a6 c5 2.4 v6 benzyna szarpanie na gazie
: 03 maja 2022, 16:25
Moje auto złapało focha , udaje żabkę ..... .
auto od samego początku było zagazowane. Na początku miało wstawione wtryski czerwone valteki, i jakiś tam reduktor tomasseto. I jeździło bezproblemowo na gazie, czasami raz na miesiąc coś tam delikatnie szarpnęło.Jakieś nie całe 2 lata temu wstawiłem wtryski złote hanny , plus do tego odpowiednie dysze kalibrujące, i reduktor ac stag R01 czerwony. Instalacja została u gazownika wyregulowana i wszystko działało cacy ,bez najmniejszego zająknięcia. Świece , i przewody wysokiego napięcia też był zmieniane dłuższy czas temu, jeszcze przed wymianą instalacji LPG, i też to było coś z górnej półki. Wymieniony też był termostat , i wszystko śmigało jak trzeba .
Od jakiegoś momentu auto zaczęło jeździć żabką , skakać , drgać, Na początku to były chwilowe , kilku sekundowe objawy , które same ustawały, Auto wpadało w głęboki rezonans , jakbyś jechał po kostce brukowej.
Teraz auto od samego początku jedzie "żabką" , nie ma sensu się nim rozpędzać , bo wpada w głęboki rezonans. Jak jedzie się tak do 50 - 60 kmh , nie przyśpieszając to jest ok. Na benzynie jedzie jedwabiście. Ci ciekawe, jak na postoju przełączę na benzynę , to już ze słuchu idzie wywnioskować , że jest ogromna różnica w pracy silnika. Węże ogrzewające reduktor są gorące.
Tak sobie myślę, że może wtryskiwacz jeden nie pracuje , takie mam odczucie.
Czy czujnik płynu chłodzącego G62 może tutaj nabroić, jeżeli jest uszkodzony
posprawdzałem też te wężyki ciśnieniowe , niektóre był nieszczelne, i wymieniłem na nowe, jest ok, ale dalej nie ma poprawy.
Zamierzam jechać do gazownika, ale próbuje coś jeszcze sam wskórać, macie może jakieś pomysły
pozdrawiam Łukasz
auto od samego początku było zagazowane. Na początku miało wstawione wtryski czerwone valteki, i jakiś tam reduktor tomasseto. I jeździło bezproblemowo na gazie, czasami raz na miesiąc coś tam delikatnie szarpnęło.Jakieś nie całe 2 lata temu wstawiłem wtryski złote hanny , plus do tego odpowiednie dysze kalibrujące, i reduktor ac stag R01 czerwony. Instalacja została u gazownika wyregulowana i wszystko działało cacy ,bez najmniejszego zająknięcia. Świece , i przewody wysokiego napięcia też był zmieniane dłuższy czas temu, jeszcze przed wymianą instalacji LPG, i też to było coś z górnej półki. Wymieniony też był termostat , i wszystko śmigało jak trzeba .
Od jakiegoś momentu auto zaczęło jeździć żabką , skakać , drgać, Na początku to były chwilowe , kilku sekundowe objawy , które same ustawały, Auto wpadało w głęboki rezonans , jakbyś jechał po kostce brukowej.
Teraz auto od samego początku jedzie "żabką" , nie ma sensu się nim rozpędzać , bo wpada w głęboki rezonans. Jak jedzie się tak do 50 - 60 kmh , nie przyśpieszając to jest ok. Na benzynie jedzie jedwabiście. Ci ciekawe, jak na postoju przełączę na benzynę , to już ze słuchu idzie wywnioskować , że jest ogromna różnica w pracy silnika. Węże ogrzewające reduktor są gorące.
Tak sobie myślę, że może wtryskiwacz jeden nie pracuje , takie mam odczucie.
Czy czujnik płynu chłodzącego G62 może tutaj nabroić, jeżeli jest uszkodzony
posprawdzałem też te wężyki ciśnieniowe , niektóre był nieszczelne, i wymieniłem na nowe, jest ok, ale dalej nie ma poprawy.
Zamierzam jechać do gazownika, ale próbuje coś jeszcze sam wskórać, macie może jakieś pomysły
pozdrawiam Łukasz