moja zabawka wsk 125 kos
: 23 mar 2012, 19:26
jak wyżej odkupiłem sobie od wujka zabawkę na nudy, motor był zakupiony przez mojego tate kiedyś jako nowy, odsprzedał wujkowi i teraz spowrotem trafił w ręce mojego taty, zarejestrowany cały czas na tatę, jak go wziąłem miał 6311km, wsk od 15-20 lat była nie odpalana stała na stopkach w garażu, jest to model kos z tabliczki udało mi się odczytać 1984 rok czyli przedostatni rocznik produkcji i ostatni model jaki wyjechał ze świdnika.
W motorze już wiele wykonałem:
-nowa dętka koła tylniego
-nowy olej w skrzyni
-zakup lusterka
-drugi używany bak(stary już mocno był zardzewiały)
-nowy odbłyśnik przedniej lampy
-nowy kompletny gaźnik
-nowy kranik
-nowe odblaski boczne
-nowe żarówki
-nowy akumulator
-nowy pasek akumulatora
-nowa nakrętka zębatki zadawczej
-nowa świeca
-pomalowana cała rama wraz z rawkami
Obecnie chyba tyle, jak coś wymyślę to dopisze
To co jeszcze w planach:
-nowy tłumik z kolankiem od tego modelu(obecny pochodzi od kobuza założony jeszcze przez mojego tatę)
-odzyskanie bocznych dekielków
-nowy pokrowiec fotela
-zakup drugiego lusterka
-jak dostanę dekle boczne to pomalowanie baku błotników i dekli na kolor taki jak był oryginalnie c-290 albo c-220 nie pamiętam dokładnie po nazwie
-może szlif
-zakup klaksonu
-wyrobienie drugiego dowodu rejestracyjnego ubezpieczenie i przegląd
-zakup skórki na bak i nowe chlapacze
Oponki jak widać oryginalne jeszcze od nowości, wszystkie linki też jeszcze oryginał, ze zmian jakie nie były seryjnie to bagażnik od kobuza założony jeszcze przez mojego tatę.
Elektryka prawie w 100% sprawna pozycjne, stop, mijania i drogowe działają jedynie brak klaksonu.
![Obrazek]()
![Obrazek]()
![Obrazek]()
![Obrazek]()
![Obrazek]()
![Obrazek]()
![Obrazek]()
W motorze już wiele wykonałem:
-nowa dętka koła tylniego
-nowy olej w skrzyni
-zakup lusterka
-drugi używany bak(stary już mocno był zardzewiały)
-nowy odbłyśnik przedniej lampy
-nowy kompletny gaźnik
-nowy kranik
-nowe odblaski boczne
-nowe żarówki
-nowy akumulator
-nowy pasek akumulatora
-nowa nakrętka zębatki zadawczej
-nowa świeca
-pomalowana cała rama wraz z rawkami
Obecnie chyba tyle, jak coś wymyślę to dopisze
To co jeszcze w planach:
-nowy tłumik z kolankiem od tego modelu(obecny pochodzi od kobuza założony jeszcze przez mojego tatę)
-odzyskanie bocznych dekielków
-nowy pokrowiec fotela
-zakup drugiego lusterka
-jak dostanę dekle boczne to pomalowanie baku błotników i dekli na kolor taki jak był oryginalnie c-290 albo c-220 nie pamiętam dokładnie po nazwie
-może szlif
-zakup klaksonu
-wyrobienie drugiego dowodu rejestracyjnego ubezpieczenie i przegląd
-zakup skórki na bak i nowe chlapacze
Oponki jak widać oryginalne jeszcze od nowości, wszystkie linki też jeszcze oryginał, ze zmian jakie nie były seryjnie to bagażnik od kobuza założony jeszcze przez mojego tatę.
Elektryka prawie w 100% sprawna pozycjne, stop, mijania i drogowe działają jedynie brak klaksonu.






