[ ABC 2.6 150 KM] [A6 C4] Gaśnie po dłuższej jeździe.
: 14 lis 2011, 18:39
Witam!
Mam problem z moim silnikiem ABC. Wczoraj jadąc autostradą silnik zgasł przy prędkości 120 km/h na 5 biegu w momencie gdy wcisnąłem gaz do końca. W momencie gaśnięcia pojawiło się delikatne szarpnięcie i spadek mocy i nagle obroty spadły do zera, tak jakby silnik nie dostawał paliwa. Myślałem, że może odpali gdy wrzucę niższy bieg i puszczę sprzędło, ale nic to nie pomogło. Gdy stanąłem na poboczu odpalił normalnie i ruszyłem dalej.
Od tej chwili jechałem spokojnie, żeby autko nie rozkraczyło mi się na poboczu autostrady.
Potem po 60 kilometrach, już blisko domu chciałem sprawdzić czy wkręci się na obroty i gdy zacząłem przyspieszać na dwójce samochód zgasł przy ok 3.500 obr/min. Ponownie normalnie odpalił po zjechaniu na pobocze i nie przekraczając 3.000 obr/min dojechałem do domu.
Dodam tylko, że paliwa w zbiorniku było jeszcze na 80 kilometrów. Tankuje 98 na renomowanej stacji, zresztą wykluczam złe paliwo, bo na tym tankowaniu przejechałem wcześniej ponad 400 kilometrów, również autostradą i do 200 km/h Audi zbierało się całkiem ochoczo.
W silniku pod koniec sierpnia było sporo zrobione:
- uszczelka głowicy,
- uszczelka miski,
- uszczelka pokrywy zaworów,
- uszczelniacze zaworów,
- pierścienie,
- kompletny rozrząd,
- świece,
- filtr powietrza,
- filtr paliwa,
- filtr oleju + olej.
Aha, ważna informacja, temperatura silnika po zgaśnięciu nie chciało wzrosnąć powyżej 70 stopni, nawet po 60 kilometrach.
Pomocy. Poradźcie mi gdzie mam szukać przyczyny.
Audi nigdy nie miało gazu, przebieg około 250.000 km, wszystko wskazuje na to, że faktyczny.
Mam problem z moim silnikiem ABC. Wczoraj jadąc autostradą silnik zgasł przy prędkości 120 km/h na 5 biegu w momencie gdy wcisnąłem gaz do końca. W momencie gaśnięcia pojawiło się delikatne szarpnięcie i spadek mocy i nagle obroty spadły do zera, tak jakby silnik nie dostawał paliwa. Myślałem, że może odpali gdy wrzucę niższy bieg i puszczę sprzędło, ale nic to nie pomogło. Gdy stanąłem na poboczu odpalił normalnie i ruszyłem dalej.
Od tej chwili jechałem spokojnie, żeby autko nie rozkraczyło mi się na poboczu autostrady.
Potem po 60 kilometrach, już blisko domu chciałem sprawdzić czy wkręci się na obroty i gdy zacząłem przyspieszać na dwójce samochód zgasł przy ok 3.500 obr/min. Ponownie normalnie odpalił po zjechaniu na pobocze i nie przekraczając 3.000 obr/min dojechałem do domu.
Dodam tylko, że paliwa w zbiorniku było jeszcze na 80 kilometrów. Tankuje 98 na renomowanej stacji, zresztą wykluczam złe paliwo, bo na tym tankowaniu przejechałem wcześniej ponad 400 kilometrów, również autostradą i do 200 km/h Audi zbierało się całkiem ochoczo.
W silniku pod koniec sierpnia było sporo zrobione:
- uszczelka głowicy,
- uszczelka miski,
- uszczelka pokrywy zaworów,
- uszczelniacze zaworów,
- pierścienie,
- kompletny rozrząd,
- świece,
- filtr powietrza,
- filtr paliwa,
- filtr oleju + olej.
Aha, ważna informacja, temperatura silnika po zgaśnięciu nie chciało wzrosnąć powyżej 70 stopni, nawet po 60 kilometrach.
Pomocy. Poradźcie mi gdzie mam szukać przyczyny.
Audi nigdy nie miało gazu, przebieg około 250.000 km, wszystko wskazuje na to, że faktyczny.