de_gie pisze:ponoc te silniki tak maja ze siada hydraulika
Bzdura. Ciekawe kto to wymyślił... W Oplach po 200kkm też siada hydraulika?
Prawda jest taka, że z oleju odkłada się szlam w postaci "smoły" czyli cholernie gęste i ciemne, prawie czarne. Mocno klei sie do metalu skutkiem czego przewęża światło kanału olejowego a tym samym powoduje obniżenie jego ciśnienia.
To tak jak z chorobą wieĂącową u człowieka - żyły i tętnice przewężają się powodując niedotlenienie i w wielu wypadkach śmierć.
W silniku niedotlenienie to zbyt mało oleju i zbyt niskie ciśnienie, co w efekcie powoduje padakę silnika, najczęściej na panewkach lub wałkach rozrządu.
Są specjalne środki do usuwania tego szlamu i są bardzo skuteczne. Szlam tak czy owak powstaje ale jest jedna kwestia: jak szybko. I to zależy od częstotliwości i regularności jego wymian oraz klasy oleju - nie w sensie lepkościowym tylko producenta. Kiepskie i tanie oleje powodują szybsze powstawanie szlamu.
Użycie tego środka przynosi doskonałe efekty pod jednym warunkiem: znasz stan i przebieg silnika.
Kolega miał od nowości furaka i przy niecałych 230kkm zaczęła mu jakaś hydra klepać. Użył tego środka. Bajka.
NiebezpieczeĂąstwo:
jeśli przebieg jest wysoki, 300-400-500kkm to szlam w silniku pełni rolę uszczelek w wielu przypadkach i użycie tego środka spowoduje spadek ciśnienia oleju i rozszczelnienie silnika. Może być tak, że ciśnienie zginie, bo wymyje pompę oleju, która mocno zmęczona przebiegiem już padnie.
Znam człowieka, który wychowany i wyuczony na PRL-owskich naukach i samochodach, myje wewnątrz silnik używając ON. Spuszcza olej, wlewa nominalną ilość zamiast oleju to ON, odpala na minutę i spuszcza. Znowy zalewa ON i znowu minuta. I znowu spuszcza. Wlewa olej "przejściowy" czyli najtaĂąszy badziew, odpala i robi jazdę. Wraca po kilku kilometrach i spuszcza to. Potem wlewa olej docelowy i spokój.
Obserwuję od lat jego poczynania i sceptycznie nastawiony początkowo muszę powiedzieć, że jego auta non stop jeżdżą. Co 3 wymianę robi "płukankę". Silniki chodzą cicho, na moje ucho nie ma się o co czepić. Obserwowałem Lanosa, potem Astrę a od ok. 2 lat Passata B5. Fajnie mu to jeździ.