[ AQJ 4.2 340 KM] Olej na minimum? Zatkany kanały powrotu cz
: 04 mar 2013, 10:42
Panowie,
Silnik od 2 lat zalewam olejem Valvoline VR1 10W-60.
CO się dzieje: jakieś pół roku temu ze 2-3 razy (w różnych odstępach czasu) wyskoczyła mi kontrolka ze stan oleju jest na minimum. Zatrzymuję się czekam parę minut. Maska do góry, a tam prawie połowa stanu.
W zeszłym tygodniu robiłem duuużą trasę Warszawa-Zakopane i podczas tej podróży przy stałej prędkości ok 120km/h ~2900rpm parę razy zapaliła mi się kontrolka ze olej jest na minimum. Przed wyjazdem sprawdzałem ze jest powyżej połowy. Droga powrotna i znowu po wyjechaniu na ekpresówkę i jeÂździe ze stałą prędkością przez ok 30-40 min wyskoczyła mi ta kontrolka. Zatrzymałem się dla świętego spokoju dolałem z 0.5L oleju i po tym zabiegu jechałem bez przeszkód ze 200km do momentu jak nie poleciałem dłużej ok 3300rpm.... Więc stawiam, że czujnik jest sprawny. Po tej wycieczce znowu zaczęło mi też śmierdzieć przypalanym olejem więc obstawiam ze jakieś naddciśnienie się pojawiło w głowicach i olej zaczął uciekać przez wymienione uszczelki.
W zeszłym roku wymianiełem elementy ODMY więc są drożne. Miska olejowa była ściągana i sitko pompy tez było czyszczone.
O CO CHODZI?!
Jest tutaj może jakiś kanał który mógł się przytkać?
Może to coś z samą pompą oleju?
Może jakaś płukanka silnika rozpuści syfy? Silikon tez?
Na pewno planuję przejść na VR1 5W-50...
Silnik od 2 lat zalewam olejem Valvoline VR1 10W-60.
CO się dzieje: jakieś pół roku temu ze 2-3 razy (w różnych odstępach czasu) wyskoczyła mi kontrolka ze stan oleju jest na minimum. Zatrzymuję się czekam parę minut. Maska do góry, a tam prawie połowa stanu.
W zeszłym tygodniu robiłem duuużą trasę Warszawa-Zakopane i podczas tej podróży przy stałej prędkości ok 120km/h ~2900rpm parę razy zapaliła mi się kontrolka ze olej jest na minimum. Przed wyjazdem sprawdzałem ze jest powyżej połowy. Droga powrotna i znowu po wyjechaniu na ekpresówkę i jeÂździe ze stałą prędkością przez ok 30-40 min wyskoczyła mi ta kontrolka. Zatrzymałem się dla świętego spokoju dolałem z 0.5L oleju i po tym zabiegu jechałem bez przeszkód ze 200km do momentu jak nie poleciałem dłużej ok 3300rpm.... Więc stawiam, że czujnik jest sprawny. Po tej wycieczce znowu zaczęło mi też śmierdzieć przypalanym olejem więc obstawiam ze jakieś naddciśnienie się pojawiło w głowicach i olej zaczął uciekać przez wymienione uszczelki.
W zeszłym roku wymianiełem elementy ODMY więc są drożne. Miska olejowa była ściągana i sitko pompy tez było czyszczone.
O CO CHODZI?!
Jest tutaj może jakiś kanał który mógł się przytkać?
Może to coś z samą pompą oleju?
Może jakaś płukanka silnika rozpuści syfy? Silikon tez?
Na pewno planuję przejść na VR1 5W-50...