[Sprzedawca] A6 C5 2.8 Avant Quattro Szczecin
: 19 maja 2019, 20:42
Cześć
To mój pierwszy post więc proszę o wyrozumiałość.
Odradzam auto z aukcji
https://www.otomoto.pl/oferta/audi-a6-b ... BWD5Z.html?
Zacznę od oględzin zewnętrznych.
Auto malowane nieudolnie. Widać wręcz pofalowania od różnicy grubości lakieru. Malowane całe prócz dachu oraz maski, farba odchodzi pod listwami. Pomiary rzędu 250-800. W jednym miejscu wręcz pęknięcie szpachli. Rdza na dachu. Tylny zderzak uszkodzony dość znacznie. Tylne tarcze i klocki w zasadzie nie istnieją, założone kieeeedyś. Rdza, ewidentnie nierówna praca tylnych hamulców: i to znaczna.
Silnik:
Uruchamia się żwawo ale dość głośny metaliczny, nierówny dźwięk podczas pracy: szklanki? Nie wiem. Pod maską nad wyraz czysto, wszystkie osłony założone, dość duży ambaras by je zdemontować. Spod osłon, widoczne silne zapocenia od oleju. Sprzedawca deklaruje, że bierze bardzo mało. Silne zapocenie, wyciek w okolicy węża od wspomagania, ogólnie duużo zapoceń. Głębiej nie zaglądałem, już szkoda było mi czasu.
Wnętrze:
Całkowicie odklejona podsufitka: od przodu do tyłu. Bardzo silnie brudne słupki oraz pasy (wszystkie pasy). Bardzo. Moim zdaniem winne tu również nieudolne próby prania, które tylko problem pogłębiły. Fotele nad wyraz w dobrym stanie. Przedarcia za fotelem pasażera, rozciągnięte siatki: normalne w takim aucie. W zakamarkach bardzo stary zaklejony brud, nie tygodniowy raczej kilkumiesięczny. Braki w plastikowych elementach pod fotelami.
Stan kokpitu bardzo dobry ( jak na ten wiek). Brak wielkich zadrapań itp. Akceptowalny(wiek i przebieg).
Komputer:
Tu się zaczyna. Krótko po uruchomieniu (~5 min) temperatura cieczy wg komputera to 95-97. Wg zegara ideał... Po kilku następnych wg komputera 97-99, zegar dalej ideał: ANI DRGNIE. Stały błąd czujnika położenia wałka. Ciągły/stały alert o napinaczu pasów kierowca/pasażer za kierowcą.
Jeśli coś mi się jeszcze przypomni, z pewnością napiszę. Zastrzegam, iż nie szukałem cuda za te pieniądze. Raczej kobyły na cztery łapy w której coś porobię. Ale zakres nieudolnie ukrytych wad mnie jednak przerósł. Zdecydowanie odradzam. Sprzedający oczywiście o niczym. żadnej wadzie, nie wiedział.
To mój pierwszy post więc proszę o wyrozumiałość.
Odradzam auto z aukcji
https://www.otomoto.pl/oferta/audi-a6-b ... BWD5Z.html?
Zacznę od oględzin zewnętrznych.
Auto malowane nieudolnie. Widać wręcz pofalowania od różnicy grubości lakieru. Malowane całe prócz dachu oraz maski, farba odchodzi pod listwami. Pomiary rzędu 250-800. W jednym miejscu wręcz pęknięcie szpachli. Rdza na dachu. Tylny zderzak uszkodzony dość znacznie. Tylne tarcze i klocki w zasadzie nie istnieją, założone kieeeedyś. Rdza, ewidentnie nierówna praca tylnych hamulców: i to znaczna.
Silnik:
Uruchamia się żwawo ale dość głośny metaliczny, nierówny dźwięk podczas pracy: szklanki? Nie wiem. Pod maską nad wyraz czysto, wszystkie osłony założone, dość duży ambaras by je zdemontować. Spod osłon, widoczne silne zapocenia od oleju. Sprzedawca deklaruje, że bierze bardzo mało. Silne zapocenie, wyciek w okolicy węża od wspomagania, ogólnie duużo zapoceń. Głębiej nie zaglądałem, już szkoda było mi czasu.
Wnętrze:
Całkowicie odklejona podsufitka: od przodu do tyłu. Bardzo silnie brudne słupki oraz pasy (wszystkie pasy). Bardzo. Moim zdaniem winne tu również nieudolne próby prania, które tylko problem pogłębiły. Fotele nad wyraz w dobrym stanie. Przedarcia za fotelem pasażera, rozciągnięte siatki: normalne w takim aucie. W zakamarkach bardzo stary zaklejony brud, nie tygodniowy raczej kilkumiesięczny. Braki w plastikowych elementach pod fotelami.
Stan kokpitu bardzo dobry ( jak na ten wiek). Brak wielkich zadrapań itp. Akceptowalny(wiek i przebieg).
Komputer:
Tu się zaczyna. Krótko po uruchomieniu (~5 min) temperatura cieczy wg komputera to 95-97. Wg zegara ideał... Po kilku następnych wg komputera 97-99, zegar dalej ideał: ANI DRGNIE. Stały błąd czujnika położenia wałka. Ciągły/stały alert o napinaczu pasów kierowca/pasażer za kierowcą.
Jeśli coś mi się jeszcze przypomni, z pewnością napiszę. Zastrzegam, iż nie szukałem cuda za te pieniądze. Raczej kobyły na cztery łapy w której coś porobię. Ale zakres nieudolnie ukrytych wad mnie jednak przerósł. Zdecydowanie odradzam. Sprzedający oczywiście o niczym. żadnej wadzie, nie wiedział.