[a6 c5 1.8T] gaz sie wyłacza przy dodawaniu gazu
: 13 gru 2010, 20:03
Witam. koledzy wiem że będziecie od razu mnie wysyłali do gazownika czy mechanika.. i tak zapewne zrobie, ale jest to dość utrudnione wiec wykonam to dopiero za kilka dni.
Więc, jak w temacie, instalka jest taka, reduktor Magic, Elektronika Diego G3, wtryski MAgic Jety, i wsio jest ok, pali na dotyk, jade na Benz, jak osiągni wyznaczone chyba 40-50 stopni , załacza sie gaz, i jedzie ok, nawet jak do 6 tysi bym pociągną to nie rozłacza tak było i jest ...ale ostatnio , jak silnik osiągnie 90 stopni i nawet lekko wcisne pedał gazu bez wzgledu na obroty to od razu wyłacza gaz, i jazda jest kantyuowana na PB, nie czuc żednego szrpnięcia czy czegos. tylko po kontrolce gazu widze ze sie wyłaczył i słysze oczywiście. gdy go załącze to dziala , i nawet jak delikatnie przyspieszam to sie nic nie dzieje i da sie na gazie jechac, lecz jak wcisne pedał, to od razu rozłacza
Wrażenie moje jest takie jakby: albo zamarzał reduktor w co wątpie... płyn chłodniczy jest i nigdy nie zamarzał, nawet jak było -23 stopnie, lub jakby nie miał ciśnienia.. a tego juz sam nie sprawdze niestety...
Jakies sugestie ?
Dodam że jak sie juz zacznie to dziać to jak lekko przyspieszam to da sie jechac na gazie ale ile tak mozna...
pozdrawiam, jak ktos cos moze doradzic, to będe wdziećzny.
Więc, jak w temacie, instalka jest taka, reduktor Magic, Elektronika Diego G3, wtryski MAgic Jety, i wsio jest ok, pali na dotyk, jade na Benz, jak osiągni wyznaczone chyba 40-50 stopni , załacza sie gaz, i jedzie ok, nawet jak do 6 tysi bym pociągną to nie rozłacza tak było i jest ...ale ostatnio , jak silnik osiągnie 90 stopni i nawet lekko wcisne pedał gazu bez wzgledu na obroty to od razu wyłacza gaz, i jazda jest kantyuowana na PB, nie czuc żednego szrpnięcia czy czegos. tylko po kontrolce gazu widze ze sie wyłaczył i słysze oczywiście. gdy go załącze to dziala , i nawet jak delikatnie przyspieszam to sie nic nie dzieje i da sie na gazie jechac, lecz jak wcisne pedał, to od razu rozłacza
Wrażenie moje jest takie jakby: albo zamarzał reduktor w co wątpie... płyn chłodniczy jest i nigdy nie zamarzał, nawet jak było -23 stopnie, lub jakby nie miał ciśnienia.. a tego juz sam nie sprawdze niestety...
Jakies sugestie ?
Dodam że jak sie juz zacznie to dziać to jak lekko przyspieszam to da sie jechac na gazie ale ile tak mozna...
pozdrawiam, jak ktos cos moze doradzic, to będe wdziećzny.