[A6 C5] 2.5 tdi - ciężko odpala?
: 01 gru 2010, 21:04
Od kilku dni (znaczy od kiedy zrobił się mróz) moje auto zaczęło ciężko odpalać po dłuższym postoju.
Problem polega na tym, że jeśli przestanę kręcić rozrusznikiem natychmiast kiedy silnik zaczyna "łapać" - nie załapie.
Załapie jeśli będę trzymał jeszcze chwilę dłużej (jakbym kręcił rozrusznikiem już w momencie działającego silnika).
Oczywiście czekam aż zgaśnie kontrolka temp. świec żarowych.
Czy może być to sygnałem jakiejś usterki?
Dodam jeszcze:
- to moje pierwsze auto z silnikiem diesla - więc nie wiem jak się powinno zachowywać w zimie :mrgreen:
- chwilę temu wymieniałem alternator, czujnik temp. zewnętrznej i termostat
- do tego jeszcze wymieniałem akumulator (obecny ma na wszelki wypadek jeszcze większy prąd rozruchowy niż stary)
Mam "szukać" czy lepiej zostawić temat?
Ew. grzać świece dłużej niż świeci kontrolka?
Jakieś inne rady?
EDIT
O kurka - teraz widzę, że trochę źle mi się klikło :mrgreen: To przez te mrozy :mrgreen:
Temat miał oczywiście być na wysokoprężnych...
Jeśli można - prosiłbym moda o przerzucenie...
Problem polega na tym, że jeśli przestanę kręcić rozrusznikiem natychmiast kiedy silnik zaczyna "łapać" - nie załapie.
Załapie jeśli będę trzymał jeszcze chwilę dłużej (jakbym kręcił rozrusznikiem już w momencie działającego silnika).
Oczywiście czekam aż zgaśnie kontrolka temp. świec żarowych.
Czy może być to sygnałem jakiejś usterki?
Dodam jeszcze:
- to moje pierwsze auto z silnikiem diesla - więc nie wiem jak się powinno zachowywać w zimie :mrgreen:
- chwilę temu wymieniałem alternator, czujnik temp. zewnętrznej i termostat
- do tego jeszcze wymieniałem akumulator (obecny ma na wszelki wypadek jeszcze większy prąd rozruchowy niż stary)
Mam "szukać" czy lepiej zostawić temat?
Ew. grzać świece dłużej niż świeci kontrolka?
Jakieś inne rady?
EDIT
O kurka - teraz widzę, że trochę źle mi się klikło :mrgreen: To przez te mrozy :mrgreen:
Temat miał oczywiście być na wysokoprężnych...
Jeśli można - prosiłbym moda o przerzucenie...