[A6 c5] drżenie ?
: 29 gru 2010, 14:00
Witam wszystkich,
Mam dość nietypowe pytanie, choć wiem że nie ma głupich pytań tylko odpowiedzi. Nie wiem czy pisze w dobrym dziale ale może być to związane z silnikiem bądź jego osprzętem.
Mianowicie mój silniczek ma niecałe 120 tys. przebiegu (11 lat). Samochód kupiłem rok temu i jak położyłem rękę na kierownicy przy zapalonym silniku na luzie to .... nic nie czułem. Dosłownie brak jakichkolwiek drżeń. Praca samego silnika "na ucho" - była aksamitna, oczywiście nasłuchując poza kabiną. W tej chwili, nawet jak się silnik dobrze rozgrzeje, praca już nie jest taka gładka, słychać cyk, cyk, cyk jak pracuje. Na postoju, przy włączonym silniku, na kierownicy czuć drżenie. W międzyczasie przydarzyły się dwie rzeczy latem: raz w czasie burzy wjechałem z prędkością ok 70 km/h na gałąź grubości ręki prawym kołem przednim, kiedy indziej zjechałem na ulicę z chodnika, niestety krawężnik był na wysoki i uderzyłem w coś pod spodem auta (nie to że zawisłem ale uderzenie było wyraźnie czuć i słychać). Dodam że oleje, płyny - wszystko w jak najlepszym porządku.
Niektórzy stwierdzą że jestem pewnie przewrażliwiony, ale osobiście denerwuje mnie to drżenie bo poza tym samochodzik jest jak cukiereczek.
pozdrawiam
Mam dość nietypowe pytanie, choć wiem że nie ma głupich pytań tylko odpowiedzi. Nie wiem czy pisze w dobrym dziale ale może być to związane z silnikiem bądź jego osprzętem.
Mianowicie mój silniczek ma niecałe 120 tys. przebiegu (11 lat). Samochód kupiłem rok temu i jak położyłem rękę na kierownicy przy zapalonym silniku na luzie to .... nic nie czułem. Dosłownie brak jakichkolwiek drżeń. Praca samego silnika "na ucho" - była aksamitna, oczywiście nasłuchując poza kabiną. W tej chwili, nawet jak się silnik dobrze rozgrzeje, praca już nie jest taka gładka, słychać cyk, cyk, cyk jak pracuje. Na postoju, przy włączonym silniku, na kierownicy czuć drżenie. W międzyczasie przydarzyły się dwie rzeczy latem: raz w czasie burzy wjechałem z prędkością ok 70 km/h na gałąź grubości ręki prawym kołem przednim, kiedy indziej zjechałem na ulicę z chodnika, niestety krawężnik był na wysoki i uderzyłem w coś pod spodem auta (nie to że zawisłem ale uderzenie było wyraźnie czuć i słychać). Dodam że oleje, płyny - wszystko w jak najlepszym porządku.
Niektórzy stwierdzą że jestem pewnie przewrażliwiony, ale osobiście denerwuje mnie to drżenie bo poza tym samochodzik jest jak cukiereczek.
pozdrawiam