Strona 1 z 2

[2,4 165KM] Problemy z odpaleniem

: 23 lip 2008, 23:12
autor: fidolo
Witam, mam problem jak w temacie.
Najciekawsze jest to, ze nigdy nie wiadomo kiedy samochód nie odpali. Kilka razy zdarzyło się, ze po przejechaniu 5-10 km (na zakupy), po ok. 20-30 min. nie mogę go odpalić. Początkowo było tak, że po zamknięciu go, odczekaniu 2-3 min. odpalał normalnie, ale dziś np. walczyłem z nim godzinę. Po przekręceniu kluczyka można "kręcić" do upadłego i nic - nie pali. Aż nagle po godzince jakby nigdy nic zapalił. Nie wie, czy to problrm moze z jakimiś zabezpieczeniami w samochodzi czy co ... (wybaczcie, niespecjalnie znam się na samochodach). Po wrzuceniu na komputer wyskakuje kilka błędów, ale mówią mi że to nie od tego. Oto błędy:

- 16706 - czujnik obrotów silnika,
- 16486 - masowy przepływomierz powietrza,
- 17834 - zawór odpowietrzania zbiornika paliwa,
- 16518 - sonda lambda rząd 1 (przed katalizatorem),
- 16538 - sonda lambda rząd 2 (przed katalizatorem).
Czy to przez te błędy? Jesli nie to cóż to może być za przypadłość? Będę bardzo wdzięczny za pomoc.
Pozdrawiam i z góry dziękuję.

: 23 lip 2008, 23:57
autor: Artur27
przeczyścić przepływomierz ;-)

: 24 lip 2008, 00:23
autor: robertas1.8
A może to być też zapowietrzająca sie pompa wtryskowa, sprawdź szczelność przewodów. Bo jak sie zapowietrzy to cholernie trudno o to żeby zaciągneła paliwo, sprawdź też może i filtr paliwa jeśli nie był wymieniany, wymień... :-) może też szwankować immo, ale tego nie jestem pewien

: 24 lip 2008, 14:55
autor: fidolo
Ok, dzieki za rady, sprawdzę to jak najszybciej i dam znać co to było. Aha, zapomniałem dodac: nie wiem czy ma to jakieś znaczenie, ale czasem (jak nie mogę odpalić) słyszę po lewej stronie (w okolicach nawiewu) jakieś "cykanie". Nie mam pojęcia co to może być i czy ma jakis wpływ na niemożliwość odpalenia.
Ktoś mi poradził że przyczyną tego wszystkiego moze być immobilizer, ze niby nie jest zestrojony z kluczykiem. Może to jednak to?

: 24 lip 2008, 15:58
autor: dziadzia1000
jak by byl nie zestrojony to wogole bys nie odpalil

: 24 lip 2008, 22:20
autor: fidolo
Dziś z kolei za 1 razem odpalił bez problemu, ale potem (z 6 razy po kolei) musiałem go lekko zgazować, inaczej gasł. W poniedziałek mam zamiar wreszcie zrobić z tym porządek, dlatego będę wdzięczny za Wasze dalsze rady i pomysły cóż to może szwankować. Pozwoli mi to na jakieś zaweżenie pola ewentualnych poszukiwań usterki. I jeszcze raz z góry dziękuję za pomoc :-D

PS. To nie do końca związane z tematem, ale dzięki forum sporo się dowiedziałem. W sumie moje A6 nie tak bardzo odstaje od większości problemów 10-cio letniego auta ( wystąpił u mnie również problem z opuszczającymi się szybami, ponadto czase gaśnie w czasie jazdy przy próbie redukcjio biegu - spadek obrotów). Ale w sumie to nadal wspaniały wóz :mrgreen:
Pozdrawiam

: 24 lip 2008, 22:39
autor: robertas1.8
fidolo, kurde sorry z tą pompą, ale walnęło mi sie, myślałem o tdi :-P ale zobacz ten filtr, bo to też może mieć wpływ na to że gaśnie

: 25 lip 2008, 17:20
autor: Artur27
a co do szyby to kup takie plastiki i je wymień

http://moto.allegro.pl/item399786411_sl ... stala.html

: 21 kwie 2009, 19:59
autor: mirrson
co sdo gaśniecia podczas zmiany biegow mialem to samo kolega mechanik powiedzial mi ze audi nie lubi miec braku pradu i dlatego na kompie wyskoczyly mi bledy podobnie jak u kolegi mialem bledy sondy lamdy od obrotow na jalowym biegu oraz wystepowaly u mnie bledy przepustnicy co do mojego problemu czasami jak dodam wiecej gazu to szarmnie albo strzeli w wydech i normalnie jedzie moze cos mi poradzicie na to?? bo walcze z tym juz 3 miechy

: 17 lis 2009, 20:04
autor: KEISOP
witam wszystkich posiadaczy kapryśnych audiczek.probelem mam podobony do kolegi i bezustannie pojawiajacy sie bład 16486 wyciagałem juz przepływke przedmuchiwałęm ja wymienilem filtr powietrza filtr paliwa pompka paliwowa daje tyle ile trzeba czyli 3.5b i nadal wsytepuje problem przy odpalaniu czasem pali od razu a czasami krece,krece,krece i dopiero tak powoli sie odpala i jak wciskam gaz do dechy to tak jakby przerywa czuć nie przepalona benzyne prycha mi jakos koledzy pomózcie mi bo wstyd takie audi a wstyd jak cholera,czytałęm ze problem moze byc nie zaadaptowana przepustnica próbuje dojsc do tego ale niestesty mój vag nie jest wersja oryginalna przez co mam ograniczone prawa i mozliwosci

a co do gaśniecia pomiedzy zmiana biegów proponowałbym koledze aby sprawdził sobie odme od silnika i całą szczelnośc mialem tak samo ze mi gasła przy dojeżdzaniu do skrzyzowania po wymianie odmy(serwis audi 175 zł)auto teraz juz nie gasnie:)

