[A6 C5] Problemy ze wspomaganiem
: 28 cze 2011, 23:58
Witam.
Historia mojego wspomagania jest trochę zawiła.
Więc. Kupiłem auto z ciężko chodzącym wspomaganiem. Mój pierwszy mechanik stwierdził, że to pompa. Weszła nowa.
Po upływie paru tygodni nowa pompa zaczęła wyć, i wspomaganie przestało dobrze chodzić. Stary mechanik rozłożył ręce.
Idąc do następnego "lepszego" fachowca, został nasunięty problem maglownicy. Maglownica została oddana do regeneracji(tłoczki w maglownicy są pokryte czymś w rodzaju teflonu, i niestety z wiekiem materiał ten ma zdolności do łuszczenia się i odrywania, co w następstwie powoduje zaśmiecenie opiłkami układu i zabijanie pompy).
To właśnie zabiło nowa pompę. Tak więc została zainstalowana zregenerowana maglownica + nowa pompa. Układ przepłukany.
I niestety po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów płyn(został zalany oryginał G 004 000 M2, zamiennik G 002 000. Nie wiem czy słusznie, ja proponowałem zalanie mineralnego febi, lecz mechanik uparł się przy swoim. Z tego co wiem G 004 000 M2 jest syntetykiem, lecz wszystkie źródła podają, że to właśnie ten jest zamiennikiem starego mineralnego G 002 000 i to go się powinno lać) zaczął zmieniać barwę. Pojawił się "brokacik" mieniący się w świetle, czyli jak na moje opiłki bądź jakiś brud. Biorąc płyn na palec jest on czysty i klarowny, dopiero w zbiorniczku przy dużej ilości widać te mikro drobinki.
Mechanik zaproponował przepłukać jeszcze raz układ, mimo że robił to trzy razy przy wymianie. Niestety, po przejechaniu kilkunastu kilometrów pojawił się brokat. Auto odebrałem z wyjącą, zapowietrzona pompą, która miała się odpowietrzyć sama po przejechaniu ok 100km. Przejechałem 800, i wycie nie ustało, a nawet się nasiliło, dodając do tego pianę na powierzchni płynu w zbiorniczku po każdej pracy pompy. Próbowałem odpowietrzać ale nic z tego.
Zjawiłem się wczoraj u mechanika. Był w szoku. Stwierdził, że spróbujemy zareklamować pompę, a włożymy nową, bo to może jej wina. Stwierdził też, że na pewno nie jest to wina zregenerowanej maglownicy.
Dziś została wymieniona pompa, wraz z nowym płynem.
Po 5km to samo, brokat, delikatnie jęcząca pompa, lecz zakładam że kwestia odpowietrzenia się układu.
Jutro mam zamiar pojechać po raz kolejny do mechanika.
I teraz pytania, przemyślenia.
Może problem leży w płynie?Może należy wlać typowy minerał febiego?
Może w układzie nadal jest jakiś brud, który się uwalania podczas pracy. Może gdzieś zalega. Sposób w jaki mechanicy przepłukują układ, tzn taki jaki jest wszystkim znany nie wystarcza. Może trzeba by wyjąc wszystkie węże i osobno każdy porządnie pod ciśnieniem przepłukać i przedmuchać, w szczególności te aluminiowe przewody znajdujące się na przodzie przed chłodnicą, a potem osobno przepłukanie maglownicy i pompy, wraz z czyszczeniem zbiorniczka. Nie ma już pomysłów, Chcę coś zasugerować tym magikom.
Proszę o konkretne porady i pomysły. Może ktoś już się z czymś takim spotkał?
P.S. Ci z Was, którzy są świeżo bądź niedawno po wymianie płynu, jaki zalaliście? Jaką ma barwę teraz? ÂŁadny zielony klarowny? Sprawdzaliście przypadkiem, czy u was też nie ma brokatu?(najlepiej widać świecąc latarką do zbiorniczka, po przemieszaniu płynu np. bagnetem od stanu, widać wtedy smugi). Można też wyciągnąć trochę strzykawką i wlać do jakiegoś naczynia
Historia mojego wspomagania jest trochę zawiła.
