[A6 C5] c5 avant 3.0lpg. czerwien s6 warszawa
: 16 kwie 2013, 15:02
Witam koledzy
temat zakladam poniewaz rowniez szukam wymarzonego audi a obejrzalem jedna sztuke ktora na zdjeciach mi sie
spodobala i stoi niedaleko mojego miejsca zamieszkania. moze uda sie dzieki temu komus nie kosztowac sie na paliwo
i nie przyjezdzac ogladac tego szrota.
dzwonimy:
z rozmowy przez telefon z wlascicielka za wiele nie dowiedzialem sie. jedynie to ze niedawno auto mialo robiony remont silnika i cos tam cos tam. wlascicielka nie udzielila mi nawet informacji czy szyby sa oryginalne. "a przyjedzie pan to zobaczy bo ja sie nie znam". jako ze auto zrobilo na mnie dobre wrazenie i mialem tam tylko 40km to zdecydowalem sie na ogledziny. dodam tez ze na aukcji jest napisane ze sprzedaje z powodu wyjazdu i przebieg jest wpisany 240kkm.
ogledziny:
gdy przyjechalismy na miejsce na pierwszy rzut oka zobaczylem ze na aucie sa inne felgi niz na zdjeciach (gorsze) ale
pomyslalem ze moze tamte sa w garazu z letnimi oponami. pierwsze wrazenie z wlascicielka to szok. kilogram botoksu w ustach i jeszcze wiecej silikonu w piersiach i ogolnie blee. ale to nie ja przyjechalem ogladac. odpalilismy samochod otworzylismy maske i zaczelismy ogledziny. znajomy mechanik osluchiwal silnik i sprawdzal co jest co pod maska natomiast ja zajalem sie strona wizualna auta. srodek zaniedbany. podlokietnik popekany. fotele kierowcy i pasazera brzydkie. nawi bylo dokladane przez partnera tej kreatury i gdy je wlaczylem uslyszalem tylko glosny pisk. powiedzial ze rozkodowane i trzeba kogos kto to zrobi. w dodatku nieudolnie zamontowane to nawi. na liczniku 125kkm. nie pamietam nawet czy sie jakies kontrolki swiecily. wyswietlacz Fis na zdechu (ale to norma w tym modelu). pomiar grubosci lakieru wykazal ze prawa strona byla malowana w wiekszosci oraz gdzieniegdzie szpachlowana. natomiast w tyl z prawej strony auto dostalo konkretny strzal poniewaz bylo tam multum szpachli ktora na dodatek byla wyplukiwana spod uszczelek po myciu (biale naloty) styropianowe wygluszenie wokol kola zapasowego od tej strony bylo polamane itp. przednia lampa klejona nieudolnie "bo sie xenon pocil" i w ogole przod jakos marnie skrecony. lewe nadkole obtarte "ale to juz jest zalatwione i z ubezpieczalni pan dostanie pieniadze". prawe przednie nadkole popekana szpachla. szyby prawie kazda z innego roku. dalej chyba nie meczylismy tej biednej audicy..
przejazdzka:
skoro juz przyjechalismy to uznalem ze przynajmniej sie przejade tym padlem. biegi wchodza calkiem spoko ale jednak nie bezglosnie. slychac zdecydowanie za bardzo zmiane kazdego biegu. partner tej pani ktory jechal z nami mowil ze nie bylo kompresji na ktoryms cylindrze ale to wszystko juz jest zrobione. no to dobra jedziemy. wyjezdzamy na prosta. ja mu w pedal a on.... stoi:P zero przyspieszenia. na moje oko to 3.0 mialo nie wiecej niz 140-150koni. auto trzymalo sie calkiem sztywno drogi (nie wiem czy jestem tutaj obiektywny bo to quatrro wiec moze ciezej wyczuc sciaganie czy cos). cos sie rowniez dzialo ze wspomaganiem bo bylo je juz slychac podczas zawracania.
podsumowanie:
Pani powiedziala ze moze mi opuscic 900PLN za te felgi i nic wiecej. (auto cenia na allegro 27.900) i ze zainteresowanie autem jest bardzo duze. jeszcze dzisiaj maja jakiegos pana z krakowa ktory jest bardzo napalony.
