[ ASG 4.2 299 KM] Gasnący silnik
: 12 lut 2012, 08:33
Cześć,
mam dziwny motyw.
Odpalę auto. Auto chodzi na (P)arkingu.
Chodzi sobie chwilę i... w pewnym momencie gaśnie.
Tak po prostu. Drugi raz odpalić już nie mogę bo... akumulator się w jednym momencie rozładowywuje.
Aku kupilem teraz nowy, na starym to samo.
Przeważnie dzieje się tak jak auto przestaje całą noc.
Rada na to jest jedna, jak spadają obroty i już ma gasnąć, delikatnie nacisnąć gaz. Po chwilowym podtrzymaniu jest ok. WTF?
mam dziwny motyw.
Odpalę auto. Auto chodzi na (P)arkingu.
Chodzi sobie chwilę i... w pewnym momencie gaśnie.
Tak po prostu. Drugi raz odpalić już nie mogę bo... akumulator się w jednym momencie rozładowywuje.
Aku kupilem teraz nowy, na starym to samo.
Przeważnie dzieje się tak jak auto przestaje całą noc.
Rada na to jest jedna, jak spadają obroty i już ma gasnąć, delikatnie nacisnąć gaz. Po chwilowym podtrzymaniu jest ok. WTF?