Więc. Kupiłem auto z ciężko chodzącym wspomaganiem. Mój pierwszy mechanik stwierdził, że to pompa. Weszła nowa.
Po upływie paru tygodni nowa pompa zaczęła wyć, i wspomaganie przestało dobrze chodzić. Stary mechanik rozłożył ręce.
Idąc do następnego "lepszego" fachowca, został nasunięty problem maglownicy. Maglownica została oddana do regeneracji(tłoczki w maglownicy są pokryte czymś w rodzaju teflonu, i niestety z wiekiem materiał ten ma zdolności do łuszczenia się i odrywania, co w następstwie powoduje zaśmiecenie opiłkami układu i zabijanie pompy).
To właśnie zabiło nowa pompę. Tak więc została zainstalowana zregenerowana maglownica + nowa pompa. Układ przepłukany.
I niestety po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów płyn(został zalany oryginał G 004 000 M2, zamiennik G 002 000. Nie wiem czy słusznie, ja proponowałem zalanie mineralnego febi, lecz mechanik uparł się przy swoim. Z tego co wiem G 004 000 M2 jest syntetykiem, lecz wszystkie źródła podają, że to właśnie ten jest zamiennikiem starego mineralnego G 002 000 i to go się powinno lać) zaczął zmieniać barwę. Pojawił się "brokacik" mieniący się w świetle, czyli jak na moje opiłki bądź jakiś brud. Biorąc płyn na palec jest on czysty i klarowny, dopiero w zbiorniczku przy dużej ilości widać te mikro drobinki.
Mechanik zaproponował przepłukać jeszcze raz układ, mimo że robił to trzy razy przy wymianie. Niestety, po przejechaniu kilkunastu kilometrów pojawił się brokat. Auto odebrałem z wyjącą, zapowietrzona pompą, która miała się odpowietrzyć sama po przejechaniu ok 100km. Przejechałem 800, i wycie nie ustało, a nawet się nasiliło, dodając do tego pianę na powierzchni płynu w zbiorniczku po każdej pracy pompy. Próbowałem odpowietrzać ale nic z tego.
Zjawiłem się wczoraj u mechanika. Był w szoku. Stwierdził, że spróbujemy zareklamować pompę, a włożymy nową, bo to może jej wina. Stwierdził też, że na pewno nie jest to wina zregenerowanej maglownicy.
Dziś została wymieniona pompa, wraz z nowym płynem.
Po 5km to samo, brokat, delikatnie jęcząca pompa, lecz zakładam że kwestia odpowietrzenia się układu.
Jutro mam zamiar pojechać po raz kolejny do mechanika.
I teraz pytania, przemyślenia.
Może problem leży w płynie?Może należy wlać typowy minerał febiego?
Może w układzie nadal jest jakiś brud, który się uwalania podczas pracy. Może gdzieś zalega. Sposób w jaki mechanicy przepłukują układ, tzn taki jaki jest wszystkim znany nie wystarcza. Może trzeba by wyjąc wszystkie węże i osobno każdy porządnie pod ciśnieniem przepłukać i przedmuchać, w szczególności te aluminiowe przewody znajdujące się na przodzie przed chłodnicą, a potem osobno przepłukanie maglownicy i pompy, wraz z czyszczeniem zbiorniczka. Nie ma już pomysłów, Chcę coś zasugerować tym magikom.
Proszę o konkretne porady i pomysły. Może ktoś już się z czymś takim spotkał?
P.S. Ci z Was, którzy są świeżo bądź niedawno po wymianie płynu, jaki zalaliście? Jaką ma barwę teraz? ÂŁadny zielony klarowny? Sprawdzaliście przypadkiem, czy u was też nie ma brokatu?(najlepiej widać świecąc latarką do zbiorniczka, po przemieszaniu płynu np. bagnetem od stanu, widać wtedy smugi). Można też wyciągnąć trochę strzykawką i wlać do jakiegoś naczynia