[APU 1.8T 150 KM] Brak pracy na jednym cylindrze...co robić?
: 04 gru 2020, 20:11
Cześć,
Mam takie pytanie. Chodzi o 1.8T APU Jakiś czas temu wypadał zapłon tzn przestawał całkowicie działać jeden cylinder. Naprawiało się samo…. Rok temu miałem taki sam przypadek ale wtedy wymieniłem cewki i świece i myślałem, że trafiłem i winowajcą była cewka lub świeca bo na wyższych obrotach auto pracowało normalnie. Teraz podmieniłem cewkę i świece na 2-gim cylindrze bo tu po odpięciu cewki na pracującym ale kulejącym silniku dalej kulał tak samo. No i niestety nic się nie naprawiło Jutro sprawdzę kompresję i próbę olejową zrobię. Może coś się wyjaśni.
Czy macie jakiś pomysł co może być powodem? Na VAG-u czasy wtrysków są podane, na benzynie i na gazie tak samo kuleje. Świeca była lekko wkręcona ale była suchutka i nie była okopcona. Komputer pokazuje, że dochodzi napięcie na cewki czyli zakładam, że iskra jest. Jak będę miał pomoc kolegi jutro to sprawdzimy przy okazji iskrę może fizycznie jej nie ma…
Myślałem, że zacięty wtryskiwacz ale to by świeca byłą mokra a jest sucha.
Błędów nie ma żadnych nawet podczas pracy na trzech cylindrach. Jedyny błąd to od kilku lat sonda czasami pokazuje że ma zwarcie do masy ale po skasowaniu wraca po przejechaniu jakiś 2tyś ok i to przeważnie jak go przyduszę lub mi zgaśnie bo źlę ruszę czy zapomniałem o sprzęgle przy hamowaniu .
Jest możliwe uszkodzenie mechanicznie? Pęknięcie, może zawór uszczelniacz?
Nie kopci na żaden kolor, na niskich czy wysokich obrotach, na ciepłym czy zimnym. Oleju nie ubywa ani nie przybywa, płynu chłodniczego też stały poziom. Kolor ładny oczka nie pływają.
Można założyć, że to wina jakiegoś kabla przerwanego? Może jakiś protip co sprawdzić samemu zanim wymieni się pół silnika? W lutym i tak chciałem zrobić kapitalny remont głowicy a z dołu tylko pierścienie wymienić. Tylko zapłacić z 4tyś za to a okaże się, że dalej będzie kicha bo jakaś wiązka zaśniedziała lub może komputer padł czy coś?
Mam takie pytanie. Chodzi o 1.8T APU Jakiś czas temu wypadał zapłon tzn przestawał całkowicie działać jeden cylinder. Naprawiało się samo…. Rok temu miałem taki sam przypadek ale wtedy wymieniłem cewki i świece i myślałem, że trafiłem i winowajcą była cewka lub świeca bo na wyższych obrotach auto pracowało normalnie. Teraz podmieniłem cewkę i świece na 2-gim cylindrze bo tu po odpięciu cewki na pracującym ale kulejącym silniku dalej kulał tak samo. No i niestety nic się nie naprawiło Jutro sprawdzę kompresję i próbę olejową zrobię. Może coś się wyjaśni.
Czy macie jakiś pomysł co może być powodem? Na VAG-u czasy wtrysków są podane, na benzynie i na gazie tak samo kuleje. Świeca była lekko wkręcona ale była suchutka i nie była okopcona. Komputer pokazuje, że dochodzi napięcie na cewki czyli zakładam, że iskra jest. Jak będę miał pomoc kolegi jutro to sprawdzimy przy okazji iskrę może fizycznie jej nie ma…
Myślałem, że zacięty wtryskiwacz ale to by świeca byłą mokra a jest sucha.
Błędów nie ma żadnych nawet podczas pracy na trzech cylindrach. Jedyny błąd to od kilku lat sonda czasami pokazuje że ma zwarcie do masy ale po skasowaniu wraca po przejechaniu jakiś 2tyś ok i to przeważnie jak go przyduszę lub mi zgaśnie bo źlę ruszę czy zapomniałem o sprzęgle przy hamowaniu .
Jest możliwe uszkodzenie mechanicznie? Pęknięcie, może zawór uszczelniacz?
Nie kopci na żaden kolor, na niskich czy wysokich obrotach, na ciepłym czy zimnym. Oleju nie ubywa ani nie przybywa, płynu chłodniczego też stały poziom. Kolor ładny oczka nie pływają.
Można założyć, że to wina jakiegoś kabla przerwanego? Może jakiś protip co sprawdzić samemu zanim wymieni się pół silnika? W lutym i tak chciałem zrobić kapitalny remont głowicy a z dołu tylko pierścienie wymienić. Tylko zapłacić z 4tyś za to a okaże się, że dalej będzie kicha bo jakaś wiązka zaśniedziała lub może komputer padł czy coś?