szczerze to wspolczuje temu panu straconych pieniedzy i czasu. mialem audi a3 z 2003 roku i porownanie stanu tych aut to jak dzien do nocy. NIE WARTO JECHAC KOLEDZY PO TO AUTO CHYBA ZE OPUSCI CONAJMNIEJ 10K
pozdrawiam
edit: zapomnialem linka dac:D
http://allegro.pl/show_item.php?item=3160388898
temat zakladam poniewaz rowniez szukam wymarzonego audi a obejrzalem jedna sztuke ktora na zdjeciach mi sie
spodobala i stoi niedaleko mojego miejsca zamieszkania. moze uda sie dzieki temu komus nie kosztowac sie na paliwo
i nie przyjezdzac ogladac tego szrota.
dzwonimy:
z rozmowy przez telefon z wlascicielka za wiele nie dowiedzialem sie. jedynie to ze niedawno auto mialo robiony remont silnika i cos tam cos tam. wlascicielka nie udzielila mi nawet informacji czy szyby sa oryginalne. "a przyjedzie pan to zobaczy bo ja sie nie znam". jako ze auto zrobilo na mnie dobre wrazenie i mialem tam tylko 40km to zdecydowalem sie na ogledziny. dodam tez ze na aukcji jest napisane ze sprzedaje z powodu wyjazdu i przebieg jest wpisany 240kkm.
ogledziny:
gdy przyjechalismy na miejsce na pierwszy rzut oka zobaczylem ze na aucie sa inne felgi niz na zdjeciach (gorsze) ale
pomyslalem ze moze tamte sa w garazu z letnimi oponami. pierwsze wrazenie z wlascicielka to szok. kilogram botoksu w ustach i jeszcze wiecej silikonu w piersiach i ogolnie blee. ale to nie ja przyjechalem ogladac. odpalilismy samochod otworzylismy maske i zaczelismy ogledziny. znajomy mechanik osluchiwal silnik i sprawdzal co jest co pod maska natomiast ja zajalem sie strona wizualna auta. srodek zaniedbany. podlokietnik popekany. fotele kierowcy i pasazera brzydkie. nawi bylo dokladane przez partnera tej kreatury i gdy je wlaczylem uslyszalem tylko glosny pisk. powiedzial ze rozkodowane i trzeba kogos kto to zrobi. w dodatku nieudolnie zamontowane to nawi. na liczniku 125kkm. nie pamietam nawet czy sie jakies kontrolki swiecily. wyswietlacz Fis na zdechu (ale to norma w tym modelu). pomiar grubosci lakieru wykazal ze prawa strona byla malowana w wiekszosci oraz gdzieniegdzie szpachlowana. natomiast w tyl z prawej strony auto dostalo konkretny strzal poniewaz bylo tam multum szpachli ktora na dodatek byla wyplukiwana spod uszczelek po myciu (biale naloty) styropianowe wygluszenie wokol kola zapasowego od tej strony bylo polamane itp. przednia lampa klejona nieudolnie "bo sie xenon pocil" i w ogole przod jakos marnie skrecony. lewe nadkole obtarte "ale to juz jest zalatwione i z ubezpieczalni pan dostanie pieniadze". prawe przednie nadkole popekana szpachla. szyby prawie kazda z innego roku. dalej chyba nie meczylismy tej biednej audicy..
przejazdzka:
skoro juz przyjechalismy to uznalem ze przynajmniej sie przejade tym padlem. biegi wchodza calkiem spoko ale jednak nie bezglosnie. slychac zdecydowanie za bardzo zmiane kazdego biegu. partner tej pani ktory jechal z nami mowil ze nie bylo kompresji na ktoryms cylindrze ale to wszystko juz jest zrobione. no to dobra jedziemy. wyjezdzamy na prosta. ja mu w pedal a on.... stoi:P zero przyspieszenia. na moje oko to 3.0 mialo nie wiecej niz 140-150koni. auto trzymalo sie calkiem sztywno drogi (nie wiem czy jestem tutaj obiektywny bo to quatrro wiec moze ciezej wyczuc sciaganie czy cos). cos sie rowniez dzialo ze wspomaganiem bo bylo je juz slychac podczas zawracania.
podsumowanie:
Pani powiedziala ze moze mi opuscic 900PLN za te felgi i nic wiecej. (auto cenia na allegro 27.900) i ze zainteresowanie autem jest bardzo duze. jeszcze dzisiaj maja jakiegos pana z krakowa ktory jest bardzo napalony.
szczerze to wspolczuje temu panu straconych pieniedzy i czasu. mialem audi a3 z 2003 roku i porownanie stanu tych aut to jak dzien do nocy. NIE WARTO JECHAC KOLEDZY PO TO AUTO CHYBA ZE OPUSCI CONAJMNIEJ 10K
pozdrawiam
edit: zapomnialem linka dac:D
http://allegro.pl/show_item.php?item=3160388898