: 07 gru 2009, 12:21
autor: bobson80
Witam, mam problem jak w temacie.
Najciekawsze jest to, ze nigdy nie wiadomo kiedy samochód nie odpali. Kilka razy zdarzyło się, ze po przejechaniu 5-10 km (na zakupy), po ok. 20-30 min. nie mogę go odpalić. Początkowo było tak, że po zamknięciu go, odczekaniu 2-3 min. odpalał normalnie, ale dziś np. walczyłem z nim godzinę. Po przekręceniu kluczyka można "kręcić" do upadłego i nic - nie pali. Aż nagle po godzince jakby nigdy nic zapalił. Nie wie, czy to problrm moze z jakimiś zabezpieczeniami w samochodzi czy co ... (wybaczcie, niespecjalnie znam się na samochodach). Po wrzuceniu na komputer wyskakuje kilka błędów, ale mówią mi że to nie od tego. Oto błędy:
witam mam identyczne objawy mam lpg czy ma to cos wspólnego proszę o pomoc jestem tak zdesperowany że rozmyślam nawet sprzedać auto

: 07 gru 2009, 12:58
autor: łasuch
Ostatnio miałem podobny kłopot. Zdarzyło się kilka razy że auto kręciłem i nie odpalało, a jak już odpaliło to lekko falowały obroty i czuć było że coś nie do końca chodzi jak powinien. Pierwszy raz stało się to po zalaniu na Nestle do pełna i myślałem że to przez paliwo. Po kilku takich nieodpaleniach i konsultacji z mechanikiem okazało się, że walnięty jest czujnik temperatury cieczy. Ten co daje sygnał do komputera (bo są dwa). Efekt był taki, że np. na ciepłym silniku czujnik podawał, że woda jest zimna i się zalewał bo komp dawał więcej paliwa. Co ciekawe nie było reguły kiedy zacznie wariować i dodatkowym objawem było większe zużycie paliwa po takim kręconym odpalaniu. Może to też być jakiś trop.

Ps. Wymiana bardzo prosta, trwa do pół h ale może się ulać trochę płynu. Koszt ok 60 zł za czujnik.

: 07 gru 2009, 16:22
autor: bobson80
ÂŁasuch pisze:Ostatnio miałem podobny kłopot. Zdarzyło się kilka razy że auto kręciłem i nie odpalało, a jak już odpaliło to lekko falowały obroty i czuć było że coś nie do końca chodzi jak powinien. Pierwszy raz stało się to po zalaniu na Nestle do pełna i myślałem że to przez paliwo. Po kilku takich nieodpaleniach i konsultacji z mechanikiem okazało się, że walnięty jest czujnik temperatury cieczy. Ten co daje sygnał do komputera (bo są dwa). Efekt był taki, że np. na ciepłym silniku czujnik podawał, że woda jest zimna i się zalewał bo komp dawał więcej paliwa. Co ciekawe nie było reguły kiedy zacznie wariować i dodatkowym objawem było większe zużycie paliwa po takim kręconym odpalaniu. Może to też być jakiś trop.

Ps. Wymiana bardzo prosta, trwa do pół h ale może się ulać trochę płynu. Koszt ok 60 zł za czujnik.
dzieki za rade a gdzie jest umiejcowiony czujnik

: 08 gru 2009, 16:40
autor: łasuch
Czujnik jest pod gumową rurą między filtrem powietrza, a silnikiem więc trzeba ją zdjąć i wtedy będzie dobry dostęp. Czujnik jest wpuszczony w rurkę i zabezpieczony zawleczką. Dojście nie jest super ale trochę gimnastyki i da się zrobić. Jest tam też gumowa uszczelka, którą trzeba wyjąć śrubokrętem jeżeli nie wyjdzie z czujnikiem. Są na forum schematy ale i po tym opisie powinieneś go znaleźć.

Mi pomógł ten wątek c5-24problemy-z-odpaleniem-po-duszej-je-vt751,15.htm

Podobno jest sposób żeby płyn nie wyleciał. O ile dobrze pamiętam trzeba na rozgrzanym i wyłączonym silniku odkręcić korek na parę minut żeby zeszło ciśnienie z układu. Niby wtedy nie wyleci. Ja opróżniłem zbiorniczek wyrównawczy i też nic nie uleciało.

: 09 gru 2009, 08:16
autor: krisker
Dodam, że można sobie ułatwić wymianę: rozgrzać silnik, zgasić, poluzować korek płynu w celu spuszczenia nadmiaru ciśnienia (OSTROÂŻNIE!), zakręcić korek, poczekać, aż silnik przestygnie. Przy zachowaniu takiej kolejności w układzie wystąpi podciśnienie (troszkę będzie zasysać przez zaworek w korku, ale nie zdąży wyrównać ciśnień) i po wyjęciu czujnika nie wyleci nawet gram płynu, mimo, że jest on znacznie poniżej lustra płynu chłodzącego.