Strona 1 z 1

[S6 C4 4.2 290KM 1997] Problem z ladowaniem alternatora

: 02 sty 2011, 00:52
autor: Owca_313
Witam,

Mam ostatnio nastepujacy problem z moja S-ka. Minowicie podczas dluzszej jazdy w korku z mala predkoscia i czestymi postojami zaczyna mi spadac ladowanie alternatora co moge zaobserwowac na wskazniku ladowania. Dochodzi do tego falowanie obrotow. Podczas jazdy ze stala predkoscia problem ten nie wystepuje. Nie narzekam rowniez na odpalanie auta nawet przy duzym mrozie. Czy przyczyna tego jest alternator czy moze to byc cos innego? Drzwonilem do kilku warsztatow gdzie regeneruja alternatory ale zaden z panow specjalistow nie chcial sie podjac wyjecia alternatora z S6. Podobno w wersji 4.2 jest on strasznie zabudowany w komorze silnika. Czy ktos robil cos takiego u siebie? Czy naprawde jest tak zle?

Bede wdzieczny za kazda podpowiedz.
Owca.

: 03 sty 2011, 16:19
autor: feniulolo
Czy jest źle to tego nie wiem... Sprawdź miernikiem jakie masz ładowanie na biegu jałowym, wtedy będzie można coś więcej powiedzieć. ÂŁadowanie może spadać ze względu na falowanie obrotów...

: 04 sty 2011, 18:09
autor: Owca_313
Mam wskaznik ladowania na konsoli. Jak zaczyna falowac to spada do okolo 12. A falowanie nie jest spowodowane spadkiem ladowania? Myslalem ze to własnie spadek napiecia na swiecach powoduje falowanie a nie ze falowanie powoduje spadek ladowania? Moze sie mylilem. Czyli moze to byc zupelnie co innego a alternator w porzadku?

: 05 sty 2011, 15:11
autor: Lepper005
Jak czytam nie które posty to az mi sie płakac chce. Nie wiem dokładnie jak jest w 4.2 ale flujące obroty to powietrze czyli silnik krokowy albo dolot lub elektryka swiece kable rodzielacz czy wielocewka ( nie wiem jak tam jest). Małe ładowanie to wina regulatora ładowania ktory jest wbudowany w alternator ( jezeli ładowanie jest przy wiekszych obrotach). Miałem tak samo w Omedze bo niedawno kupiłem a6 i jeszcze nie wszystko obcykałem co i jak w tym aucie jest rozwiązane. Ale najpierw sprawsz ładowanie miernikiem zeby nie bylo ze wskaznik na desce oszukuje. :-)

: 05 sty 2011, 15:22
autor: sebastian855
Owca_313, ja miałem podobnie,
na postoju ładowanie spadało do 12V, regeneracja alternatora nic nie pomogła,
a na Vagu wyskakiwał czasem błąd zbyt niskiego napięcia na aku,
teraz wymieniłem jeszcze kabel masowy od alternatora na grubszy i jak narazie jest git,
ładowanie trzyma cały czas ;-)

: 06 sty 2011, 03:04
autor: Owca_313
W nawiązaniu do posta kolegi Leppera, to chciałem zaznaczyć, że nie wszyscy muszą się znać na mechanice i elektryce. Ja na przykład nie jestem aż tak biegły w niektórych sprawach i dlatego szukam pomocy na takim forum jak to, żeby uzyskać pomoc od bardziej doświadczonych kolegów:)

A wracając do sprawy. Ten pomysł z masą jest całkiem niezły. Sprawdze to jak bede miał chwile. Chyba że ktoś ma jeszcze jakąś propozycje? ;-)

: 07 sty 2011, 14:05
autor: Lepper005
Ok :-> zabardzo mnie poniosło. Sorry ;-) zobacz ładowanie miernikiem za 10 zł z intermarche albo carrefoura :-) i bedzie wszystko wiadomo. Jak bedzie złe to trzeba szukac. Popatrz jeszcze na tył alternatora na te sróbki co przykrecają przewody (ew. sniedz czy cos innego) oczywiscie o ile masz dostep w tej krowie 4.2 ;-) ;-)

: 07 sty 2011, 22:39
autor: Owca_313
No własnie z tym dostepem to nie bardzo. ciezko od gory i z dolu to bym musial plyte odkrecic a warunkow do tego to nie mam. Musze gdzies to oddac ale warszaty od alternatorow mnie zlewaja jak szlysza ze to 4.2. bo za duzo roboty przy wyjmowaniu. Jak przyniose w reku to ok. Ma ktos moze jakis dobry warsztat w warszawie? Myslalem zeby oddac to jakiejs porzadnej firmy typu VTG bo mam juz dosyc mechanikow partaczy. Juz dosc pieniedzy na nich stracilem a tak zaplace i bedzie mam nadzieje ok. Bo mam kilka problemow. Przerywa mi na wolnych obrotach czasami ale to faktycznie moze cos z powietrzem. W VTG to maja doswiadczenie z takimi silnikami wiec moze sobie szybko poradza.

: 08 sty 2011, 00:13
autor: s6+
ja robilem w swoim aucie takie cos...i nie jest tragicznie....ja mialem spalony uklad prostowniczy....a to ze sie zaklady boja to tylko swiadczy o nich ze sa marni....bo wcale nie jest tak to strasznie zabudowane...wiadomo samo sie nie wyjmie:)))ja zaplacilem za naprawe i regeneracje 200 zeta w krakowie i smigam juz ponad 1,5 roku....