylindrze. Jeśli na którymś z nich jest mocno zaniżony pomiar, to wiemy w obrębie którego cylindra jest przerwa na uszczelce. Często zdarza się, że sąsiadujące ze sobą cylindry nie mają kompresji - uszczelka jest przestrzelona właśnie pomiędzy nimi. Silnika wtedy z reguły nie daje się uruchomić.
Spaliny mają słodkawy zapach płynu chłodzącego.
Wąchasz spaliny (nie za długo hehe) wydobywające się z tłumika i ich zapach jest inny niż zwykle - mają lekko słodkawy zapach biorący się z obecności odparowanego od temperatury płynu chłodzącego.
Trudności w uruchomieniu silnika.
Rozruch silnika jest kiepski, trzeba albo kilka razy kręcić, albo jak załapie to zachowuje się, jakby na którejś ze świec nie było iskry. Nie ma takiej mocy jak zawsze miał, nie pracuje tak gładko i równo jak zwykle.
Skutkami używania auta z uszkodzoną uszczelką głowicy mogą być:
- skrzywienie głowicy - płynu ubywa, głowica się przegrzewa. Skrajny przypadek to popękanie gniazd zaworów i głowicy.
- zapieczenie się pierścieni tłokowych - słabe chłodzenie to wysoka temperatura. Potem wymienisz uszczelkę a auto w nagrodę zacznie spalać olej i bedziesz mógł powiedzieć: "jeżdżę czołgiem, pali 100/100 i beczke oleju"
- zatarcie wału na panewkach głównych lub panewkach korbowych - obecność płynu chłodzącego w oleju, a jak wiemy woda ma kiepskie właściwości smarujące. Ucierpi układ korbowo-tłokowy silnika i oczywiście po kolei wszystko: pompa oleju, wałki rozrządu...
- całkowite zatarcie silnika - po prostu tłoki zakleszczą się w cylindrach i masz nowy cel w życiu: "wymienić silnik na nowy"
Chyba tyle
