[C5 2.4 v6 AGA + lpg, Tiptronic] kręci, nie odpala wogóle
: 12 paź 2010, 23:27
Tak jak w temacie, mam to autko 2-miesiące, zaraz po kupnie wymieniony został na nowy Ezektor, uszczelnione odmy, nowe oringi na odmach, nowe uszczelki, i pólksiężyce pod deklami (Erling), był problem z wyciekami oleju pod deklami, nowe świece NGK, filtr powietrza. Samochód kupiłem z uszkodzoną przepustnicą, Auto poszło do mechanika który zregenerował potencjometr przepustnicy (stwierdził także że na 99% mam uszkodzony jeszcze przepływomierz, gdyż nie może zrobić adaptacji przepustnicy, i Vag nie pokazuje mu parametrów przepływomierza) Zamówiłem używany przepływomierz (z gwarancją), czekam na jego przyjście i montaż, Wymieniłem jeszcze profilaktycznie czujnik temperatury powietrza w dolocie. Ale mój problem polega na tym że 2 dni temu przyjechałem autem z pracy do domu i wieczorem przy próbie odpalenia samochód kręci, lecz nie odpala, męczę się z tym już 3-dzień.
Poczytałem kilka postów i zastosowałem się do pewnych porad, tzn. podładowałem akumulator, i nic, dalej to samo, auto kręci, niby próbuje chytać lecz nie zapali, czuć zapach benzyny z tłumika, Założyłem inny mocniejszy akumulator, sprawdziłem, odkręcając wąż paliwowy od listwy wtryskowej, pompka bardzo mocno podaje paliwo, na listwę, do auta mam orginalne 3-kluczyki, próbowałem odpalać każdym z nich, na chwilkę odłączyłem też klemę z aku. aby zresetować komputer. Nadal nic, ta sama reakcja, próbuje chytać, lecz nie zapali, próbowałem odpinać kostkę przepływomierza i odpalać na odłączonym, sprawdziłem bezpieczniki, i kostkę przepustnicy, otwierałem i zamykałem kilkukrotnie auto, aby zdezaktywować fabryczny alarm, W końcu poprosiłem kolegę który ma Polskiego Vaga (jakąś starszą wersję 4.1?) podłączyliśmy kompa, wyskoczyło kilka blędów.
-18010-niskie napięcie akumulatora
-16518-nie wykryto aktywności (bank 1, czujnik 1) sonda?
-16497-czujnik IAT (temp. niska obw. za wysoki)
-16486- (coś z przepływomierzem)?
i jeszcze błąd na skrzyni
-00526 (coś z czujnikiem świateł stop)
Skasowaliśmy błędy, i nadal auto nie pali, czuć benzynę, po kilkukrotnym kręceniu, lekko chyta, lecz nie odpala.
Czy czujnik temperatury płynu chłodzącego może być powodem nie palenia?
Mam normalny niebieski 4-ro pinowy, jak kupiłem autko to czujnik nie wskazywał temp. na desce, wyciągnąłem go i przetarłem papierem ściernym lekko na obwodzie, założyłem ponownie, i zaczął działać tzn. trzymał na zegarze 90 stopni. Czy teraz przy lekkich przymrozkach mógł się uszkodzić? i może być winą niepalenia auta?
Druga moja myśl, jest taka, czy szukać winy w sondzie lambda? Błąd 16518 (bank 1 czujnik 1)?
Czy to sonda po stronie pasażera?
Po skasowaniu wszystkich błędów nie pojawiają się żadne inne, Brak błędów.
Czy sonda lambda ma wpływ na odpalanie?
Dodam że immobilizer (jego lampka na zegarach gaśnie, próbowałem 3-kluczyki)
Nie sprawdzałem jeszcze iskry, gdyż na plastikach głowic mam listwy od sekwencji i nie mam dojścia do kabli ani świec.
Dodam że autka nie próbuję odpalać na gazie, tylko na benzynie.
Co jeczczę mogę sprawdzić w domowych warunkach?
Nie mam swojego Vaga, ani żadnych mierników.
Pomóżcie, jak możecie!
Poczytałem kilka postów i zastosowałem się do pewnych porad, tzn. podładowałem akumulator, i nic, dalej to samo, auto kręci, niby próbuje chytać lecz nie zapali, czuć zapach benzyny z tłumika, Założyłem inny mocniejszy akumulator, sprawdziłem, odkręcając wąż paliwowy od listwy wtryskowej, pompka bardzo mocno podaje paliwo, na listwę, do auta mam orginalne 3-kluczyki, próbowałem odpalać każdym z nich, na chwilkę odłączyłem też klemę z aku. aby zresetować komputer. Nadal nic, ta sama reakcja, próbuje chytać, lecz nie zapali, próbowałem odpinać kostkę przepływomierza i odpalać na odłączonym, sprawdziłem bezpieczniki, i kostkę przepustnicy, otwierałem i zamykałem kilkukrotnie auto, aby zdezaktywować fabryczny alarm, W końcu poprosiłem kolegę który ma Polskiego Vaga (jakąś starszą wersję 4.1?) podłączyliśmy kompa, wyskoczyło kilka blędów.
-18010-niskie napięcie akumulatora
-16518-nie wykryto aktywności (bank 1, czujnik 1) sonda?
-16497-czujnik IAT (temp. niska obw. za wysoki)
-16486- (coś z przepływomierzem)?
i jeszcze błąd na skrzyni
-00526 (coś z czujnikiem świateł stop)
Skasowaliśmy błędy, i nadal auto nie pali, czuć benzynę, po kilkukrotnym kręceniu, lekko chyta, lecz nie odpala.
Czy czujnik temperatury płynu chłodzącego może być powodem nie palenia?
Mam normalny niebieski 4-ro pinowy, jak kupiłem autko to czujnik nie wskazywał temp. na desce, wyciągnąłem go i przetarłem papierem ściernym lekko na obwodzie, założyłem ponownie, i zaczął działać tzn. trzymał na zegarze 90 stopni. Czy teraz przy lekkich przymrozkach mógł się uszkodzić? i może być winą niepalenia auta?
Druga moja myśl, jest taka, czy szukać winy w sondzie lambda? Błąd 16518 (bank 1 czujnik 1)?
Czy to sonda po stronie pasażera?
Po skasowaniu wszystkich błędów nie pojawiają się żadne inne, Brak błędów.
Czy sonda lambda ma wpływ na odpalanie?
Dodam że immobilizer (jego lampka na zegarach gaśnie, próbowałem 3-kluczyki)
Nie sprawdzałem jeszcze iskry, gdyż na plastikach głowic mam listwy od sekwencji i nie mam dojścia do kabli ani świec.
Dodam że autka nie próbuję odpalać na gazie, tylko na benzynie.
Co jeczczę mogę sprawdzić w domowych warunkach?
Nie mam swojego Vaga, ani żadnych mierników.
Pomóżcie, jak możecie!